GRY
 
 

Tacy lekarze nie powinni nas leczyć – a leczą

Znam wielu świetnych, mądrych i życzliwych lekarzy. Ale znam i takich, którzy nie powinni zbliżyć się nawet do mojej rybki w akwarium, a co dopiero do mnie i moich dzieci.

prawa pacjenta
fot. Fotolia

Kategoria pierwsza: zwykły prostak

– A tak w ogóle ile ty masz lat? – ginekolog, do którego przyszłam na pierwsze ciążowe USG, od progu przeszedł ze mną na ty. Widocznie mama nie nauczyła go, że to kobieta inicjuje skracanie dystansu – albo może w gabinetach ginekologicznych zasady dobrego wychowania nie obowiązują.
Nie krępował się też zapytać mnie o to, co studiuję, a także jaki jest zawód przyszłego ojca, by potem, po usłyszeniu odpowiedzi, zawołać wesolutko:
– Cha-cha, po polonistyce to ci będzie trudno dziecko utrzymać, ale przynajmniej wiedziałaś z kim wpadać!

To zresztą jeszcze nic takiego. Być może on nawet nie zdawał sobie sprawy, jak w gruncie rzeczy brzmią jego żarciki. Być może nawet chciał być na swój sposób życzliwy. Co innego ten, którego poznałam prawie cztery lata później, podczas mojej drugiej ciąży. Kiedy syknęłam z bólu podczas badania, obruszył się:
– Nie wiem, dziewczyny, co się z wami dzieje?! Stosunki odbywacie i was nie boli, a badanie was boli!
Tak, to była moja dziewczyńska wina. Skoro był stosunek, a potem jeszcze i ciąża, to przecież nie ma prawa mnie nic boleć. Pamiętam, jak po wyjściu z gabinetu rozpłakałam się z upokorzenia i złości i jak żałowałam, że nie umiałam na jego chamstwo odpowiedzieć tym samym.
Szczerze mówiąc, do dziś żałuję.
Redakcja poleca: Dlaczego dzieci w Polsce w XXI wieku nie otrzymują pomocy medycznej na czas i umierają rodzicom na rękach?! [WIDEO]
- Nie może być tak, że chore, walczące o życie dziecko - bo o takich przypadkach słyszy się w mediach - odbijało się od zamkniętych drzwi placówki medycznej, czy nieżyczliwego lekarza, czy pani w rejestracji. Opieka medyczna zbyt często zawodzi powodując, że dziecko opuszcza ten świat - mówi prof. Alicja Chybicka

Kategoria druga: oszust (-ka)

Nie mówicie mi, że ich nie znacie. Że nie słyszeliście o tych, którzy np. na swoich szpitalnych dyżurach, korzystając ze szpitalnego sprzętu (np. USG), przyjmują prywatnie pacjentów i wykonują płatne badania. Albo tych, którzy w godzinach swojej pracy zamykają się w gabinecie z przedstawicielem medycznym i konferują z nim, nie zwracając uwagi na tłum w poczekalni.

Mój znajomy, były przedstawiciel medyczny, opowiadał mi kiedyś, dlaczego szybko zmienił zawód. Po prostu nienawidził wchodzić do gabinetów bez kolejki, omijać wzrokiem czekających pacjentów i żartować z lekarzami, mając w tyle głowy świadomość, że zabiera czas chorym ludziom. Mówił przy tym, że średnio tylko jeden lekarz na dziesięciu wypraszał go z gabinetu i proponował spotkanie poza swoimi godzinami przyjmowania pacjentów.

Czytaj także: Forum Medyczne

Kategoria trzecia: Pani Mądra

Taka, która przewróci oczami, gdy zapytasz ją, jakie tłuszcze włączyć do niemowlęcej diety.
Albo tylko zaśmieje się (no, bo przecież to takie śmieszne!), w reakcji na pytanie o niepożądane odczyny szczepienne.
Albo która na prośbę o podpisanie oświadczenia, że dziecko może chodzić do żłobka, wydmie wargi i powie, że skoro jest taka potrzeba, to może podpisać, choć osobiście uważa, że żłobki to patologia, a dziecko powinno do trzech lat być z mamą.

Słowem, Pani Mądra, to ktoś więcej niż lekarz. To także wychowawca rodziców: tych głupiutkich stworzeń, którzy nie wiedzą, że u pediatry mają zachowywać się odpowiednio, co znaczy: nie pytać, nie drążyć i cierpliwie wysłuchiwać, co pediatra osobiście uważa. (Takich Pań Mądrych spotkałam kilka i „osobiście uważam”, że tym swoim parskaniem, podśmiechiwaniem się z pytań albo przewracaniem oczami najzwyczajniej w świecie maskowały swoją niewiedzę).

Czemu o tym piszę?

Bo dziś wiem, to, czego nie wiedziałam na początku mojego macierzyństwa: że mam prawo wymagać od każdego lekarza odpowiedniego traktowania i pełnej informacji. I że nic się nie zmieni w polskich przychodniach, jeżeli to my, pacjenci, tego nie zrobimy. O zmiany na porodówkach od lat apeluje Fundacja Rodzić po Ludzku. O konieczności zmian mówi też akcja Lepszy Poród, której jesteśmy patronem medialnym.
Same akcje jednak nie wystarczą – potrzebne jest też twoje działanie. Jeżeli lekarz naruszył Prawa Pacjenta masz prawo złożyć na niego skargę – zobacz, jak to zrobić.
To nie jest zemsta ani niska złośliwość. To prawo, dzięki któremu możemy coś zmienić na lepsze.
Doładuj
Przeładuj