ciąża, brzuszek, zegarek

Brzuszek na finiszu

Twój organizm właśnie wrzuca piąty bieg. Z każdym tygodniem coraz energiczniej przygotowuje się do porodu i karmienia. Czujesz to, prawda? Niestety, ta ostatnia prosta zazwyczaj jest dość trudna.
Tatiana Audycka-Szatrawska
ciąża, brzuszek, zegarek
Spytałam przyjaciółkę, która za kilka tygodni rodzi, jak się czuje. Tak z ciekawości. A ona jakby tylko na to czekała. Do tej pory milcząca, teraz wyrzucała z siebie słowa z szybkością karabinu maszynowego. Zrozumiałam tylko, że czuje się tak, jakby zbliżał się koniec świata, że ma dość siebie, swojego olbrzymiego brzucha, bolącego kręgosłupa, nie może doczekać się 40. tygodnia ciąży i jej ciągłych pytań: „No, to kiedy rodzisz?”… I że dzieci – TAK, CHĘTNIE, ale czy koniecznie trzeba być aż przez dziewięć miesięcy w ciąży? Moja zawsze uśmiechnięta Monika zrzędzi! Jeśli ty też masz na to ochotę, przeczytaj, co możesz zrobić, by poczuć się ciut lepiej.
 

Dokucza mi…

Trudno się dziwić, że Monika ledwo zipie. Wprawdzie wie, że dolegliwości trzeciego trymestru to nie jakieś tam widzimisię jej organizmu, tylko efekt potrzebnych zmian, dzięki którym maluch bezpiecznie przyjdzie na świat, ale… Jak zachować uśmiech na twarzy, kiedy brzuch ciąży, a ciało woła: „Pomocy!”?
  • Ból pleców. Powiększająca się macica uciska nerw kulszowy. To dlatego masz wrażenie, jakby rozrywało cię w krzyżu. Co robić? Pilnuj pleców – powinny być wyprostowane. I brzucha – nie wypychaj go do przodu (nie obciążysz zanadto odcinka lędźwiowego kręgosłupa). Długie stanie czy siedzenie w jednej pozycji nie polepszą sytuacji. Dlatego przenoś ciężar z nogi na nogę, postaw jedną stopę na stołeczku, a gdy planujesz pracę przy biurku, podłóż poduszkę pod dolny odcinek kręgosłupa. Próbowałaś masażu? A ciepłych okładów? Zalecany jest też odpoczynek, najlepiej z wysoko uniesionymi nogami zgiętymi w kolanach. Warto trochę poćwiczyć – koci grzbiet, kręcenie biodrami.
     
  • Zmęczenie. Czujesz się zmęczona, bo jesteś cięższa, bo się nie wysypiasz, bo w twojej głowie galopada myśli... Twój organizm daje ci sygnał: odpocznij. Zrelaksuj się, połóż na chwilę, pójdź na spacer. Nie staraj się wyrabiać 100% normy w pracy, raczej weź na tę końcówkę zwolnienie. W firmie poradzą sobie bez ciebie, a ty naprawdę nie musisz teraz nic nikomu udowadniać, tylko dbać o siebie i dziecko. Jeśli wyczerpanie nie mija, powiedz o tym lekarzowi – zapewne zleci dodatkowe badanie krwi. Anemia to częsta dolegliwość pod koniec ciąży.

    Polecamy: Ty rodzisz, ty wybierasz pozycję
  • Płytki oddech. I znowu winna jest powiększająca się macica – uciska przeponę i płuca. Co robić? Prostuj plecy, śpij w pozycji półsiedzącej (podłóż więcej poduszek) lub na boku, noś luźne ubrania. Wykonuj relaksacyjne ćwiczenia oddechowe (połóż się na boku, zamknij oczy i głęboko oddychaj), dużo odpoczywaj. Jeśli czujesz kłucie w klatce piersiowej i nie możesz złapać tchu, zgłoś się do ginekologa.
     
  • Bezsenność. Jak tu spokojnie zasnąć, gdy przeszkadza brzuch, macica uciska przeponę, maluszek akurat postanowił urządzić sobie w brzuchu disco, a do tego musisz ciągle biegać do toalety? Co robić? Przede wszystkim nie pij na wieczór kawy ani herbaty, zjedz niewielką lekkostrawną kolację (nie później niż dwie godziny przed snem), wypij szklankę ciepłego mleka, wywietrz sypialnię, połóż się na łóżku w pozycji półsiedzącej, wycisz się (pomocne będą oddechowe ćwiczenia relaksacyjne). Jeśli to nie pomaga, możesz sobie przed snem zrobić napar z melisy – nie zaszkodzi maleństwu, dobrze wycisza, ma działanie nasenne.
     
  •  Parcie na pęcherz. Powiększająca się macica uciska też pęcherz. Pod koniec ciąży, gdy brzuch się obniży, odczucia te będą intensywniejsze. Biegnij do toalety za każdym razem, gdy pojawi się taka potrzeba – lepiej nie narażać się na infekcję układu moczowego (ryzyko rośnie, gdy wstrzymujesz mocz). Używaj wkładek higienicznych, ponieważ czasem, gdy np. kichniesz czy wybuchniesz śmiechem, możesz popuścić. Dlatego ćwicz mięśnie krocza: napinaj je na kilka sekund i rozluźniaj. I tak kilka razy w ciągu dnia.
     
  • Obrzęki. Krew zatrzymuje się w naczyniach nóg i nie może swobodnie odpłynąć do serca. To normalne, że kostki mogą wtedy spuchnąć. Odpoczywaj z uniesionymi nogami, nie siedź długo w jednej pozycji, połóż stopy na podwyższeniu, nie krzyżuj nóg. Nie noś skarpet ze ściągaczem. Pomaga założenie z samego rana rajstop ściągających. Pij wodę. Jeśli obrzęki nie znikają po nocy, są duże, masz opuchniętą twarz, na wszelki wypadek zgłoś się do lekarza. Mogą być sygnałem stanu przedrzucawkowego.
     
  •  Hemoroidy. Bywają skutkiem zaparć. Jeśli do tej pory nie zmieniłaś diety, przerzuć się na produkty bogate w błonnik (ciemny chleb, ryż brązowy), jedz świeże warzywa i owoce, pij dużo wody.
     
  • Obolałe żebra. Trudno się dziwić, że bolą, skoro w twoim brzuszku szaleje maluszek – ma teraz tak mało miejsca, że czujesz każdy jego ruch. Gdy smyk ułoży się między żebrami, zmień pozycję, przeciągnij się, pospaceruj. A nuż mu się to spodoba i ułoży się inaczej?
     
  • Swędzenie brzucha. Skóra się rozciąga i swędzi, to normalne. Smaruj ją balsamami nawilżającymi i natłuszczającymi. Dobre są hipoalergiczne preparaty nawilżające do skóry wrażliwej i atopowej, dostępne w aptekach (np. Iwostin, Emolium, Laboratories SVR, Oilatum).
     
  • Obfite upławy. To normalne, że jest ich dużo. Ale jeśli zmieniły zapach lub barwę, np. są to brązowe upławy, zgłoś się do lekarza.

Polecamy: Sprawdź, to najczęstsze objawy przedporodowe

Redakcja poleca: Jak rozpoznać poród [WIDEO]
Jak rozpoznać poród? Sygnałem, że już zaczyna się poród, są regularne skurcze macicy. Zobacz, jak odróżnić skurcze przepowiadające od tych naprawdę zwiastujących poród i w jakich sytuacjach nie można zwlekać z udaniem się do szpitala.

Wielkie przygotowania

Chociaż do narodzin dziecka jest jeszcze trochę czasu, twoje ciało już teraz szykuje się do tego wydarzenia. Pierwsze oznaki zauważyłaś pewnie po 20. tygodniu ciąży.

1. Skurcze Braxtona-Hicksa. Nazywane są także skurczami przepowiadającymi. Występują nieregularnie, trwają pół minuty, czasem dłużej. Przygotowują macicę do porodu – mięsień napina się, jakby ćwiczył prawdziwe skurcze. Nie powinny boleć, chociaż uczucie twardnienia może być niezbyt przyjemne. Nie są tak skuteczne, by wypchnąć smyka na świat. Ale im bliżej terminu porodu, tym skurcze są silniejsze. Mogą być wtedy nawet nieco bolesne, trudniej też odróżnić je od właściwych skurczów porodowych (patrz: ramka na następnej stronie). Różnią się jednak od nich tym, że ustępują, gdy zmieniasz pozycję, spacerujesz.

2. Rozluźnione więzadła i stawy. To przez hormony ciążowe. Dzięki temu dzidziusiowi łatwiej będzie przecisnąć się przez kanał rodny.

3. Gromadzenie wody. Po 36. tygodniu ciąży organizm zabezpiecza się w ten sposób przed ewentualną utratą krwi podczas porodu. To taki żelazny zapas.


Czy już się zaczyna?

Znajomi i rodzina pytają: „Kiedy urodzisz?”. Tak jakby to od ciebie zależało! Też byś chciała już być po i tulić w ramionach swoje wyczekane, wymarzone maleństwo. Oto najważniejsze

- Obniżenie się dna macicy – 2–3 tygodnie, czasem kilka dni przed początkiem porodu (ale niekiedy dopiero w jego trakcie, tak jest częściej przy kolejnym porodzie) główka dziecka schodzi do kanału rodnego. Brzuch w sposób widoczny opuszcza się.
  • Wydalenie czopa śluzowego – ten korek ze śluzu podczas ciąży chroni szyjkę macicy przed infekcją. Kiedy szyjka zaczyna się skracać i rozwierać (kilka dni lub godzin przed porodem) – czop śluzowy przed porodem wypada. Może to być zakrwawiona masa śluzu lub tylko zwiększona ilość wydzieliny (bezbarwnej bądź różowawej i brązowej).
     
  • Odejście wód płodowych – zwykle sączą się powoli, choć niekiedy wypływają silnym strumieniem. Ich odejście świadczy o tym, że poród rozpocznie się w ciągu kilku godzin. Ale często dzieje się tak, że błony płodowe pękają dopiero w czasie trwania porodu (gdy skurcze są już silne) i wody płodowe wypływają dopiero wtedy. Jeśli wody są zielone, a jesteś jeszcze w domu, jak najszybciej jedź do szpitala (świadczy to zwiększonym zagrożeniu płodu).
     
  • Nasilające się skurcze – pierwsze skurcze porodowe mogą być bezbolesne, ale ich intensywność rośnie. Nie ustępują, bez względu na to, czy stoisz, czy chodzisz, czy leżysz. Zaczynają się w górnej części brzucha, promieniują w dół i na dolną część pleców. Z początku trwają 15–30 sekund, z czasem wydłużają się do ponad minuty, a przerwy między nimi się skracają. Dzwoń do położnej, gdy odstępy między nimi wynoszą mniej niż 10 minut.

Polecamy: Czy to już poród? - test
Oceń artykuł

Ocena 4 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy