angelina jolie, słynne mamy
fot. ONS

Angelina Jolie w roli mamy

Angelina Jolie zapowiada, że rzuci Hollywood! Nad karierę filmową aktorka przedkłada ratowanie świata i rodzenie kolejnych dzieci.
angelina jolie, słynne mamy
fot. ONS
Jeszcze trzy lata temu podczas premiery filmu „Pan i Pani Smith” Jolie twierdziła, że Hollywood jest jej jedynym domem. Teraz aktorka mieszka we Francji, skąd pochodziła jej mama, uważa się za obywatelkę świata, a nad karierę przedkłada życie rodzinne.

Jeszcze ponad miesiąc temu o Angelinie Jolie pisano, że jest na skraju załamania nerwowego. Plotki podsycał fakt, że od narodzin bliźniaków w lipcu aktorka nie pokazała się publicznie. I kiedy brukowce ogłosiły już koniec jej dobrej passy, na początku października Angelina pojawiła się w Nowym Jorku na premierze swojego nowego filmu „Changeling”. Prezentowała się znakomicie i tryskała świetnym humorem. Co więcej, wprawiła dziennikarzy w osłupienie wypowiedzią, że zamierza zakończyć karierę filmową! Przekonywała, że żyjąc z dala od Hollywood, czuje się spełniona i szczęśliwa. Czy więc wszystkie wieści o jej złej kondycji dziennikarze wyssali z palca? Nie do końca...  

Pusty dom
Kiedy 12 lipca w Nicei przyszły na świat bliźniaki Angeliny i Brada, Vivienne i Knox, paparazzi natychmiast rozpoczęli akcję „polowanie na pierwszą fotkę bobasów”. Aktorska para, która za rekordową kwotę 15 milionów dolarów sprzedała prawo do pierwszej sesji dzieci magazynom „People” i „OK!”, musiała uważać na każdym kroku. Gdyby któremuś z pism udało się wcześniej zdobyć i opublikować zdjęcia bliźniąt, Pitt i Jolie nie otrzymaliby pieniędzy (które obiecali już kilku organizacjom charytatywnym) i musieliby zapłacić odszkodowanie! Jakby tego było mało, świeżo upieczeni rodzice nie mieli wiele czasu na cieszenie się rodzinnym szczęściem. Oboje związani byli wcześniejszymi umowami z organizatorami prestiżowych imprez filmowych. Musieli więc podzielić się obowiązkami. Pitt wyruszył w podróż, Angie została w domu. I wtedy zaczęły się problemy.
Jolie zamknięta przez cały dzień w smętnej nicejskiej willi, której nawet jeszcze nie zdążyła do końca umeblować, zaczęła wpadać w depresję poporodową. „Fatalnie zniosła rozłąkę z Bradem. Stała się nadpobudliwa, rozdrażniona, a do tego dostała obsesji na punkcie zdrowia bliźniaków. Każdą kolkę, każdy ich płacz traktowała niczym koniec świata!”, zdradziła prasie jej przyjaciółka. „Aż trudno było uwierzyć, że to ta sama Angelina, która od lat wychowuje czwórkę dzieci! Doszło do tego, że zatrudniła całodobowego lekarza, którego jedynym zadaniem było doglądanie Vivienne i Knoksa. Sama zaś całe dnie spędzała w łóżku, zapominając nawet o jedzeniu”. Na szczęście Brad postanowił działać. Ponoć we wrześniu, po powrocie z festiwalu w Wenecji, postawił sprawę na ostrzu noża: albo Angelina pozwoli sobie pomóc i zgodzi się na zatrudnienie nianiek do dzieci, albo... koniec z nimi! Para się pokłóciła, na kilka dni Brad przeniósł się nawet do leżącej nieopodal ich posiadłości willi swojego przyjaciela Bono. Angelina zrozumiała, że jej partner nie ustąpi. 

Nianiu, na pomoc
Pod koniec września para zaczęła poszukiwania opiekunów dla dzieci. Kandydaci musieli przejść przez wieloetapowy casting. Najpierw dokładnie sprawdzano ich doświadczenie i wiedzę wyniesioną z kursów psychologii, pedagogiki i pierwszej pomocy. Następnie zatrudniona przez gwiazdy firma detektywistyczna kontrolowała ich rodziny i powiązania z prasą. Dopiero potem kandydatów spotykał zaszczyt rozmowy z Angeliną i Bradem, którzy oceniali ich osobowość. Jednak decydujący głos należał do dzieci. Jak pisze magazyn „People”, Pax i Maddox na swoich opiekunów wybrali dwóch młodych mężczyzn, którzy ponoć najlepiej bawili się z nimi w kowbojów i Indian. Natomiast Shiloh i Zahara wolały dziewczyny, które dobrze orientowały się w... trendach mody. Za bliźniaków zadecydowali rodzice, wybierając dwie emerytowane pielęgniarki. Finansowe szczegóły umów nowych niań są otoczone tajemnicą. Szacuje się jednak, że za rok pracy gwiazdy zapłacą im prawie pół miliona dolarów. Żeby było zabawniej, z niewiadomych przyczyn para usiłowała ukryć fakt ich zatrudnienia. W rozmowie z dziennikarzami rzecznik Jolie stwierdził, że w opiece nad gromadką pomaga jej tylko dwójka opiekunów zatrudnionych na kilka godzin dziennie. Czyżby Angelina za wszelką cenę chciała się wykreować na idealną matkę?!

Dziecko za dziecko
Przy okazji amerykańskiej premiery swojego nowego filmu Angelina stwierdziła, że... jest już w trakcie kolejnej adopcji. „Tym razem zaopiekujemy się dzieckiem, które Brad znalazł w jednym z afrykańskich sierocińców”, oznajmiła dziennikarzom. Nie ujawniła jednak narodowości, płci ani wieku sieroty. Wyjaśniła za to podwody tej zaskakującej decyzji. „Obiecaliśmy sobie z Bradem, że za każde naturalnie urodzone dziecko adoptujemy jedno, którego rodzice nie chcieli bądź nie mogli wychowywać. Posiadanie dzieci to cud. Chcemy w ten sposób podziękować za niego Panu Bogu”, stwierdziła. Dodała, że nie ma nic przeciw rodzeniu kolejnych dzieci. „Nie obawia się pani, że straci znakomitą sylwetkę i doskonałą kondycję, tak ważne dla pani zawodu?”, dopytywali dziennikarze. Angelina stwierdziła, że nie zamierza zamartwiać się swoim wyglądem, bo... i tak niebawem kończy przygodę z Hollywood. I dopiero tą wypowiedzią wywołała prawdziwy szok!

Oscarowa klątwa
Jolie jest jedną z najlepiej opłacanych aktorek w Hollywood. Za rolę może żądać nawet 15 milionów dolarów. Po premierze „Changeling” w reżyserii Clinta Eastwooda krytycy byli zgodni: Angelina jest jedną z pewnych kandydatek do oscarowej nominacji. Zdaniem wielu zdobędzie statuetkę. W dramacie Eastwooda Jolie gra kobietę, której bandyci porywają dziecko. Gdy policji udaje się je uwolnić, matka po kilku dniach orientuje się, że... odzyskany chłopiec nie jest jej synem! Krytycy pisali, że rola Angeliny jest „równie wstrząsająca, co perfekcyjna”, a aktorka „wzniosła się na wyżyny swojego talentu”. Dlaczego więc chce porzucić Hollywood?
Być może za jej decyzją stoi zwykły pragmatyzm. Jeśli Jolie zdobędzie Oscara, grozi jej to, że podzieli los innych zdolnych aktorek, które po zdobyciu nagrody za pierwszoplanową rolę stały się... bezrobotne. W Hollywood mówi się nawet o „oscarowej klątwie”. Reese Witherspoon, Helen Hunt czy Gwyneth Paltrow po otrzymaniu statuetki przez lata nie dostały żadnej interesującej propozycji. Julia Roberts i Nicole Kidman udały się na kilkuletnie urlopy macierzyńskie. Angelina oczywiście nie przyznaje się do wiary w tego typu zabobony. Utrzymuje, że praca w Hollywood po prostu nie sprawia jej już takiej przyjemności jak kiedyś, a poza tym przeszkadza w działalności charytatywnej. W przyszłym roku Jolie będzie kręcić zdjęcia tylko do jednego filmu – superprodukcji „The Mercenary: Love and Honor”, w której zagra carycę Katarzynę Wielką. Jeśli rzeczywiście dotrzyma słowa o odejściu, to swoją przygodę w Fabryce Snów zakończy mocnym akcentem.

Matka Angelina
Od początku swojej kariery Angelina dzieliła czas między pracę na planie a niesienie pomocy najbiedniejszym. Wciągnęła w to także Brada. Razem angażowali się w kampanie społeczne, wyjeżdżali z pomocą do krajów Trzeciego Świata i próbowali zwrócić uwagę świata na problemy Afryki i Azji. „Kiedy jedynym zmartwieniem człowieka jest to, czy na party założy garnitur od Armaniego, czy Kleina, łatwo zapomina, że są miejsca, gdzie ludzie jedzą raz na tydzień – mówił Brad. – Kiedy pierwszy raz pojechałem do Afryki, przeżyłem szok. Nikt, nawet żebrak z nowojorskiej ulicy, nie potrafi sobie wyobrazić biedy, jaka panuje w Etiopii czy Somalii”.
Działalność aktorki ma jednak tylu zwolenników co przeciwników. Ci ostatni coraz głośniej zarzucają Angelinie, że jej pomoc sprowadza się jedynie do akcji reklamowych, a za jej wizerunkiem „drugiej Matki Teresy” stoi sztab sprytnych fachowców od promocji. Jej październikowy wyjazd do Afganistanu (aktorka chciała zobaczyć, jak wygląda sytuacja ludzi, którzy po obaleniu reżimu talibów masowo wracają do swojej ojczyzny) został ostro skrytykowany przez organizacje charytatywne. Po powrocie do Stanów Jolie musiała stawić czoła pikiecie swoich przeciwników.  „Pani Jolie mieszka w rezydencji wartej miliony dolarów. Ma wiele samochodów i luksusowych kreacji od najlepszych projektantów”, powiedział dziennikarzom przedstawiciel protestujących. „Wystarczyłoby, aby wydawała na siebie połowę tego, co teraz, a starczyłoby na pomoc dla setek dzieci, nad którymi tak się lituje. Ona jednak woli przyjechać do potrzebujących, potrzymać ich za rękę ze smutną miną, po czym wrócić do swojego świata. Jolie nie wie, jak wygląda praca wolontariuszy. Doceniamy jej pomoc, ale są zwykli ludzie, którzy robią znacznie więcej”. Angelina nie skomentowała tej wypowiedzi. Zapowiedziała za to, że wkrótce zamierza osobiście nadzorować w Etiopii budowę kliniki zajmującej się leczeniem AIDS i gruźlicy. Sfinansuje ją założona przez nią dwa lata temu fundacja Global Action for Children.

Podział ról
Wydaje się, że Brad i Angie ustalili podział ról w ich związku. On ma być odpowiedzialny za budżet rodziny, ona zajmie się działalnością charytatywną i dziećmi. Wskazuje na to nie tylko deklaracja Angeliny o zakończeniu kariery, ale też kalendarz zawodowy Brada wypełniony do końca 2010 roku. Nie ma wątpliwości, że Pitt podoła wyzwaniu – gaża, jaką otrzymuje, wystarczy, by jego liczna rodzina opływała w luksusy. Czy jednak Jolie odnajdzie się w roli „perfekcyjnej pani domu”? Trochę trudno uwierzyć, że Angelinie, która w przeszłości żyła szybko i intensywnie, wystarczą teraz do szczęścia tylko dzieci i nadzieja na uratowanie świata. Choć, z drugiej strony, ludzie się przecież zmieniają. Ostatnio na przykład Brad i Angelina nie odżegnują się już tak stanowczo od ślubu. Za pieniądze uzyskane za prawo do sfotografowania ceremonii mogliby przecież wybudować kilka kolejnych klinik w Afryce. A to, zwłaszcza dla Angie, jest wyjątkowo kuszące.        

                  
Redakcja poleca: Martyna Wojciechowska dla córki staje po stronie natury!
Znana dziennikarka, podróżniczka i pisarka oraz mama 9-letniej Marysi jest również ambasadorką programu „Po stronie natury". I nie ukrywa, że robi to dla dziecka.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy