Każdy posiłek to pole bitwy? Oto 6 sprytnych sposobów, by niejadek zjadł obiadek

Co jest nie tak? Dlaczego moje dziecko nie chce jeść? Czy zjadło za mało? Czy się nie zagłodzi? Wielu rodziców ma wątpliwości, ale spokojnie na takich delikwentów są skuteczne metody.
Dominika Bielas
Jak nakarmić niejadka?
fot. AdobeStock
Wielu rodziców uważa, że ich dziecko zupełnie nic nie je i popada w błędne koło podstawiania ciągle to nowych miseczek i talerzyków, by namówić niejadka na konsumpcję czegokolwiek. Zapominamy, że sami nie zawsze mamy na wszystko ochotę, a także, że bywają dni, gdy mamy gorszy apetyt. Jak ułatwić sobie i swojemu niejadkowi życie? Podpowiadamy!

1. Za mało, a może jednak za dużo?

Jesteś przekonana, że twoje dziecko je zbyt mało? Zastanów się na spokojnie, czy tak naprawdę na dziecięcym talerzu znajduje się zawsze odpowiednia ilość jedzenia. Badania dowodzą, że aż 80 procent dzieci zjada posiłki, większe niż powinno. Może oczekujesz, że twoja pociecha zje więcej, niż tak naprawdę potrzebuje? Zwróć uwagę, ile maluch zjada w przeciągu 10 dniu, a nie na dany posiłek. Pamiętaj, zdrowe dziecko nie da się zagłodzić. Zmuszanie do jedzenia sprawia, że maluch przestaje słuchać swojego organizmu.

2. Czas na posiłek

Dla pewności zacznij zapisywać, kiedy i co zjada twój smyk. Może się okazać, że maluch wcale tak mało nie je. Rodzice często oferują przekąski między posiłkami, przez co dziecko nie chce potem zjeść pełnego posiłku. Zwróć także uwagę, co dajesz do picia. Maluch między posiłkami powinien pić wodę. Soki mogą sprawiać, że dziecko nie czuje głodu. Przedszkolak powinien wypić nie więcej niż pół szklanki soku dziennie (jako jedna porcja owoców i warzyw). Staraj się również, by dziecko jadło o tych samych porach bez względu na to czy to dzień powszedni, czy weekend.

3. Co je, a nie ile je

Zwróć uwagę na to, co ląduje na talerzu dziecka. Skup się na tym, jakie wartości ożywcze serwujesz, a nie na faktycznej ilości. Np. dobrze zrównoważone śniadanie dla dziecka powinno zawierać węglowodany, białka oraz wapń, by maluch miał energię na długi dzień. Nie oczekuj, że dziecko zje dużą kolację, jeśli zjadło obiad w przedszkolu.

Niezwykle istotną kwestią jest różnorodność i wygląd posiłku. Rodzice często serwują dziecku kilka stałych pozycji w menu i nic ponadto. Gust małego smakosza dopiero się kształtuje. Czasem problem z niechęcią wynika z konsystencji, koloru, kolejności podawanych produktów. Eksperymentuj z fakturami i kolorystyką na talerzu. Są specjaliści, którzy uważają, że posiłki powinny być podawane w formie stołu szwedzkiego, a maluch powinien mieć kilka rzeczy do wyboru, w tym przynajmniej jedną, która na pewno zje. Wybór dziecka należy uszanować.
 
 
Jeśli dziecko nagle straciło apetyt, ma większą niż zwykle ochotę na słodycze, odczuwa bóle brzucha, męczy je kaszel, konieczne wykonaj badania na pasożyty.

4. W miłej atmosferze

Pamiętaj, że jedzenie posiłku to aktywność społeczna. Nie oczekuj, że dziecko ładnie zje w ciszy lub samotności. Starajcie się siadać do stołu całą rodziną. Towarzystwo sprawia, że posiłek kojarzy się z czymś przyjemnym. Nie zwracaj ciągle uwagi, jak maluch ma jeść, i że ma jeść, i co ma jeść. To daje odwrotne efekty. W rzeczywistości dzieci jedzą więcej, gdy nikt tego nie komentuje. Warto za to poruszać rodzinne tematy związane z dzieckiem, np. opowiadajcie, co się wydarzyło w ciągu dnia.
 

5. Bez presji, ale z ograniczeniem czasu

To, że każesz dziecku siedzieć przy stole, dopóki nie zje, nie sprawi, że zje szybciej lub więcej. Nie nagradzaj także za zjedzenie posiłku. To ma być naturalna czynność. Jeśli maluch nie je lub bawi się jedzeniem, po maksymalnie 20 minutach pozwól odejść od stołu.

6. Kilka słów o deserze

Specjaliści zalecają, by słodkości nie stały się naszą kartą przetargową. Chodzi o to, by nie nadawać deserowi rangi posiłku - nagrody. Jest to przyjemność, na którą można sobie pozwolić od czasu do czasu, nie powinno być to jednak stałym elementem każdego dnia. W innym wypadku dziecko w przyszłości może samo siebie nagradzać słodyczami. Pamietaj, że to także wpływa na apetyt dziecka.

Czy dziecko naprawdę nic nie je?

Rodzice maluchów, które grymaszą przy posiłkach, zazwyczaj wprowadzają nerwową atmosferę przy stole. Tymczasem manipulacja łamie charakter dziecka i „uczy” je uległości, a to może mieć poważne konsekwencje w przyszłości. Daj więcej luzu i dziecku i sobie. Nie zapominaj, że charakter twojego dziecka właśnie się kształtuje. Jedzenie, obok zasypiania, ubierania czy korzystania z toalety jest idealnym obszarem do manifestowania swojego odmiennego zdania. Tak jak nie ma ochoty na złożenie bluzy wybranej przez ciebie, tak samo może nie mieć ochoty zjeść czegoś, co wybrałaś. Wypróbuj metodę małych wyborów. Zanim zaserwujesz dziecku posiłek, daj 2-3 rzeczy do wyboru. Niech maluch samodzielnie podejmie decyzję.

Źródło: kinderling.com.au
 
Redakcja poleca: Zaproszenie do Internetowej Szkoły Rodzenia
Przygotuj się z nami do porodu i macierzyństwa. Zapraszamy do Internetowej Szkoły Rodzenia mamotoja.pl!
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwój przez zabawę

Aktywnie, ale bezpiecznie!