GRY
 
 

Chora na raka opowiada o swojej chorobie i prosi: "udostępnijcie ten film"

Dla chorych na raka możemy zrobić znacznie więcej niż tylko solidaryzować się z nimi, przypinając sobie różową wstążkę do ubrania (choć i to robić trzeba). Zobacz, niezwykły przekaz osoby, u której wykryto przerzuty raka piersi.

Chora na raka piersi z przerzutami
fot. YouTube
"Mam 39 lat zdiagnozowano u mnie raka piersi. III stadium. Po roku leczenia myślałam, że wygrałam walkę z rakiem... Dopóki nie zdiagnozowano u mnie przerzutów. IV stadium. W kręgosłupie... Kościach..."

Tak zaczyna w materiale video swoją milczącą opowieść pewna kobieta. Nie mówi. Pokazuje kartki, na których napisała to, co jest dla niej ważne. To, czego nie zawarła na papierze, można "doczytać" z jej twarzy. Widać na niej wiele emocji

"Moje leczenie nigdy się nie zakończy. Nigdy. Nigdy.  Moja podróż na tym świecie się kończy. Statystyki pokazują, że od czasu zdiagnozowania przerzutów mam przed sobą tylko 26 miesięcy życia (...) Mam więc dożywocie z rakiem". 

Warto przeczytać: Jakie badania należy wykonać, by wykluczyć lub potwierdzić raka piersi?

Jej słowa potrafią poruszyć, oglądając ten film u każdego pojawiają się łzy w oczach. Młoda, piękna kobieta... To przecież nie może być prawda. A ona – jakby wiedziała, jaka będzie reakcja odbiorców – napisała: " Ludzie nie lubią rozmawiać o przerzutach raka, ponieważ to ich przeraża! A pacjenci z przerzutami nie chcą słyszeć: <możesz pokonać tę chorobę>, < wyglądasz tak zdrowo>, <musisz zadbać o siebie>, <jesteś zbyt młoda>, <jesteś zmęczona tym leczeniem?>, <moja babcia też to miała, umarła, to było okropne>, <oni mają lekarstwo na raka, ale... trzymają to w sekrecie, by zarobić na tym pieniądze>, <o...i... nadal walcz>".

I dodaje: "Ja walczę każdego dnia. Dla nich...", pokazując zdjęcia, na których są kilkuletni chłopcy - jej synowie, oraz jej mąż. 

Chora na raka kobieta pisze: "Czasami jest lepiej, gdy nic nie mówicie... A może lepiej gdybyście powiedzieli: <modlę się za ciebie> i naprawdę się pomodlili!!!". 

Swoim przekazem nie chce nikogo obrażać – nie takie były jej intencje. Ona chce edukować, bo – jak sama przyznaje – zanim zdiagnozowano u niej chorobę nic o niej nie wiedziała. Myślała, że skoro wycięto jej nowotwór z piersi to już go nie ma. Informacji o tej chorobie, o przerzutach szukała później i teraz chce się podzielić swoją wiedzą.

Zobacz: Czy możesz zachorować na raka piersi? – test

"Przerzuty nowotworowe:  rak przenosi się z miejsca, w którym powstał, do innych miejsc  w organizmie (nawet tych najdalej położonych). Na przerzuty raka piersi nie ma lekarstwa. Ta choroba co roku zabijają 40 000 kobiet (...) U 30% osób, u których zdiagnozowano raka piersi we wczesnym stadium choroby, pojawiają się przerzuty". 
I jeszcze raz podkreśla: "Moim celem jest edukacja. My możemy więcej niż przypięcie sobie różowej wstążki. Mamy dożywocie z rakiem. Proszę was, udostępnijcie to video. Ludzie muszą wiedzieć więcej na temat tej choroby"

A kiedy ty ostatni raz badałaś swoje piersi?

Zobacz, niezwykły przekaz chorej na raka kobiety:
 


Polecamy: Dlaczego kobiety decydują się na rekonstrukcję piersi? 

Redakcja poleca: Co się dzieje w 40. tygodniu ciąży? [WIDEO]
Masz ochotę krzyczeć jak Rachel w serialu "Przyjaciele": Wyciągnijcie je ze mnie! Czy jesteś zupełnie spokojna i raczej wolałabyś odsunąć poród w czasie? Najważniejsze jest teraz dziecko. Maluch jest wielkości dużej dyni i już właściwie szykuje się, by Cię poznać! A czy Ty wiesz jak rozpoznać początek akcji porodowej?
Doładuj
Przeładuj