GRY
 
 

Boże Narodzenie z dziećmi i bez dzieci – znajdź różnice

Każdy wie, że Boże Narodzenie z dziećmi jest zupełnie inne, niż bez nich. Ale na czym konkretnie polegają różnice?

Boże Narodzenie z dzieckiem
fot. Fotolia
Na reklamach Boże Narodzenie to biały puch za oknem, ogień w kominku i piękne dzieci skupione wokół choinki.

U mnie w domu nie ma kominka, ze śniegiem też bywa słabo, za to dzieci i choinka – jak najbardziej. I kiedy tak patrzę na nie, to przypominam sobie, jak kiedyś – gdy jeszcze nie miałam dzieci – zupełnie inaczej wyglądały moje Święta...

Ozdoby choinkowe

Bez dzieci: Szklane bombki, delikatne świeczuszki i zwiewne choinkowe łańcuchy
Z dziećmi:  Papierowe łańcuchy i tysiące cukierków. Po dwóch dniach – cukierki tylko na górnej części choinki. 
Redakcja poleca: Dorota Czaja o pierwszych świętach z synkiem
Gwiazda zdradza, co najbardziej lubi jeść w Wigilię i co kupi dla synka Leosia.

Kupowanie prezentów

Bez dzieci: Uwielbiałam kupowanie prezentów. Energia tłumu, świąteczne dekoracje, "Last Christmas" w każdym sklepie i ta jedna świetna rzecz, istotna podczas wybierania prezentów. Czas. 
Z dziećmi: Jedno słowo – internet. 

Rozpakowywanie prezentów

Bez dzieci: Delektowanie się tym. Kontemplowanie nawet wstążeczki na opakowaniu.
Z dziećmi: Dzikie rzucanie się na paczki, które zwykle kończy się przewróceniem choinki. 

Przygotowania do świąt

Bez dzieci: Niezauważalne.
Z dziećmi: Zaczynają się już w listopadzie. Jasełka w przedszkolu. Pieczenie pierniczków na Wigilię w klasie. Prezenty na klasowe mikołajki. Loteria świąteczna w świetlicy.

Przedświąteczne sprzątanie 

Bez dzieci: Z winem w ręce i kolędami w głośnikach. Mycie okien. 
Z dziećmi: Z okrzykami: "Zostaw to!", "Uważaj na wiadro!". Szalony śmiech na myśl o bezsensie mycia okien. 

Świąteczne wylegiwanie się

Bez dzieci: Bez umiaru.
Z dziećmi: Bez wylegiwania się. 

Czego jeszcze nie robiłabym w Boże Narodzenie, gdybym nie miała dzieci?

1. Nie ubierałabym przez pół soboty choinki.
A przynajmniej na pewno nie w te wszystkie cukierki, papierowe aniołki i łańcuchy z kolorowego papieru. I nie wiedziałabym, jakie to fajne.

2. Nie wstawałabym w środku nocy, żeby napchać słodyczy do dziecięcych butów. 
A potem nie budziłby mnie nad ranem pisk radości, że "Do nas też przyszedł!".

3. Nie beczałabym jak głupia nad wymalowaną choinką na kartce. 
Wymiętolonej, potłuszczonej, postrzępionej z boku. Ale i tak najpiękniejszej na świecie.
Doładuj
Przeładuj