GRY

Alfie Evans nie żyje... Dzielny chłopiec walczył do samego końca

Rodzice chłopca wydali specjalny komunikat, w którym poinformowali, że ich syn odszedł.

Alfie Evans
fot. FB Alfies Army
Od kilku dni świat żył sprawą Alfiego Evansa, ciężko chorego dwuletniego chłopca, o którego życie walczyli rodzice wbrew lekarzom i sądom. Alfie przebywał w szpitalu dziecięcym Alder Hey w Liverpoolu. Cierpiał na jedno ze schorzeń neurodegeneracyjnych, w wyniku czego cofał się w rozwoju i na ten moment medycyna nie była w  stanie przywrócić mu zdrowia. 
Chłopiec zmarł dziś w nocy o 2.30, o czym powiadomili sami rodzice za pośrednictwem Faceobooka. Ojciec Alfiego napisał: "Mój gladiator odłożył tarczę i o 2.30 otrzymał swoje skrzydła. To łamie nasze serca. Kocham Cię". 

Alfie walczył dzielnie do końca

Choć brytyjski sąd zdecydował kilka dni temu o odłączeniu Alfiego od aparatury podtrzymującej życie, w wyniku czego chłopiec miał umrzeć w ciągu 3 minut, ku zdziwieniu wszystkich przez długi czas oddychał samodzielnie. Rodzice walczyli o pozwolenie na przetransportowanie chłopca do Rzymu, by tam kontynuować leczenie paliatywne. Brytyjski sąd apelacyjny odrzucił jednak apelację. W sprawę zaangażował się nawet papież Franciszek, a na Facebooku powstał profil obrońców Alfiego – Alfies Army, do którego dołączyło ponad 650 000 użytkowników. 

Zobacz też:
Redakcja poleca: Nowe ręce Zuzi: medyczny cud!
Operacja Zuzi Machety kosztowała 1,5 mln USD. Taką sumę udało się uzbierać - był pierwszy cud. Drugi: że Zuzia ma teraz... 10 palców u rąk. To medyczny cud.

Ocena (1 ocena)

6.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

Narzędzia dla mam

Więcej

Warto przeczytać

Sławne mamy i ich dzieci