Śmierć Agnieszki z Częstochowy: oświadczenie szpitala
Facebook/Adobe Stock
Aktualności

Śmierć Agnieszki z Częstochowy: apel rodziny i stanowisko szpitala

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie wydał oświadczenie w sprawie śmierci ciężarnej Agnieszki. Rodzina jednak za to tragiczne zdarzenie wini lekarzy: „To kolejny dowód na to, że panujące rządy mają krew na rękach. Ponownie zginęła ciężarna, niewinna, młoda kobieta, matka i żona, osieracając 3 dzieci, które nie doczekały się powrotu Mamy do domu”.

Ostatnio do mediów przedostała się informacja o śmierci Agnieszki z Częstochowy. Kobieta była w ciąży bliźniaczej. Płody obumarły. 25 stycznia zmarła także 37-latka. Rodzina kobiety o jej śmierć oskarża lekarzy, twierdząc, że zbyt długo czekali z usunięciem martwych płodów. Oświadczenie na ten temat wydał szpital, a także rodzina zmarłej kobiety.

Czy jesteś za zaostrzeniem przepisów pozwalających na aborcję? [SONDA ULICZNA]

Apel rodziny zmarłej kobiety

Rodzina pani Agnieszki opublikowała w sieci apel razem z nagraniem kobiety ze szpitala.

Pierwsze słowa apelu rodziny i przyjaciół zmarłej brzmią: „Apelujemy o sprawiedliwość i zadośćuczynienie za śmierć naszej zmarłej żony, mamy, siostry i przyjaciółki. To kolejny dowód na to, że panujące rządy mają krew na rękach. Ponownie zginęła ciężarna, niewinna, młoda kobieta, matka i żona, osieracając 3 dzieci, które nie doczekały się powrotu Mamy do domu. Chciała żyć, nikt nie spodziewał się takiej eskalacji spraw. Kto jest w tym momencie podmiotem karnym? Kto odpowiada za tę krzywdę? Szpital? Trybunał Konstytucyjny? Posłowie głosujący za Ustawą antyaborcyjną w Polsce?”.

W dalszej części opisana została cała sytuacja, która miała spotkać 37-latkę w szpitalu w Częstochowie. Na koniec rodzina i bliscy podali informację o śmierci kobiety: „Niestety dziś, 25.01.2022 r. otrzymaliśmy w godzinach popołudniowych telefon, że Agnieszka pomimo prób ratunku zmarła w Blachowni. Jesteśmy zdruzgotani a ból, jaki nam towarzyszy, jest nie do opisania. Bardzo prosimy o pomoc. Dysponujemy niezbitymi dowodami na popełnione przestępstwo jak i próby utajenia przyczyn stanu zdrowia Agnieszki, a także podawanie przez personel szpitala fałszywych informacji co do okoliczności śmierci bliźniąt”.

Jakie jest stanowisko szpitala w Częstochowie?

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie przesłał do redakcji o2.pl oświadczenie w sprawie śmierci kobiety.

„Po tym, jak nastąpił zgon pierwszego dziecka (w dniu 23 grudnia 2021 roku), przyjęte zostało stanowisko wyczekujące, z uwagi na to, że była szansa, aby uratować drugie dziecko. Pomimo starań lekarzy doszło do obumarcia również drugiego płodu. Natychmiast podjęta została decyzja o zakończeniu ciąży. Lekarze rozpoczęli indukcję mechaniczną i farmakologiczną. Pomimo zastosowania wyżej wymienionych środków brak było odpowiedzi ze strony pacjentki pod postacią rozwierania się szyjki i skurczów macicy. W dniu 31.12.21 r. stało się możliwe wykonanie poronienia. Zabieg przeprowadzono w znieczuleniu ogólnym” – możemy przeczytać w oświadczeniu.

Dyrekcja szpitala dodała także, że „lekarze wykonywali wiele procedur medycznych które miały na celu pomoc pacjentce”. Ze stanowiska szpitala wynika, że były to konsultacje lekarskie: hematologiczne, psychiatryczna, chirurgiczna, psychologiczna gastroenterologiczna i neurologiczna.

„Wymaz w kierunku SARS-CoV 2 – dwukrotnie ujemny. Lekarze wielokrotnie wykonywali szereg innych badań, w tym: ginekologiczno – położnicze badania USG. Badanie CRP wykonywane było 13 razy. Najwyższe stężenie CRP odnotowane zostało w dniu 31.12.21 r. i wynosiło 66.50mg/l, po czym nastąpił spadek wartości. Prowadzona była antybiotykoterapia i heparynoterapia. Ostatecznie wykonana została indukcja farmakologiczna i mechaniczna poronienia, która trwała dwa dni” – brzmi dalsza część oświadczenia szpitala. 

37-latka przebywała także na Oddziale Neurologii. 23 stycznia jej stan zdrowia się pogorszył: „Pacjentkę zaintubowano. Wykonano szereg kolejnych badań, na podstawie których stwierdzono cechy zatorowości płucnej i zmiany zapalne. Wykonano wymaz w kierunku SARS-COV-2 – wynik był pozytywny. Stan pacjentki cały czas się pogarszał. Lekarze podejmowali wszystkie możliwe działania, których celem było uratowanie pacjentki”

Szpital następująco podsumował swoje działania: „Podkreślamy, iż personel Szpitala podjął wszystkie możliwe i wymagane działania, które miały na celu ratowanie życia dzieci oraz pacjentki. Wskazujemy, iż na postępowanie lekarzy nie wpływało nic innego, poza względami medycznymi i troską o pacjentkę i jej dzieci”. 

Dyrekcja placówki dodała także, że rodzina miała możliwość kontaktowania się z pacjentką przy zastosowaniu odpowiednich procedur związanych z pandemią. 

Źródło: o2.pl

Zobacz także

Ciąg dalszy historii Izabeli z Pszczyny
Screen/Uwaga!TVN, Instagram/Strajk Kobiet
Aktualności
Ciąg dalszy historii Izy z Pszczyny. Lekarze bali się, że zostaną oskarżeni o nielegalną aborcję
Historia Izabeli z Pszczyny ma ciąg dalszy. Lekarze bali się konsekwencji prawnych w przypadku wykonania aborcji. Głos w tej sprawie zabrała Śląska Izba Lekarska oraz Rzecznik Praw Pacjenta.

Historia Izabeli z Pszczyny wstrząsnęła całą Polską. Teraz program „Uwaga! TVN” dotarł do nagrań sugerujących, że lekarze nie wykonali aborcji w celu ratowania życia matki, ponieważ bali się konsekwencji prawnych i tego, że zostanie im zarzucona nieuzasadniona terminacja płodu w związku z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Izabela z Pszczyny była w 22. tygodniu ciąży. Do tego czasu można mówić jedynie o wywołaniu poronienia. Dopiero od 23. tygodnia ciąży mówimy o wywołaniu porodu, bez względu na to, czy dziecko przeżyje. Brak pomocy w odpowiednim czasie Lekarze zwlekali wiele godzin z uznaniem, że stan kobiety zagraża jej życiu. Ona sama alarmowała w SMS-ach do swoich bliskich, że jej stan jest zły, jednak lekarze nie reagują ze względu na zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. O  godz. 8.55 kobieta trafiła do szpitala. O godz.   11.34 z wyników badań ciężarnej wynikało, że ma: podwyższone CRP praz stan zapalny. O  godz. 22.56 Izabela pisała do swoich bliskich: „Moje życie zagrożone, a ja mam czekać”. Około godz. 1 w nocy pacjentka miała wysoką gorączkę i bardzo niskie ciśnienie. Został podany paracetamol. O godz. 4.20 kobieta dostała nospę i relanium. O godz. 4.30 został podany lek przeciwzapalny. Około godz. 6 rano lekarze doszli do wniosku, że życie kobiety jest zagrożone. Było to 18 godzin po pierwszych objawach wstrząsu septycznego . Kobieta była już umierająca. „Iza wysłała nam takie informacje, wszystkim po kolei, odnośnie tego, że dzięki właśnie ustawie ona musi czekać na to, aż serce dziecka przestanie bić. To nie jest tak, że ona sobie sama to nadinterpretowała. Ona musiała dostać taką informację od lekarzy” – wyznała szwagierka pani Izabeli. „Tutaj rzeczywiście jest tak, że było kilkanaście godzin pobytu pacjentki w szpitalu. Od pełnego dobrostanu pacjentka przeszła w stan...

odmówiono jej aborcji
Adobe Stock
Aktualności
Ciężarne nadal ryzykują życiem: 32-latce odmówiono aborcji. Zalecenia Ministerstwa Zdrowia nie pomogły
To już kolejny podobny przypadek: kobiecie pękł pęcherz płodowy, ale lekarze kazali obserwować ruchy płodu, zamiast zrobić aborcję.

Po głośnej sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny , której odmówiono aborcji, mimo że stwierdzono u niej bezwodzie i uszkodzenie płodu, Ministerstwo Zdrowia wydało zalecenia, jak postępować w takich przypadkach. Niestety, nadal kobietom w podobnej sytuacji odmawia się aborcji. Kolejne dowody na strach lekarzy Gdy zmarła Izabela z Pszczyny, rozpętała się dyskusja. Rodzina zmarłej i wiele innych osób twierdzi, że przyczyną śmierci kobiety było to, że lekarze bali się usunąć ciążę w związku z zakazem aborcji z powodów embriopatologicznych. Inni twierdzili, że to nie wina rządzących i Trybunału Konstytucyjnego, którzy o tym zdecydowali, ale zwykły błąd lekarski, bo prawo nie zabrania aborcji w celu ratowania zdrowia lub życia ciężarnej. Niestety zgłoszenia spływające do fundacji, które zajmują się prawami kobiet i pomaganiem kobietom w trudnych sytuacjach, udowadniają, że lekarze unikają dokonywania aborcji w sytuacji, gdy serce płodu bije, nawet wtedy gdy szans na donoszenie ciąży nie ma, ale jest zagrożenie życia matki w ciąży . Odmówili aborcji matce dwójki dzieci Niedawno Polskę obiegła informacja, że lekarze odmówili aborcji kobiecie, która nosiła dziecko z akranią (brak mózgu i kości czaszki) i doznała ciężkiego urazu psychicznego, który mógł stanowić zagrożenie dla jej zdrowia i życia. Ostatnio do Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zgłosiła się 32-latka z Małopolski, której lekarze odmówili aborcji, chociaż pękł jej pęcherz płodowy, odeszły wody, a płód miał liczne wady. Lekarze kazali je obserwować ruchy płodu , zapewne po to, aby z aborcją poczekać do śmierci płodu, mimo tego, że takie czekanie grozi sepsą u kobiety. „Znalazłam wasz telefon na internecie. Pomożecie? Już nie mam siły. Dzieci od tygodnia u mojej siostry. Chcą wracać do domu. To małe dzieci: 4 i 5 lat” – napisała do fundacji...

Aborcja
Adobe Stock
Aktualności
Mąż doniósł na swoją żonę do prokuratury. Chciała dokonać aborcji
Działaczce Aborcyjnego Dream Teamu, która chciała pomóc ciężarnej kobiecie, grożą 3 lata więzienia. Aktywistka już usłyszała zarzuty.

W obliczu coraz bardziej zaostrzającego się prawa antyaborcyjnego kobiety poszukują sposobów na zakończenie niechcianej ciąży. Część decyduje się na aborcję poza granicami Polski, gdzie mogą tego dokonać legalnie. Inne szukają rozwiązań, które mogą zrealizować w domu.  Jest akt oskarżenia Na ten drugi krok zdecydowała się pewna ciężarna w 12. tygodniu ciąży. Kobieta poinformowała wcześniej o swoich zamiarach męża, ten najwyraźniej miał inne zdanie na ten temat. Gdy jego żona otrzymała paczkę, domyślił się, że zawiera ona środki na wywołanie poronienia. Mężczyzna niezwłocznie zawiadomił prokuraturę. Nie wiadomo, czy doszło do przerwania ciąży – obecnie kobiety nie są karane za przerywanie ciąży, natomiast przestępstwem jest pomocnictwo i podżeganie do aborcji. Dlatego zarzuty popełnienia przestępstw usłyszała działaczka Aborcyjnego Dream Teamu. 8 grudnia Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 47-letniej Justynie W. To oskarżona miała wysłać tabletki zamówione przez ciężarną na stornie „Ciocia Basia – women help women”. W czasie dochodzenia śledczy przeszukali mieszkanie Justyny W. i znaleźli tabletki powodujące obkurczenie macicy, co skutkuje poronieniem. W związku z tym członkinię Aborcyjnego Dream Teamu oskarżono także o posiadanie, w celu wprowadzenia do obrotu, innych produktów leczniczych bez stosownego pozwolenia. Aktywistka nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności. Działaczki Aborcyjnego Dream Teamu wydały jedynie oświadczenie: „Odbieramy to jako formę opresji politycznej i próbę zastraszania osób potrzebujących aborcji, osób pomagających w aborcji”. Działaczki zapowiadają, że pomagają w aborcjach, pomagać będą i nie dadzą się zastraszyć. Źródło:...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Kobieta czyta książkę
Zakupy
Tej książce ufają miliony rodziców! Czy masz ją na półce?
Partner
łojotokowe zapalenie skóry
Pielęgnacja
Test zakończony sukcesem! 99% osób poleca te kosmetyki
Partner
Polecamy
Porady
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
ukraińskie imiona
Imiona
Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich
Joanna Biegaj
cytaty na urodziny
Cytaty i przysłowia
Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe
Joanna Biegaj
Ile dać na Chrzest?
Święta i uroczystości
Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości
Luiza Słuszniak
gdzie nad morze z dzieckiem
new badge ranking small
Niemowlę
Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami
Hanna Szczesiak
ospa u dziecka a wychodzenie na dwór
Zdrowie
Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić?
Milena Oszczepalińska
5 dni opieki na dziecko
Prawo i finanse
5 dni opieki (urlop na dziecko) – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie
Joanna Biegaj
pesel po 2000
Prawo i finanse
PESEL po 2000 - zasady jego ustalania
Agnieszka Majchrzak
hiszpańskie imiona
Imiona
Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki
Joanna Biegaj
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Urlop ojcowski
Prawo i finanse
Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty
Magdalena Drab
przedmioty w 4 klasie
Aktualności
Jakie są przedmioty w 4 klasie szkoły podstawowej w roku szkolnym 2022/2023? [LISTA]
Ewa Janczak-Cwil
300 plus
Prawo i finanse
300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek?
Małgorzata Wódz
na komary dla niemowląt
Zdrowie
Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać?
Ewa Janczak-Cwil
urwany kleszcz
Zdrowie
Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania?
Ewa Janczak-Cwil
Bon turystyczn atrakcje dla dzieci
Czas wolny
Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem
Ewa Janczak-Cwil
300 plus dla zerówki 2021
Aktualności
300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki?
Joanna Biegaj
rekrutacja do liceum
Wychowanie
Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum?
Joanna Biegaj