uratowała życie męża a następnie urodziła dziecko
fot. Adobe Stock

Niesamowity poród: wydarła męża śmierci, a potem wydała na świat dziecko

Ta dzielna kobieta w podwójny sposób obdarowała życiem najbliższe sercu osoby
Agnieszka Majchrzak
uratowała życie męża a następnie urodziła dziecko
fot. Adobe Stock
Małżeństwo z niecierpliwością oczekiwało przyjścia na świat swojego pierwszego dziecka. Miał to być synek. Ale życie napisało znacznie bardziej dramatyczne okoliczności porodu ich maleństwa.

Ratowała życie męża

Ashley i Andrew Goette to młode małżeństwo mieszkające w amerykańskiej Minnesocie. Nie mogli się już doczekać narodzin upragnionego synka. Do terminu porodu zostało zaledwie kilka dni. I wtedy właśnie Andrew doznał w domu rozległego zawału serca. "Zauważyłam, że łapał powietrze" - powiedziała Ashley Goette.
  [content:2_1212,1_1606,0_25009,0_24375:CMNews]

Kobieta przytomnie wykręciła numer 911 z prośbą o pomoc. Stan męża był krytyczny, jego serce stanęło. Konieczne było natychmiastowe przeprowadzenie resuscytacji, celem przywrócenia krążenia krwi. Ashley nigdy nie wykonywała wcześniej masażu serca i sztucznego oddychania i nie była pewna, czy jest na to gotowa.
Redakcja poleca: Biliśmy rekord w jednoczesnej resuscytacji WOŚP! – zobacz film
Bicie rekordu w jednoczesnym prowadzeniu resuscytacji przez jak największą liczbę osób odbyło się w piątek 16 października 2015 r., dokładnie o godzinie 12. W wydarzeniu organizowanym przez WOŚP wzięła również udział nasza redakcja. To było niezwykłe przeżycie, zresztą zobacz sama.

Cud życia

Będąc cały czas połączona telefonicznie z dyspozytorem pogotowia, wykonywała jego polecenia. "Chcieli, żebym zepchnęła męża na twardą powierzchnię, ale wyjaśniłam im, że jestem w ciąży" – powiedziała. Dzielna żona aż do czasu przybycia sanitariuszy z karetki pogotowia walczyła o życie męża.

Niestety niedotlenienie organizmu Andrew było na tyle duże, że istniało poważne ryzyko uszkodzenia mózgu. Andrew został wprowadzony w stan farmakologicznej śpiączki. Następnego dnia przyszedł na świat synek Ashley i Andrew. I wtedy nastąpił drugi cud. Jego tata otworzył oczy. "Nie sądzę, aby Andrew był tu dzisiaj, gdyby nie wyczyn Ashley"- powiedział dr Alex Teeters z United Hospital w Saint Paul.

Ta wzruszająca, ale i pełna dramatu historia pokazuje, jak kruchym i delikatny cudem jest życie. Napiszcie w komentarzach, jak przebiegał wasz poród.

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia: 

 

Źródło: cbsnews.com

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 4 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy