GRY
 
 

Moda na chusty

Kobieta z maleństwem ukrytym w zwojach materiału nadal wzbudza na ulicy sensację. A przecież już nasze praprababcie z powodzeniem nosiły dzieci w ten sposób.

niemowlę, mama, tulić
Bardzo wielu osobom wydaje się, że to tylko kawałek płótna zamotany jakby od niechcenia. Trudno uwierzyć, że bezpiecznie otula i skutecznie chroni dziecko przed wypadnięciem. A jednak...

Istnieją dziesiątki technik wiązania chusty. Wszystkie dostosowane są do wieku, wagi oraz indywidualnych cech dziecka. Inaczej układa się w chuście noworodki (bez pionizacji), a inaczej starsze dzieci, które lubią przyglądać się światu. Te chętniej przesiadują za plecami mamusi. Rodzaj chusty lub jej wiązania rodzice mogą dobrać także do siebie.
→ Wiązane dają najwięcej możliwości, ale założenie ich zajmuje trochę czasu i wymaga kilku prób.
→ Chusty kółkowe, czyli już złożone i z przewleczonymi kółkami do regulacji długości, są dobre dla rodziców różniących się gabarytami. Osoby, które mają kłopoty z kręgosłupem, chwalą sobie to, że „kółkowce” można przekładać z ramienia na drugie.
→ Kieszonka, to nieduża chusta przypominająca grubą opaskę poszerzoną w jednym miejscu. Jest dobra i dla noworodka, i dla trzylatka, a gdy maluchowi znudzi się przebywanie na rękach mamy, łatwo zmieścisz ją w kieszeni. Stąd własnie taka nazwa.

Moda na chusty dopiero raczkuje w Polsce, jednak mamy coraz chętniej próbują nosić w nich swoje pociechy. Przekazują sobie „próbne” egzemplarze i szkolą się nawzajem. Takie spotkania są bardzo cenne, bo wiele kobiet boi się, czy nosi maleństwo prawidłowo. Bywa, że niepokój i zdenerwowanie mamy udziela się maluszkowi i szkrab od razu zaczyna w chuście płakać. Najlepiej zacznij chustowanie od warsztatów szkoleniowych. Zobaczysz, że ze smykiem w chuście da się nawet zrobić jaskółkę!

Spróbowałam – polecam!
Starsze dziecko nosiłam w szaliku, bo nie znałam jeszcze chust. Młodszemu kupiłam gotową i zachwyciła mnie. Zaczęłam spotykać się z innymi rodzicami, którzy używają chust. Założyliśmy Klub Kangura, a ja zostałam konsultantką. Ciągle poznaję nowe wiązania. Uczę się w niemieckiej szkole dla „doradców noszenia”. Wiem,
że maluch w chuście nie dusi się ani nie wykrzywia plecków. Agnieszka - mama Ani (4 lata) i Franka (2 lata)

Wybraliśmy się w góry. Wiedziałam, że nie wszędzie dam radę podjechać wózkiem, dlatego zabrałam chustę. Sprawdziła się w 100%. Wiązań nauczyłam się sama, przeglądając filmiki na www.youtube.pl. Niestety, chusta okazała się za krótka dla męża, dlatego po powrocie kupiliśmy drugą – kółkową. Nie zamierzam całkowicie rezygnować z wózka, ale na wypady do sklepu albo w plener wolę chustę. Dobrze zastępuje kocyk. Dorota - mama Michałka (14 miesięcy)

Po pierwszej próbie miałam wrażenie, że synek zwisa w chuście i materiał wbija mu się w nóżki. Dopiero gdy zaczęłam odprowadzać go do przedszkola, pchając w wózku małą Milenę, zdałam sobie sprawę, że dosłownie brak mi już rąk. Wyciągnęłam chustę i spróbowałam jeszcze raz. Okazało się, że wcześniej wiązałam materiał za luźno. Córka bardzo polubiła chustowanie. Magda - mama Piotrka (7 lat), Zuzy (3 lata) i Oli (12 miesięcy)

Jestem zdecydowanie za!
Moim zdaniem chusty są nie tylko wygodne, ale i bezpieczne. Także dla noworodków i niemowląt do czwartego miesiąca, choć trzeba pamiętać, by nie układać ich pionowo, tylko w pozycji kołyski – przodem do siebie, bokiem i na skos do podłoża. Maluchy poniżej piątego miesiąca muszą mieć w chuście podpartą główkę, nie może być jednak przygięta do klatki piersiowej. Niewielkie zgięcie kręgosłupa nie szkodzi maleństwu, chyba że nosilibyśmy dziecko w chuście przez całą dobę. Przeciwwskazaniem do chustowania jest dysplazja bioder, wrodzona łamliwość kości, silne asymetrie postawy, silny refluks żołądkowo-jelitowy. Bez konsultacji ze specjalistą nie wolno też nosić dzieci z zaburzeniami neurologicznymi oraz ortopedycznymi. Osobiście przekonałem się, że dziecko noszone w chuście mniej płacze, lepiej znosi spacery. Natomiast nie natrafiłem na żadne rzetelne badania, które potwierdzałyby, że takie maluchy lepiej się rozwijają, a w przyszłości lepiej uczą. Z całą pewnością chusty zaś są lepsze od nosidełek, w których dziecko cały czas jest w jednej pionowej pozycji. Maluch często skręca się wtedy, by widzieć coś jeszcze poza bluzką mamy lub taty. Większość robi to wciąż w tę samą stronę, niestety utrwalając asymetryczne nawyki.


Konsultacja: Paweł Zawitkowski, konsultant w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w IMiD oraz terapeuta Szkoły Terapii Neurorozwojowej NDT-Bobath.
 
mtj_dopisek.gif

 
Redakcja poleca: 10 najczęściej popełnianych błędów wychowawczych
Starasz się być świetnym rodzicem, a twój maluch nadal jest niegrzeczny? Czasem warto spojrzeć na siebie, by odkryć, gdzie leży problem...

Ocena (0 oceny)

0.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Sezon infekcji

Karm piersią, polecamy!