fot. Fotolia.pl

Jak przetrwać kolejną chorobę dziecka?

Twój kilkulatek kaszle, kicha, jęczy, ucieka z łóżka i narzeka na nudę? Nic dziwnego, chorowanie nie jest fajne. Ale możesz sporo zrobić, by czas mijał choć trochę weselej.
Beata Turska
fot. Fotolia.pl
Są maluszki, które chorują tak rzadko, że rodzicom trudno sobie nawet przypomnieć, kiedy zdarzyło się to po raz ostatni. Twoje dziecko do nich nie należy? No cóż, moje również nie. Nie martw się, to nic strasznego. Większość przedszkolaków zalicza jesienią i zimą co najmniej kilka infekcji.

Mamooo, źle się czuję

Zatkany nos, kaszel czy gorączka do przyjemności nie należą, nic więc dziwnego, że dziecko jęczy i kwęka. Uzbrój się w cierpliwość i… przypomnij sobie jak przy podobnych okazjach potrafią marudzić dorośli faceci. Prawda, że twój smyk i tak jest bardzo dzielny?
Oprócz tego:
  • Łagódź ból. Jeśli skarży się na ból uszu, gardła czy głowy, podaj mu leki przeciwgorączkowe (Paracetamol, Ibuprofen), które działają również przeciwbólowo. Składniki uśmierzające ból mają także krople do uszu (np. Antotalgin, Otinum) i rozpylacze do gardła (np. Orofar – można go stosować powyżej czwartego roku życia).
  • Likwiduj objawy. Oczyszczaj dziecku jak najczęściej nos (solą fizjologiczną lub preparatami wody morskiej, a gdy potrzeba, mocniejszymi kroplami do nosa), podawaj leki łagodzące kaszel lub wykrztuśne.
  • Nie rezygnuj z kąpieli. Trudno czuć się dobrze, gdy jest się spoconym i ma się włosy w strąkach. Uważaj jednak, by malca nie przeziębić. Myj dziecku zęby (gdy wróci do zdrowia powinno używać nowej szczoteczki). Częściej przebieraj je w czystą piżamkę i zmieniaj pościel.
  • Wietrz mieszkanie. Gdy w domu jest duszno, trudniej się oddycha, a w powietrzu roi się od zarazków. Na czas wietrzenia wydeleguj malca do innego pokoju i pozwól mu wrócić dopiero, gdy temperatura w obu pomieszczeniach się wyrówna.
Redakcja poleca: Gdy rodzi się chore dziecko...
Czasem ciąża przebiega bez niepokojących objawów, a mimo to na świat przychodzi chore dziecko. Jak dowiadują się o tym rodzice? Czy mogą liczyć na wsparcie?

Nie chcę leżeć w łóżku!

W pierwszej fazie infekcji malec zwykle jest bardzo osłabiony, więc na ogół nie trzeba siłą zapędzać go do łóżka. Gdy tylko poczuje się lepiej, nie utrzyma go w nim żadna siła. Ubierz go w miarę ciepło (byle nie za bardzo) i pozwól na spokojną zabawę. To lepsze niż pilnowanie, by nie wyskakiwał spod kołdry i nie biegał boso po mieszkaniu. Jeśli z jakichś względów musi leżeć, nawet gdy nie ma na to ochoty, możesz posłać mu kanapę w dużym pokoju, tam gdzie są inni domownicy, telewizor itd.
Poza tym:
  • Pozwól mu zabrać do łóżka zabawki. Niech urządzi tam przedszkole, parking albo nawet plac budowy.
  • Przydziel dziecku podopiecznego – np. chorego misia, który koniecznie, ale to koniecznie musi się porządnie wygrzać (oczywiście w towarzystwie i pod czułą opieką).
  • Połóż się do łóżka razem z malcem. I wspólnie poczytajcie książeczki albo pobawcie się w lądowanie kosmitów.

Tfu! To paskudne!

Większość leków dla dzieci ma przyjemny smak, jednak są i mniej smaczne specyfiki.
Gdy lek jest wyjątkowo niedobry:
  • Mów prawdę. Nie oszukuj, że syropek jest pyszny, jeśli nie jest.
  • Żartuj. Możesz powiedzieć: „A teraz wyjątkowo paskudne lekarstwo”, skrzywić się okropnie. Tak ułatwisz sobie zadanie.
  • Korzystaj z pompek do podawania leków (możesz zastąpić je jednorazową strzykawką). Pozwalają odmierzyć precyzyjnie dawkę i błyskawicznie podać ją dziecku.
  • Negocjuj. Czasem pomagają stare, dobre negocjacje („Potem dostaniesz cukierka”) albo odwrócenie uwagi. Możesz np. poprosić dziecko, by zatkało sobie palcami nos.
  • Demonstruj. Jeśli na przykład smyk boi się spryskiwania gardła albo sprayu do nosa, zaaplikuj preparat na jego dłoń albo pozwól, by podał lek lalce czy misiowi.
  • Staraj się, by wszystko odbyło się szybko i bez krzyku (przynajmniej twojego), jeśli musisz podać lek na siłę.
Zobacz też: Mam chore dziecko – niech świat się dostosuje!

Obiad? Nieeee!

Gdy boli gardło, a w głowie huczy, jakby ktoś urządził w niej pętlę tramwajową, nie smakują nawet kluski śląskie. Dlatego:
  • Nie zmuszaj malca, by jadł tyle co zwykle. Nie może jednak nic nie jeść, choćby dlatego, by nie przyjmować leków na pusty żołądek.
  • Staraj się przygotowywać to, co lubi. Jedzenie powinno być lekkostrawne. Jeśli malucha boli gardło – miękkie (a nawet półpłynne), letnie i delikatne w smaku (np. purée z ziemniaków, zupa-krem albo kisiel, który osłania żołądek i łagodzi kaszel).
  • Pamiętaj o piciu. Gorączkujący malec powinien dużo pić, żeby się nie odwodnić. Problem w tym, że nie zawsze ma na to ochotę. Pozwól mu pić przez słomkę, z innego niż zwykle naczynia (np. z pucharka do lodów).

Nuuuuudzę się!

Choremu dziecku daje się we znaki także nuda. Czym go zająć, by się nie zmęczył ani nie spocił? Oto nasze propozycje:
  • Wyprawa na księżyc. Gdy pod kołdrą ułożysz poduszki, powstaną góry i kratery. Latający talerz znajdzie się w każdym domu.
  • Rysowanie. Jeśli maluszka złości choroba, może narysować paskudnego zarazka (a potem unieszkodliwić go, drąc kartkę).
  • Papierowa flota. Gdy się ma kilka łódek, można urządzić regaty na wzburzonym (i trochę wygniecionym) morzu.
  • Bajki z taśmy lub płyt. W przeciwieństwie do tych telewizyjnych rozwijają wyobraźnię.

To ci pomoże

Tracisz głowę i puszczają ci nerwy? Masz serdecznie dosyć jęczenia? Przetrwać trudny okres pomoże ci: Apteczka. Z zapasem podstawowych leków.

W domu musisz mieć:

  1. Przeciwbólowy syrop obniżający gorączkę, czyli Paracetamol (jest także w postaci czopków, które przydają się, gdy dziecko wymiotuje) i/lub Ibuprofen (działa również przeciwzapalnie).
  2. Wodę morską w sprayu lub sól fizjologiczną do udrażniania nosa oraz któryś z silniej działających preparatów udrożniających nos: Nasivin, Otrivin (można go stosować krótko – jedynie przez 2–3 dni).
  3. Leki przeciwbiegunkowe, np. Smektę lub węgiel oraz tzw. „dobre bakterie”, np. Lakcid, Lacidofil itd.
  4. Zeszyt z notatkami. Zapisuj godziny podawania leków, np. przeciwgorączkowych. Dzięki temu nie będziesz się denerwować, że coś jednak chyba pokręciłaś.
  5. Druga osoba. Jeśli jesteś z dzieckiem sama, o przywiezienie leków z apteki poproś znajomych, sąsiada, a w ostateczności firmę taksówkową. To dość kosztowne rozwiązanie, ale czasem nie ma innego wyjścia. Pomocnik przyda ci się także wówczas, gdy jesteś przestraszona – we dwójkę zawsze raźniej, a poza tym przyda się ktoś do moczenia kompresów i pilnowania dziecka, gdy zasypiasz na stojąco.
  6. Spis ważnych telefonów. Do przychodni, do przychodni dyżurującej w weekendy i do izby przyjęć szpitala pediatrycznego. Będziesz czuła się pewniej, wiedząc, że w każdej chwili możesz poprosić o poradę fachowca.
Sprawdź, jak dobrze pamiętasz zabawy z dzieciństwa? Quiz

Konsultacja: dr n. med. Lilianna Baran, pediatra neonatolog, I Klinika Ginekologiczno-Położnicza we Wrocławiu.

Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy