domowy syrop dla dzieci
fot. Panthermedia

Antybiotyk nie dla każdego dziecka

Antybiotyk to potężna broń, więc trzeba stosować je z rozmysłem. Jak korzystać z antybiotyku, by kuracja była skuteczna?
Małgorzata Wódz
domowy syrop dla dzieci
fot. Panthermedia

Nie można przyjmować ich z byle powodu. Mają sporo skutków ubocznych (te naprawdę niebezpieczne i groźne jednak na szczęście zdarzają się bardzo rzadko). Ich nadużywanie poza tym może prowadzić do powstania szczepów bakterii odpornych na wszelkie lekarstwa. Czasami jednak po prostu nie da się bez nich obejść, ponieważ kurowanie domowymi sposobami dziecka np. z zapaleniem płuc może się skończyć jedynie poważnymi powikłaniami, na pewno nie szybkim powrotem do zdrowia.

Czy dać antybiotyk? Decyzja należy do lekarza

Antybiotykami nie wolno leczyć się na własną rękę, nawet jeśli kiedyś okazały się skuteczne przy podobnej okazji. Tylko lekarz może dobrać odpowiedni antybiotyk, ustalić właściwą dawkę, a przede wszystkim sprawdzić, czy na pewno trzeba go w danej sytuacji zastosować. Warto pamiętać, że za większość infekcji u małych dzieci odpowiedzialne są wirusy, na których te lekarstwa tak naprawdę nie robią żadnego wrażenia!
Redakcja poleca: Domowe sposoby na przeziębienie - film
Nie zawsze konieczna jest wizyta u lekarza, czasem wystarczy herbata z cytryną czy ciepła kąpiel. Pediatra poleca domowe sposoby na przeziębienie.

Jak dobrać antybiotyk?

Najlepiej by było, gdyby pediatra dobierał lek na podstawie antybiogramu, czyli badania pozwalającego stwierdzić, na jakie związki wrażliwa jest konkretna, zidentyfikowana dzięki posiewowi bakteria. Ale to jest sytuacja idealna. W praktyce często nie ma na to czasu, bo na wyniki posiewu czeka się od trzech do siedmiu dni. Bądź jednak spokojna. Nawet bez tych badań nie dobiera się antybiotyku w ciemno. Lekarz bierze zawsze pod uwagę rodzaj infekcji, objawy, jakie jej towarzyszą, poprzednio stosowane leki i to, jak reagowało na nie dziecko. Często kurację rozpoczyna się od leków z grupy penicylin (są one najmniej toksyczne i skutecznie zwalczają wiele infekcji).

Ulotka antybiotyku wszystko ci powie

Zanim podasz swojemu maluchowi przepisany przez pediatrę lek, koniecznie przeczytaj ulotkę. Niektóre zawarte w niej informacje są bardzo ważne dla zdrowia malucha. Musisz wiedzieć m.in., czy dany antybiotyk podaje się przed czy po posiłku oraz jakie niepokojące lub nie objawy u dziecka wymagają szybkiego kontaktu z lekarzem. Znajdziesz tam również instrukcję przyrządzania zawiesiny. Trzeba jej ściśle przestrzegać, bo jeśli wlejesz do pojemnika zbyt dużo albo zbyt mało wody, stężenie lekarstwa będzie niewłaściwe i… antybiotyk nie zadziała tak, jak powinien.

Nie zapomnij przed każdym użyciem potrząsnąć energicznie butelką z antybiotykiem, ponieważ proszek lubi się osadzać na dnie, a więc płyn, który jest wyżej, zawiera w sobie zbyt mało leku. Gotową zawiesinę przechowuj zgodnie z zaleceniami, jakie znajdziesz na opakowaniu, ponieważ inaczej może ona stracić swoje właściwości. Niektóre leki trzeba przechowywać w lodówce, a inne zaś wystarczy trzymać w temperaturze pokojowej.

Uwaga! Naukowcy odkryli kolejny skutek uboczny antybiotyków

Kłopoty i komplikacje przy antybiotyku

Jeżeli przerwy między poszczególnymi dawkami antybiotyku są zbyt duże, jego stężenie w organizmie dziecka  automatycznie spada, a bakterie mogą się mnożyć jak szalone. Kwadrans czy dwa (ale nie więcej niż jedna godzina!) spóźnienia to jeszcze nie tragedia, ale najlepiej jest zawsze ściśle trzymać się określonych godzin podawania lekarstwa.

Pominięcie dawki antybiotyku

Jeżeli więc zapomniałaś o jednej dawce antybiotyku, to podaj ją maluchowi, gdy tylko się zorientujesz, co się stało. Nie podałaś dwóch, trzech porcji? Koniecznie skontaktuj się z lekarzem, ponieważ prawdopodobnie kontynuowanie leczenia tym samym preparatem nie ma już większego sensu. Jeżeli zaś maluch zwymiotował przed upływem godziny czy półtorej od podania dawki antybiotyku, przygotuj dla niego powtórną, pełną jego dawkę. Jeśli zaś zwrócić lekarstwo później, to połowę dawki. Po 3–4 godzinach od podania można już uznać, że lek się wchłonął.

Zdrowy nie znaczy w pełni sił

Antybiotyk zaburza mechanizmy odpornościowe. Malec potrzebuje około dwóch tygodni, żeby wrócić do formy. Nie posyłaj go do żłobka czy przedszkola, gdy tylko poczuje się lepiej, ponieważ szybko złapie kolejną infekcję. Jeśli możecie, posiedźcie jeszcze trochę w domu.

Wrogowie odporności

Kuracja antybiotykowa zakończona sukcesem, maluch zdrów jak rybka. Co teraz zrobić, żeby szybko nie wrócił pod gabinet lekarski? Pomogą zdrowa, lekkostrawna dieta, unikanie przegrzewania (ech, to bezcenne ubieranie na cebulkę!) i – jeżeli lekarz zaleci – preparaty witaminowe. Poza tym, warto wystrzegać się kilku największych i najzacieklejszych wrogów zdrowia oraz odporności. Oto oni:
  • Dym papierosowy: zawiera toksyczne substancje i wysusza śluzówkę, przez co staje się nieszczelna i nie chroni przed drobnoustrojami. Nawet przytulając malca do przesiąkniętego dymem ubrania narażasz go na infekcje!
  • Stres: głośne kłótnie mamy i taty albo pojawienie się rodzeństwa czy nowej opiekunki może poważnie nadwątlić układ odpornościowy.
  • Niewyspanie: noc to czas niezbędnego odpoczynku i regeneracji całego organizmu dziecka. Malec powinien spać w porządnie wywietrzonym pokoju, lekko odkryty, daleko od kaloryfera.
  • Nieurozmaicona dieta: nawet najzdrowsza kasza, zupa czy sałatka nie zawiera kompletu niezbędnych składników odżywczych. To dlatego właśnie zdaniem dietetyków podstawową zasadą zdrowego żywienia jest jedzenie co dzień czegoś innego.
  • Sterylna czystość: tak, tak, trzymanie dziecka pod kloszem to kiepski sposób na uniknięcie chorób. Codzienne szorowanie podłóg detergentami czy nie wychodzenie na dwór, bo jest mżawka, to już duża przesada! Delikatne hartowanie to prosta droga do zdrowia.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy