Szczepienia
fot. Fotolia/Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

Sukces czy klapa: prawda o szczepionce przeciw pneumokokom [WYWIAD]

Wszystkie dzieci urodzone po 1 stycznia 2017 r. będą bezpłatnie szczepione przeciw pneumokokom. Czy jednak Ministerstwo Zdrowia wybrało dobry preparat - pytamy prof. Jacka Wysockiego.
Katarzyna Pinkosz
Szczepienia
fot. Fotolia/Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

Panie Profesorze*, wszystkie dzieci urodzone po 1 stycznia 2017 r. mają być bezpłatnie szczepione w ramach obowiązkowego kalendarza szczepień. To dobra zmiana?

Tak, bardzo dobrze, że szczepienie przeciw pneumokokom wchodzi do kalendarza szczepień. Jest ono bardzo ważne, ponieważ mamy bardzo dużo zakażeń spowodowanych pneumokokami. We wszystkich krajach UE ta szczepionka już dawno znajduje się w kalendarzu szczepień. Jako pediatrzy walczyliśmy od wielu lat o jej wprowadzenie do obowiązkowego kalendarza.

Zaraz po ogłoszeniu, że szczepionka będzie, pojawiły się głosy, że do szczepień ministerstwo wybrało nieodpowiedni preparat. Przypomnijmy: są dwa – szczepionka 10-walentna, która chroni przed 10 serotypami pneumokoków i 13-waletna, która daje większą ochronę. Wybrano tę pierwszą.

Wybór preparatu jest sprawą wtórną. Dyskutujemy o tym,  czy będzie nieco większa ochrona, nieco większa skuteczność, jednak najważniejsze jest w ogóle to, że ta szczepionka w ogóle będzie!
Polski kalendarz szczepień znacznie odbiegał od tych, które obowiązują w innych krajach, wprowadzenie obowiązkowego, bezpłatnego szczepienia przeciw pneumokokom jest ważnym krokiem naprzód.
Są szczepionki, które powinny znaleźć się w kalendarzu; szczepionka przeciw pneumokokom zdaniem wszystkich ekspertów była szczepionką numer jeden pod względem ważności.
Czytaj też: Dzieci szczepione szczepionkami niedopuszczonymi do obrotu?

Wybór preparatu to sprawa drugorzędna?

Tak, ponieważ dyskutujemy nad skutecznością większą lub mniejszą o kilka procent, jednak w sytuacji dotychczasowego braku szczepionki przeciw pneumokokom ta dyskusja jest drugorzędna. Zwłaszcza że mówimy o przetargu na szczepionki na rok. W przyszłości mogą być inne rozstrzygnięcia.  Ważne, że szczepionka przeciw pneumokokom znalazła się w obowiązkowym kalendarzu. Jest droga, wielu rodziców nie było stać na jej zakup.

Będzie Pan polecał rodzicom, których na to stać, by kupowali dla dzieci szczepionkę 13-walentną?

Myślę, że będziemy wiedzieć więcej, gdy ta szczepionka, którą ministerstwo wybrało, zacznie być stosowana. Będziemy mogli sprawdzić, o ile spadnie ilość inwazyjnych zakażeń pneumokokowych. I pewnie za rok- dwa będziemy dyskutować, czy zmienić preparat, czy nie. Na dziś korzystajmy z tej szczepionki, która będzie.

A jeśli chodzi o dzieci z grup ryzyka, które do tej pory były często szczepionkę szczepionką 13-waletną? Czy powinny taką dostawać - jak to mówi w swoim stanowisku Zespół ds Szczepień?

Czytaj też: Najsłabsze dzieci dostaną nieskuteczną szczepionkę?
Toczy się na ten temat dyskusja. Szczepionka przeciw pneumokokom ma dwa mechanizmy działania. Po pierwsze: chroni dzieci szczepione, po drugie – znosi nosicielstwo pneumokoków w całej populacji. Z tego drugiego mechanizmu, wytworzenia się odporności zbiorowiskowej, korzystają nawet dzieci niezaszczepione oraz te, które na szczepionkę nie zareagowały. Dlatego trudno do końca przewidzieć, co będzie się działo, gdy wszystkie niemowlęta w Polsce zostaną zaszczepione. Być może taka ochrona wystarczy wszystkim dzieciom.

Nie alarmowałby więc Pan, że nie ten preparat został wybrany?

Nie. Cieszmy się, że ta szczepionka wchodzi.

* Prof. Jacek Wysocki jest kierownikiem Katedry i Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, członkiem Pediatrycznego Zespołu ds Szczepień przy Ministerstwie Zdrowia, przez dwie kadencje był rektorem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

Czytaj też: Które dzieci zostaną bezpłatnie zaszczepione przeciw pneumokokom
Redakcja poleca: W Norwegii szczepi się dzieci, choć nie ma obowiązku. Jak to możliwe? [WIDEO]
Coraz więcej rodziców odmawia szczepienia dziecka w Niemczech, Francji, także w Polsce. Za to w Norwegii jest odwrotnie: tam rodzice chcą szczepić, choć nie jest to obowiązkowe. Jak to możliwe? I kto ma rację?
Oceń artykuł

Ocena 3 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy