GRY
 
 

Bydgoszcz: lekarze już wiedzą, co się stało 4-miesięcznej Oliwce...

Ojciec dziewczynki próbował zatuszować sprawę, zrzucając winę na... starszą córkę. Obrażenia są jednak zbyt rozległe, by mogła to być prawda!

fot. Fotolia
Gdy rodzice przywieźli córkę do szpitala, lekarze byli zaskoczeni. 4-miesięczne dziecko miało bowiem bardzo poważne obrażenia głowy. 23-letni tata Dariusz W. poinformował personel szpitala, że starsza córeczka uderzyła maleństwo kubkiem niekapkiem. Trudno było jednak uwierzyć w tę wersję zdarzeń, gdyż maleństwo miało obrzęk mózgu, pęknięte obie kości ciemieniowe, podbite oko i siną twarz. Biegły z zakresu medycyny sądowej uznał, że nie ma możliwości, by takich obrażeń dokonało 2-letnie dziecko. 

Ojciec dziewczynki przyznał wtedy, że dziecko wypadło mu z rąk, choć nadal była to mało wiarygodna wersja. Podobno w czasie przesłuchania przyznał się jednak do tego, że pobił 4-miesięczne dziecko. 

Lekarze nadal walczą o życie dziecka. Trudno jest na uwierzyć, by dorosły mężczyzna, mógł swoje frustracje i problemy odbijać na tak maleńkiej kruszynce. Gdzie była mama dziecka i dlaczego jak zeznał ojciec czekali dobę, by zawieźć dziecko do szpitala?

Trzymamy kciuki za małą Oliwkę i liczymy, że odpowiednie służby zajmą się sprawą tej rodziny. Powinny zainteresować się także losem 2-latki! 

O takich historiach trudno pisać... Gdy wiemy, że istnieją tysiące par starających się o dziecko i słyszymy o ludziach, którzy nie potrafią docenić daru jakim są narodziny maleństwa i są w stanie tak niewinnej istotce zrobić krzywdę, nie możemy uwierzyć jak dziwnie skonstruowany jest ten świat...

Czytaj także: Źli rodzice - tego nie rób nigdy z dzieckiem!

 źródło: tvn24
Redakcja poleca: Rzecznik Praw Dziecka: "Potrzebujemy Narodowej Strategii przeciw Przemocy wobec Dzieci" [WIDEO]
Przemoc wobec dzieci istnieje i jest ona liczona nie w milionach, ale w miliardach przypadków – mówi Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka. – Trzeba z nią walczyć NAPRAWDĘ, a nie tylko na papierze.
Doładuj
Przeładuj