basen a koronawirus
fot. adobe stock

Basen a koronawirus. Czy można zarazić się w wodzie?

W związku z otwarciem basenów, spa, jacuzzi i innych obiektów rekreacyjnych tego typu pojawia się pytanie, czy można zarazić się koronawirusem w wodzie. Z informacji udzielonych przez GIS wynika, że nie – o ile jest ona odpowiednio dezynfekowana.
Katarzyna Gałązkiewicz
basen a koronawirus
fot. adobe stock
Zgodnie z decyzją rządu kolejnym etapem odmrażania gospodarki jest ponowne otwarcie miejsc rekreacji takich jak baseny, parki wodne, jacuzzi czy spa. Wiele osób zastanawia się, czy istnieje ryzyko zarażenia się COVID-19 w wodzie. Sama woda na basenach, w spa, jacuzzi, wodnych placach zabaw oraz ta do spożycia nie stanowi źródła zakażenia COVID-19, pod warunkiem, że jest ona odpowiednio uzdatniana czy dezynfekowana – wynika z odpowiedzi dr n. med. Grzegorza Juszczyka, dyrektora NIZPH-PZH na pytania Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczącego warunków korzystania z pływalni, saun i podobnych obiektów rekreacji.

Basen a koronawirus:
  1. Czy można zarazić się koronawirusem w wodzie?
  2. Środki do dezynfekcji zwalczają COVID-19
  3. Zakażenie na pływalni możliwe, ale nie w wodzie

Czy można zarazić się koronawirusem w wodzie?

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w piśmie do sanepidu odniósł się do możliwości korzystania z basenów kąpielowych i pływackich, spa, jacuzzi, wodnych placów zabaw w dobie panującej obecnie pandemii COVID-19:
„Liczne instytucje zdrowia publicznego na całym świecie, w tym WHO i CDC, zgodnie podkreślają, że nie wykazano dotychczas przypadków zakażenia SARS-CoV-2 poprzez wodę przeznaczoną do spożycia ani wodę do celów rekreacyjnych o kontrolowanej jakości, w tym wodę w basenach kąpielowych, poddawaną uzdatnianiu i dezynfekcji” – wyjaśnił Juszczyk i dodał: „stanowisko to jest zbieżne z wcześniejszymi danymi, dotyczącymi innych wirusów z rodziny Coronaviridae, mogących powodować infekcje u ludzi, które szerzą się drogą kropelkową oraz przez bezpośredni kontakt”.
Redakcja poleca: SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt: jak zapobiegać?
SIDS to zespół nagłej śmierci łóżeczkowej, który dotyka niemowląt. Dzieci są pozornie zdrowe, ale pewnego dnia nie budzą się już ze snu. Jednak rodzice nie są bez szans! Można zmniejszyć ryzyko SIDS i skutecznie zapobiegać nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Sprawdź, co to za choroba, i które dzieci są szczególnie zagrożone SIDS.

Środki do dezynfekcji zwalczają COVID-19

Jak podkreśla Juszczyk, COVID-19 nie jest chorobą wodozależną i jest podatny na liczne czynniki dezynfekcyjne. Chlor (podchloryn sodu), którego standardowe dawki i stężenia stosowane są powszechnie w uzdatnianiu i dezynfekcji wody w publicznych basenach kąpielowych, skutecznie eliminują cząstki koronawirusa. Zdaniem naukowca zwykła procedura uzdatniania i dezynfekcji wody stosowana w pływalniach publicznych zgodnych z wymaganiami rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 9 listopada 2015 r. jest wystarczająca dla zapewnienia odpowiedniej jakości mikrobiologicznej wody, w tym eliminacji SARS-CoV-2:

„Niezbędna jest jedynie staranna kontrola właściwego przebiegu procesu uzdatniania i dezynfekcji wody basenowej oraz niezwłoczna korekta w razie jakichkolwiek nieprawidłowości” – podkreślił.

Dodał, że te wszystkie zasady dezynfekcji dotyczą także specjalnego typu basenów, jak whirlpoole, spa, jacuzzi, w których wymagane stężenie wolnego chloru w wodzie jest wyższe niż w wodzie typowego basenu kąpielowego (0,7-1,0 mg/l), umożliwiając eliminację cząstek omawianego wirusa z wytwarzanego w nich aerozolu wodnego:
„Nie jest więc konieczne wprowadzanie zmian w dotychczasowych zasadach uzdatniania i dezynfekcji wody na pływalniach, jedynie staranna ich kontrola” – podsumował.

Zakażenie na pływalni możliwe, ale nie w wodzie

O ile w samej wodzie ryzyko zarażenia się koronawirusem jest nikłe, o tyle zwiększa się podczas przebywania w skupisku ludzkim, w którym nie zachowuje się zalecanego dystansu między korzystającymi z ośrodków rekreacji. Do zakażenia może dojść także przez zaniechanie mycia rąk oraz dezynfekcji pomieszczeń w tych ośrodkach:
„Ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 w powyższych obiektach jest więc związane przede wszystkim z jednoczasowym odwiedzaniem ich i przebywaniem w nich znacznej liczby użytkowników, wśród których mogą znajdować się osoby zainfekowane, lecz niewykazujące objawów klinicznych choroby” – wyjaśnił w piśmie Juszczyk.

Dyrektor NIZP-PZH zauważa, że na basenie, podobnie jak w innych przestrzeniach, wirus może szerzyć się drogą kropelkową:
„Cząstki wirusa wykrztuszane w drobinach wydzieliny dróg oddechowych przez osobę chorą podczas rozmowy, śmiechu, kaszlu, kichania rozpraszane są w jej otoczeniu na odległość ok. 2 m i mogą następnie zostać zainhalowane przez znajdujące się w pobliżu osoby zdrowe” – przypomniał Juszczyk.
Aby baseny w dobie koronawirusa były bezpieczne, ważne jest ograniczenie liczby osób, które w tym samym czasie przebywają w obiekcie. Wybierając się na basen, pamiętaj, aby przestrzegać zasad dystansu społecznego oraz ścisłej higieny. Po każdorazowym wyjściu z pływalni myj całe ciało wodą z mydłem i starannie dezynfekuj ręce. To zmniejszy ryzyko zarażenia się COVID-19.
Źródło: mp.pl, wnp.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy