Bez tej aplikacji nie wejdziesz do galerii? Kontrowersje wokół pomysłu rządu
fot. adobe stock

Bez tej aplikacji nie wejdziesz do galerii? Kontrowersje wokół pomysłu rządu

Ministerstwo Cyfryzacji opracowało aplikację mobilną, która ma ułatwić walkę z pandemią koronawirusa i dzięki której można zwiększyć limit osób w galeriach handlowych. Nie wszystkim jednak ten pomysł się spodobał. Jak działa aplikacja i dlaczego wzbudza wątpliwości?
Katarzyna Gałązkiewicz
Bez tej aplikacji nie wejdziesz do galerii? Kontrowersje wokół pomysłu rządu
fot. adobe stock
Aplikacja ProteGO Safe została opracowana kilka dni temu. Jak poinformował minister cyfryzacji Marek Zagórski: „jesteśmy jednym z pierwszych państw na świecie, które udostępnia tego rodzaju rozwiązanie. Nasza aplikacja jest w pełni bezpieczna i zgodna z wytycznymi Komisji Europejskiej. Aktualnie jesteśmy na etapie testów” – zapewniał polityk. 

Jak działa aplikacja?

Aplikacja jest dostępna w sklepie Google Play zarówno dla posiadaczy androidów, jak i iphone'ów. Po zainstalowaniu aplikacji użytkownik jest proszony o wykonanie krótkiego testu z pytaniami diagnozującymi stan zdrowia w oparciu o wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Co więcej, użytkownik jest także proszony o bieżące uzupełnianie informacji w dzienniku zdrowia. Na tej podstawie aplikacja uznaje użytkownika za zdrowego lub posiadającego symptomy typowe dla zakażenia wirusem SARS-CoV-2 lub zachorowania na COVID-19.  
Redakcja poleca: Paulina Krupińska wyjawiła talent córki. 5-latka pójdzie w ślady mamy czy taty? [WIDEO]
Modelka pochwaliła się, jaką pasję ma Antosia. Zdaniem jej i jej męża dziewczynka jest naprawdę utalentowana. Zostanie więc modelką, piosenkarką, a może tenisistką?

Co wzbudza kontrowersje?

Kontrowersje wzbudza fakt, że jeśli aplikacja będzie włączona, to za pomocą technologii bluetooth, która pozwala na parowanie urządzeń mobilnych, smartfon będzie skanował najbliższe otoczenie. Pojawiają się głosy, że jest to próbą inwigilacji obywateli. Ministerstwo jednak tłumaczy to potrzebą wychwycenia w bliskim otoczeniu użytkownika z aplikacją, która wskazuje na symptomy typowe dla koronawirusa i przekazaniu informacji o tym właścicielowi urządzenia. Wątpliwości wzbudza także opcja historii spotkań, która znajduje się w aplikacji. Ministerstwo argumentuje tę funkcję jako ważną z punktu widzenia jej użyteczności - informuje użytkownika o kontakcie z osobą zakażoną. Za jej pomocą będzie można sprawdzić, czy w danym miejscu i czasie mieliśmy kontakt z osobą, która może być nosicielem koronawirusa. 

Rząd uspokaja

Resort Cyfryzacji zapewnia jednak: „Informacje o napotkanych urządzeniach nie zawierają żadnych danych o ich właścicielach, są anonimowe i zakodowane, a do tego przechowywane tylko w telefonie, przez dwa tygodnie. Później są usuwane”. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało także post na Twitterze, gdzie poinformowało o możliwości wejścia do galerii bez aplikacji. 
Jej użytkowanie będzie zatem dobrowolne.

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji, radiozet.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy