Agnieszka Hyży o swojej patchworkowej rodzinie: „Martusia już się przyzwyczaiła” [WIDEO]

Agnieszka Hyży stara się stworzyć prawdziwy dom dla swojej 7-letniej córki. Jak w tej sytuacji odnalazł się jej mąż, Grzegorz Hyży, i jakie relacje nawiązał z dziewczynką? Dziennikarka przyznała, że duże znaczenie miał wiek Marty: gdy poznała Grześka, jej córeczka była malutka.
Agnieszka Hyży tworzy patchworkową rodzinę ze swoją córeczką z poprzedniego związku oraz mężem, Grzegorzem Hyżym. Czy kontakty Grześka z 7-letnią dziś Martą od początku układały się dobrze? Hyży zdradziła sekret ich udanych relacji.

Agnieszka Hyży o swojej patchworkowej rodzinie

Agnieszka Hyży często podkreśla, że stara się chronić prywatność swojej córki i nie zdradza publicznie szczegółów z jej życia. Dziennikarce party.pl opowiedziała jednak, jak układają się relacje dziewczynki z jej mężem, Grzegorzem Hyżym. 

„Jesteśmy z Grześkiem już 6 lat razem, w związku z tym Marta była bardzo mała, gdy się poznaliśmy. A to oznacza, że wiele rzeczy przeżyła, jak on już był obecny w moim życiu” − zdradziła Agnieszka. Jak przyznała, bywają gorsze i lepsze chwile, ale przez lata Marta w naturalny sposób przyzwyczaiła się do ojczyma

Poza 7-letnią Martą, córką Agnieszki Hyży, Grzegorz Hyży ma także pod opieką bliźniaków ze związku z Mają Hyży. „Staramy się, aby dzieci jak najmniej odczuły, że ich biologiczni rodzice nie są razem. (...) Tworzymy dom, dzielimy się obowiązkami” − opowiedziała Agnieszka. 

Podczas krótkiego wywiadu prezenterka potwierdziła też, że jej 7-latka niedawno rozpoczęła naukę w szkole. „Marta nie zna szkoły, więc nie wie, jak by mogło być. Ale ja bardzo żałuję, że ma tej swobody, że jest tyle ograniczeń w szkołach z powodu pandemii” − ubolewała. A przy okazji opowiedziała o swoim nowatorskim podejściu do edukacji: „Uważam, że dzieci powinny rozwijać się w swoich pasjach. Jestem ostatnia do oceniania i przepytywania, ciśnięcia, że muszą być od góry do dołu piątki”. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

🤯Od 7 jestem Mamą...ślicznej, mądrej, rezolutnej Dziewczynki, która za niedługo będzie dorastać, będzie dojrzewać, stanie się Kobietą👩‍👧. Ja nie chcę żeby musiała czuć się ograniczana, żeby nie mogła decydować o sobie! Nie chcę żeby nie mogła uczyć się o zdrowym sexie, poznawać swojego ciała i odnajdywać swoją seksualność. Jak będzie miała być Mamą to chcę żeby mogła się badać, odpowiednio przygotować i podejmować mądre decyzje. BO MA DO TEGO PRAWO...jak każdy wolny człowiek. Błagam, nie piszcie że jestem zwolenniczką aborcji i wyrodną Matką. Ja za własne Dziecka oddałabym życie ... jak zapewne większość Mam na świecie. I wiem, z własnego doświadczenia, jak tragicznie może być gdy zostanie nam odebrane prawo do badań... do walki o Dziecko, jego zdrowie i własne życie! Znam takie „piekło”, nie pojmuję jak można nim tak bezdusznie żonglować😭 W tym trudnym czasie, w zamknięciu w domach musimy mierzyć się z rzeczywistością, którą ktoś układa bez względu na wszystko inne, na nasze głosy, na nasz sprzeciw. To smutne. To kolejny wirus🤬 *** #piekłokobiet #strajkkobiet #jestem #mama #mowie #nie #nieskładamyparasolek

Post udostępniony przez Agnieszka Hyży (@agnieszka_hyzy)


Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 0 na 0 głos

Zobacz także

Popularne tematy