GRY
 
 

„5 stów w wózku”, czyli żenada po polsku

Nowy dział w możliwościach ubliżania młodym matkom uważam za otwarty!

500 zł na dziecko
fot. Fotolia
Do tej pory mogłaś usłyszeć w autobusie „Zaszłaś, więc stój”. Gdy prosiłaś o przepuszczenie cię w kasie pierwszeństwa, ktoś mógł rzucić w twoim kierunku „Dzieci jej się zachciało!”. Teraz do listy powodów do dokuczania kobietom w ciąży czy z dziećmi dołączyło sławne już „500+”.

+500 obelg

"Takiej to się powodzi! 1000 złotych w wózku wozi."
"Zaszła, żeby dostać 5 stów!"
"Na darmo przynajmniej dzieci nie zrobiłaś!"

„Przepraszam, ale potrzebuję to z siebie wyrzucić, bo aż się dzisiaj w sklepie popłakałam. Nie jestem świętą krową i nie wiozę 1000 złotych w wózku. Uff...” - mama bliźniąt żali się swoim koleżankom na Facebooku.

Zawiść, zazdrość czy chęć sprawienia przykrości drugiemu człowiekowi - co przemawia przez ludzi rzucających takie słowa?

Doskonale wiem, że wózki bliźniacze dla dzieci zajmują dużo miejsca i np. ciężko obok nich przejść w sklepowej kolejce. Wiem to, bo sama jestem matką bliźniąt. Świetnie zdaję sobie sprawę z tego, jak ciężki jest taki pojazd dla dwójki dzieci i możesz nie mieć ochoty pomóc mi go wnieść do autobusu. Jestem świadoma tego, jak niewygodnie jest jechać autobusem, gdy obok stoi matka z wózkiem, albo (nie daj Boże) z dzieckiem na ręku i należałoby jej ustąpić. 

Tak, ciężarne i młode matki to grupa niezbyt lubiana w środkach komunikacji czy sklepowych kolejkach. Każdy ma prawo do złości, ale na litość boską, czy nie przeszło ci przez myśl wypluwaczu obelg, że twoje słowa (wymruczane pod nosem czy wykrzyczane w twarz) mogą ranić! Mówisz do kobiety, której nerwy i tak są nieustannie wystawiane na próbę przez jej potomstwo, która nie dosypia, więc łatwo ją skrzywdzić lub wyprowadzić z równowagi
Redakcja poleca: Mamy rezygnują z pracy. Czy to efekt programu Rodzina 500+?
Eksperci rynku pracy przyznają, że coraz więcej kobiet korzystających z programu Rodzina 500+ woli zostać z dziećmi w domu, niż pracować za kwotę podobną do świadczenia przy dwójce lub trójce dzieci.

500+, czyli żenada po polsku

Na odpowiedzi pod zacytowanym postem z Fb nie trzeba długo czekać:

„Zawistni! Nie widzą dzieci jako istoty ludzkie, tylko jako pieniądze. Żenada po prostu”
„Wszyscy tylko widzą, ile się w tym wózeczku wiezie, ale ile potrzeba na to, aby utrzymać to, tego już nikt nie widzi...” 

Gorące tematy, do których „500 +” możemy zaliczyć w ostatnich miesiącach, zawsze budzą wiele emocji. W obliczu dyskusyjnych kwestii ludzie łatwo popadają w skrajności, ślepo wierzą w swoje „za” lub „przeciw”. Dlaczego jednak ich „przeciw” zostało skierowane w oblicze ciężarnych i przyszłych mam? Czyż nie jest to grupa, o którą powinniśmy w szczególności dbać? 

Z każdego doświadczenia warto wyciągać naukę. Tak też zrobiła jedna z komentujących mam. Jej słowa będą najlepszym podsumowaniem:

„Masakra, ale zauważcie, że my musimy mówić naszym dzieciom, żeby one nigdy tak nie skrzywdziły innych. Ludzie nie mają czasu rozmawiać o wszystkim i w rezultacie rosą takie samoluby”

Zobacz też: Jak wygrać wyścig do kasy pierwszeństwa? 3 skuteczne sposoby i 2 niedziałające

Ocena (1 ocena)

4.0
Doładuj
Przeładuj