GRY
 
 

Dąbrowa Górnicza: ciężarna zmarła po cesarskim cięciu!

Jak mogło do tego dojść? Co poszło nie tak? Pani Katarzyna osierociła troje dzieci…

fot. Fotolia
Pani Katarzyna udała się do szpitala im. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej, gdzie na świat miało przyjść je trzecie dziecko. Około godziny 17 urodziła synka, po czym telefonicznie skontaktowała się z rodziną. Według zeznań jej męża miała powiedzieć, że już jest po cesarskim cięciu, a ze względu na silny ból, czeka na podanie tabletki przeciwbólowej. Niestety, o godz. 19 zmarła.

Dopiero po kilku dniach na wyraźną prośbę zrozpaczonej rodziny, przeprowadzono sekcję zwłok. Jej wyniki były szokujące. W jamie brzusznej pani Katarzyny były 2 litry krwi. Jak się okazało, w czasie przeprowadzania operacji lekarz uszkodził tętnicę maciczną pacjentki, co spowodowało wstrząs hipowolemiczny i śmierć kobiety.

Sprawa trafiła na policję. Rodzina zmarłej chce dowiedzieć się, jak pielęgniarki i lekarze mogli nie zauważyć, że kobieta świeżo po porodzie źle się czuje i w porę nie zareagowali.

Pan Robert, wdowiec, pozostał sam z trójką dzieci: 11-latkiem, 9-latkiem i noworodkiem. Jak wielkim szokiem musiała być dla niego informacja o śmierci żony! Składamy mu serdeczne wyrazy współczucia i liczymy, że sprawa zostanie jak najszybciej wyjaśniona. 

Ta historia dowodzi, że cesarka to bardzo poważny zabieg, operacja. Kobiety, które decydują się na nią, nie ze względów medycznych, a dla kaprysu, czy w ramach uniknięcia bólu, niech dobrze się zastanowią, czy naprawdę warto.

źródło: polsat news
Redakcja poleca: Pierwsza pomoc - krwotok u dziecka - film
Sprawdź, co zrobić, gdy dziecko skaleczyło się i rana wciąż krwawi. Poznaj zasady udzielania pierwszej pomocy przy krwotoku.
Doładuj
Przeładuj