kobieta, mama, ciąża, poród, łóżko

Prawdy i mity o bólu porodowym

Kobiety często opisują ból porodowy jako „stukrotnie spotęgowany ból miesiączkowy”. Najgorzej tolerowany i odczuwany jako najsilniejszy jest tępy ból w okolicy kości krzyżowej, ale odczuwalny jest też w innych częściach ciała. Dopuszczalne sposoby łagodzenia bólu podczas porodu są bezpieczne dla dziecka i rodzącej.
Dorota Kornacka
kobieta, mama, ciąża, poród, łóżko
Spodziewasz się dziecka i coraz częściej myślisz o porodzie i o bólu porodowym. Czy wszystko, co o nim słyszałaś, jest prawdą? Zapytaliśmy o to położnika Artura Kucharskiego ze Szpitala im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Przeczytaj i rozwiej swoje wątpliwości o bólu porodowym. Czasami niewiedza jest główną przyczyną obaw, a nawet nasila odczuwanie bólu!

Ból porodowy – prawdy i mity:

Każda kobieta odczuwa ból porodowy inaczej

PRAWDA
Każdy człowiek ma inny próg odczuwania bólu. To, co dla jednej osoby jest do zniesienia, dla innej może być trudne do wytrzymania. Tak samo jest w wypadku bólu porodowego.
Redakcja poleca: Czy warto zapisać się do szkoły rodzenia – film
Jeśli wciąż masz wątpliwości czy szkoła rodzenia jest ci potrzebna, ten film jest dla ciebie. O za i przeciw mówi nasz psycholog Adriana Klos.

Bólu porodowego nie da się porównać z niczym innym

PRAWDA
Ale nie dlatego, że ból porodowy jest najsilniejszy z możliwych (bo nie jest), tylko dlatego, że jest inny i czemu innemu służy. Nie jest sygnałem ostrzegawczym „O rany, coś złego się dzieje z organizmem”, lecz wynikiem ogromnego wysiłku. Poza tym nie dokucza stale: między skurczami porodowymi znika, co pozwala odpocząć i przygotować się na nadejście następnej fali. Najsilniejszy jest ból w okolicy krzyżowej. Jest tępy i nieprzyjemny. Ból porodowy mozna porównać do bólu podczas miesiączki, ale dużo silniejszego. 

Nasze prapraprababki nie bały się bólu porodowego

MIT
Kobiety od zawsze szukały sposobów, by nie cierpieć podczas porodu. Nasze pra, pra, pra stosowały najróżniejsze, często bardzo dziwaczne środki, które miały im pomóc, od rosołu z koguta przez wódkę zmieszaną z tłuszczem, po okłady z kobylego łajna i sproszkowaną kupę wróbli (stosowaną doustnie!). Skuteczności tych sposobów na ból porodowy łatwo się domyślić, jednak wniosek jest prosty: były gotowe na wiele, by było im łatwiej rodzić. A więc różni mądrale, którzy grzmią, że współczesne kobiety myślą tylko o komforcie, zamiast brać przykład z dzielnych matek z przeszłości, plotą bzdury.

Strach sprawia, że ból porodowy jest większy

PRAWDA
Gdy się boisz, napinasz całe ciało, a przez to ból jest bardziej dotkliwy. Dlatego zapisz się do szkoły rodzenia i dobrze przygotuj się do porodu. Rozumiejąc, co się dzieje z twoim ciałem, będziesz mniej zestresowana i spięta, a więc i ból porodowy będzie mniejszy. Będziesz też lepiej współpracować z położną, dzięki czemu wszystko przebiegnie sprawniej (więcej informacji na temat radzenia sobie z lękiem znajdziesz na końcu artykułu). Na odczuwanie bólu, poza lękiem, wpływa także wiele innych czynników, np. zmęczenie, pragnienie, głód, bezradność itd.

Jeśli czytałaś książkę „Ginekolodzy" Jürgena Thorwalda, z pewnością pamiętasz fragment o rodzącej, która nie wykazywała żadnych oznak cierpienia. Gdy zapytano ją: czy cię to nie boli? Odpowiedziała: a powinno? To także dowodzi, że nastawienie do bólu porodowego ma znaczenie – jeśli spodziewasz się, że będzie bolało, prawdopodobnie będziesz odczuwać silny ból, a jeśli jesteś nastawiona pozytywnie i zadaniowo, ból może okazać się mniejszy.

Dzięki obecności bliskiej osoby poród jest łatwiejszy

PRAWDA
Mąż, mama, siostra, przyjaciółka – obecność którejś z tych osób sprawi, że będziesz czuła się bezpieczniej. A jak już mówiliśmy, mniejszy stres równa się mniejsze napięcie, a zatem i ból porodowy. Jeśli jednak czujesz, że taki wspólny poród rodzinny nie jest dla ciebie, do niczego się nie zmuszaj.

Jest wiele naturalnych sposobów łagodzenia bólu porodowego

PRAWDA
Bezpieczne sposoby na ból porodowy to:
  • Ciepły prysznic. Strumień wody skieruj na brzuch i dolny odcinek kręgosłupa.
  • Kąpiel. Można ją wziąć, gdy rozwarcie ma cztery, pięć centymetrów, a skurcze są dość silne. Może trwać długo, jednak co pół godziny trzeba wyjść z wanny, by unormować ciśnienie krwi i ustabilizować krążenie.
  • Masaż. Zwłaszcza dolnego odcinka kręgosłupa – może przynieść ulgę i relaks.
  • Prawidłowe oddychanie. Takie, jakiego uczą w szkole rodzenia. Warto dobrze je przećwiczyć, bo pomaga nie tylko mamie, ale i dziecku – sprawia, że malec jest lepiej dotleniony.

Są jeszcze inne metody, np.: akupunktura, joga, siadanie na piłce, robienie kociego grzbietu, metoda TENS. Żadna z nich nie sprawi, że przestanie boleć, ale każda może pomóc ci się rozluźnić.

Znieczulenie bólu porodowego pomaga tylko matce

MIT
Najlepszy dla dziecka jest oczywiście poród naturalny, jednak znieczulenie w wielu przypadkach może pomóc także jemu. Jakim cudem? To proste: dzięki znieczuleniu kobieta o bardzo niskim progu odczuwania bólu będzie głębiej oddychać i lepiej współpracować z położnikiem, zamiast skupiać się wyłącznie na własnym cierpieniu. Ból porodowy ponad siły wywołuje strach, strach potęguje ból, a ten z kolei jeszcze większy strach. Błędne koło się zamyka, a sytuacja zapętla do tego stopnia, że może się stać niebezpieczna dla matki i dziecka. Znieczulenie zewnątrzoponowe jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż szukanie na siłę wskazań do cesarskiego cięcia.

Znieczulenie całkowicie likwiduje ból porodowy

MIT
Wbrew nazwie znieczulenie stosuje się nie po to, by całkowicie zlikwidować ból porodowy, ale po to, by uczynić go znośnym. Choć brzmi to trochę okrutnie, robi się to dla dobra mamy i dziecka. Zbyt duże dawki środków znieczulających mogłyby zahamować akcję porodową i spowodować więcej skutków ubocznych.

Nie każde znieczulenie bólu porodowego jest skuteczne

PRAWDA
Najmniej skuteczne jest znieczulenie dożylne lub domięśniowe. Łagodzi ból porodowy o blisko 10 procent, zaczyna działać po 10-15 minutach. Działa do dwóch, trzech godzin. Najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze jest znieczulenie zewnątrzoponowe (inaczej nadoponowe lub epiduralne). Działa miejscowo, tzn. od wysokości przepony w dół.

Jeśli przed porodem zdecydujesz się na ten rodzaj znieczulenia, trafisz w ręce anestezjologa, który wkłuje się igłą między kręgi lędźwiowe do przestrzeni zewnątrzoponowej kręgosłupa i wprowadzi tam cieniutki cewnik (przylepi go mocnym plastrem, więc nie musisz się nim przejmować), przez który będzie podawać leki znieczulające nerwy, wychodzące z rdzenia kręgowego na tym odcinku. Poczujesz ukłucie, a potem rozpieranie. Na efekt trzeba będzie poczekać około 20 minut. Dzięki cewnikowi leki można podawać w każdym momencie porodu, a nawet po nim (np. podczas nacięcia i szycia krocza).

Kolejny rodzaj znieczulenia to taki, który znosi ból całkowicie, ale stosuje się go podczas planowych zabiegów cięcia cesarskiego (i coraz częściej także wówczas, gdy decyzja o cesarskim cięciu zapada nagle: doświadczonemu anestezjologowi wstrzyknięcie leku zajmuje około minuty) – to znieczulenie rdzeniowe (inaczej podpajęczynówkowe, podoponowe). W tym wypadku lek trafia nie do przestrzeni nadoponowej, ale głębiej, tak by oddziaływał bezpośrednio na rdzeń kręgowy. Ból zniesiony jest całkowicie, ale coś za coś: na czas działania leku nogi stają się bezwładne. Znieczulenie „chwyta” od stóp do przepony, niekiedy nieco wyżej (stąd możliwe uczucie duszności na początku zabiegu). Znieczulenie podczas cesarskiego cięcia jest koniecznie, ale nie zawsze musi być ogólne.

Znieczulenie może wpływać na dziecko

PRAWDA ALE...
...ból porodowy ponad siły, strach, krążące w krwi matki (a więc i dziecka) hormony stresowe także mają wpływ na malca! Poza tym wszystko zależy od rodzaju znieczulenia. Lek podawany dożylnie lub domięśniowo faktycznie wpływa na malca – może sprawić, że smyk urodzi się ospały, będzie miał kłopoty z oddychaniem i ze ssaniem (neonatolodzy potrafią jednak sobie z tym poradzić). W wypadku znieczulenia zewnątrzoponowego jest inaczej: dawki leku są niewielkie, więc żadna „chemia” nie przedostaje się do organizmu dziecka. Znieczulenie może jednak oddziaływać na maluszka pośrednio: jeśli tobie spadnie ciśnienie, ono także to odczuje. Dlatego oboje będziecie pod stałą kontrolą (stan malca monitoruje się przy pomocy KTG).

Krzyk łagodzi ból porodowy

PRAWDA
Ale nie każdy. Krzyk, jaki można usłyszeć na filmach o porodzie – pełen lęku i bólu – nie pomaga. Przeciwnie, jeszcze zwiększa napięcie. Na szczęście na salach porodowych słyszy się inny rodzaj krzyku – to odgłosy wysiłku, a nie bólu porodowego, strachu czy bezradności. Postękując i wydając niskie, przeciągłe, bardzo trudne do opisania dźwięki, kobieta pozbywa się napięcia i rozluźnia mięśnie (także krocza), dzięki czemu siła skurczu porodowego wykorzystywana jest bardziej efektywnie. Jeśli czujesz, że to przyniesie ci ulgę, krzycz, zamiast się zastanawiać, co na to położne, lekarz czy tkwiący przy tobie mąż.

Poród w wodzie boli mniej

PRAWDA
Kobiety, które rodziły i na łóżku porodowym, i w wodzie, uważają, że różnica jest kolosalna. W wannie były spokojniejsze, bardziej rozluźnione i łatwiej im było przyjąć wygodną pozycję. Lepiej znosiły ból i czuły się bezpieczniej. Osobna sala, intymna atmosfera, cała towarzysząca porodowi w wodzie oprawa (łagodne oświetlenie, muzyka itd.) również nie były bez znaczenia.

Dobroczynny wpływ wody na przebieg porodu potwierdzają położnicy. Rozluźnienie mięśni powoduje szybsze rozwieranie się szyjki macicy, a więc poród w wodzie trwa krócej. Kobietom rzadziej trzeba nacinać krocze. Co do bólu porodowego: trudno obiektywnie stwierdzić, czy taki poród mniej boli, bo nie da się tego zmierzyć. Z całą pewnością zmniejsza się subiektywne odczucie bólu: po wejściu do wody kobiety odczuwają wyraźną ulgę. Nie można jednak liczyć na to, że w wannie wszystko odbędzie się bezboleśnie.

Jak radzić sobie ze stresem?

To naturalne, że się trochę boisz, ale zbyt wielki lęk paraliżuje, odbiera radość i sprawia, że wszystko staje się trudniejsze. Co zrobić, żeby lęk nie paraliżował?
  • Nie rozmyślaj w kółko o tym, co cię czeka, bo strach ma wielkie oczy. Nie nakręcaj spirali strachu, analizując swoje lęki. Myśl o dziecku, przygotuj dla niego ubranka.
  • Pamiętaj, że poród jest czymś naturalnym. Gdyby poród rzeczywiście był takim koszmarem, jak się czasem słyszy, ludzkość już dawno by wyginęła.
  • Nie daj się zarazić cudzymi strachami. Nie słuchaj mrożących krew w żyłach opowieści o porodach. Gdy ktoś próbuje cię uraczyć czymś takim, powiedz po prostu: „Wiesz co? Nie opowiadaj mi tego, bo to mi w niczym nie pomoże”.
  • Idź do szkoły rodzenia. Nauczysz się tam... nie przeszkadzać naturze. Pomoże ci w tym znajomość różnych technik relaksacyjnych i prawidłowe oddychanie.
  • Gdy w trakcie porodu ogarnie cię panika, myśl o tym, że z każdym skurczem zbliża się chwila, kiedy będziesz trzymać w ramionach swoje dziecko. Ono też ma do wykonania trudne zadanie, spróbuj się skupić na tym, żeby mu pomóc.
  • Pamiętaj, że wszystkim – także położnej i lekarzowi – zależy na pomyślnym zakończeniu twojego porodu.

Więcej o porodzie:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 6 głosy

Zobacz także

Popularne tematy