Depresja okołoporodowa
fot. AdobeStock

Nowe rekomendacje dotyczące depresji okołoporodowej

Niestety większość przypadków depresji ciążowej czy poporodowej nie jest diagnozowana. Czy dzięki nowym wytycznym poprawi się jakość opieki nad kobietami w ciąży i w połogu?
Dominika Bielas
Depresja okołoporodowa
fot. AdobeStock
Ciąża wydaje się najszczęśliwszym okresem w życiu kobiety, jednak dla wielu pań bywa też horrorem z powodu obniżonego samopoczucia lub depresji. Badania pokazują, że zasięg problemu jest olbrzymi. AAP, czyli Amerykańska Akademia Pediatryczna opublikowała w grudniu nowe rekomendacje dotyczące depresji okołoporodowej (depresji prenatalnej i poporodowej). Także w Polsce od 2019 roku zmieni się profilaktyka depresji u kobiet w okresie okołoporodowym. Czy mamom nareszcie będzie łatwiej?

Bez wsparcia i pomocy

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w ciągu całego życia na depresję choruje kilkanaście procent populacji osób dorosłych. Choroba ta dotyka dwa razy częściej kobiety. Problem szczególnie często dotyka pań spodziewających się dziecka. Zazwyczaj za wahania nastroju obwinia się „ciążowe hormony”, jednak żadne badania jednoznacznie tego nie potwierdziły. Natomiast, jak wynika z badań brytyjskich naukowców, aż jedna na cztery kobiety ma problemy ze zdrowiem psychicznym w czasie ciąży. Ostatnie badania wykazały, że aż połowa kobiet cierpiących na depresję nie jest diagnozowana. Co gorsza, znaczna liczba osób, u których zdiagnozowano depresję, nie jest odpowiednio leczona. Choć o depresji wiemy wiele, wciąż za mało się o niej mówi.
  [content:0_24983,0_23917,0_21805,0_20024:CMNews]
Redakcja poleca: Baby blues - film
Co to jest baby blues? Jak sobie z tym radzić? O baby blues opowiada nasz ekspert. Zobacz film.

Zauważyć problem - zmiany od 2019 roku!

Osoba dotknięta depresją poporodową nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, że wymaga pomocy. Czasem nie ma siły o nią prosić, wstydzi się, że nie radzi sobie w nowej sytuacji lub obwinia o to, że jest złą matką. Dlatego tak ważna jest rola osób trzecich. Bliska rodzina czy partner powinni mieć świadomość, na jakie symptomy zwrócić uwagę i nie bać się szukać pomocy u specjalisty. Poprzedni Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak, niejednokrotnie apelował, by położne środowiskowe, które mają największy kontakt z matkami zaraz po porodzie, zwracały uwagę na ich stan psychiczny. Od 2019 roku wszystkie ciężarne i młode matki zostaną objęte nowym badaniem przesiewowym w kierunku depresji. Ocena ryzyka, według testu depresji Becka, powinna być przeprowadzona: w 11-14 tyg. ciąży, 33-37 tyg. ciąży oraz po porodzie, w czasie wizyty położnej w miejscu zamieszkania lub pobytu matki i jej dziecka. W ramach badania panie udzielą odpowiedzi na 21 pytań o to, co czują (czy towarzyszy im smutek, przyjemność, poczucie winy, myśli samobójcze). Przy niepokojącym wyniku dostaną skierowanie do psychiatry. To, czy kobieta pójdzie do specjalisty, będzie zależało od jej dobrej woli.

Pomoc mamie = pomoc całej rodzinie

Także AAP, czyli Amerykańska Akademia Pediatryczna, wprowadza nowe, bardziej restrykcyjne zalecenie. W opublikowanych w grudniu rekomendacjach dotyczących depresji okołoporodowej (depresji prenatalnej i poporodowej), organizacja sugeruje jedno badanie kontrolne w ciąży i cztery już po porodzie: w 1., 2., 4. i 6. miesiącu życia dziecka. Kondycja psychiczna matki może mieć duży wpływ na zdrowie i życie dziecka: - Kiedy jesteśmy w stanie pomóc matce poradzić sobie z jej zdrowiem psychicznym, w gruncie rzeczy docieramy do całej rodziny - tłumaczy Marian Eerls, autor raportu. - Mamy nadzieję, że dzięki wytycznym uda się stworzyć niejako parasol ochronny dla dziecka, jednocześnie wzmacniając relacje rodzinne i dobre samopoczucie mam.
  - Wiemy, że depresja poporodowa może być formą stresu toksycznego, który może wpływać na rozwój mózgu noworodka i powodować problemy w relacjach rodzinnych, karmieniu piersią i leczeniu dziecięcym - wyjaśnia Jason Rafferty, współautor raportu. - Pediatrzy mają kontakt z mamami i mogą zidentyfikować rodziców potrzebujących dodatkowego wsparcia - dodaje. Kobieta walcząca z depresją lub lękiem nie może angażować się w wiele obowiązków i działań zdrowej matki, może nie być w stanie nakarmić swojego dziecka. W najgorszych przypadkach nieleczona mama może zaniedbać swoje dziecko, skrzywdzić je lub zaszkodzić sobie.

Raport zwraca uwagę także na to, że tatusiowie mogą i powinni być również poddawani kontroli. Aż 25 proc. ojców wykazuje symptomy depresyjne w pierwszym roku po urodzeniu dziecka. Mężczyźni, którzy cierpią na depresję po urodzeniu dziecka, mogą mieć częściej skłonności do nadużywania alkoholu lub substancji odurzających i do stosowania przemocy.

Źródło: scarymommy.com

Zobacz także: 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy