ciąża zagrożona emocje mamy
fot. fotolia

Emocje mamy w ciąży zagrożonej: jak dotrwać do porodu i nie zwariować

Gdy ciąża jest zagrożona, czasem trzeba spędzić ją w łóżku. A wtedy dni ciągną się w nieskończoność. Każdy z nich przynosi obawy, ale i nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Podpowiadamy, jak dotrwać do porodu, gdy trzeba leżeć w ciąży.
Małgorzata Wódz
ciąża zagrożona emocje mamy
fot. fotolia
Co czwarta ciąża jest zagrożona (a z tego 5 procent należy do bardzo wysokiego ryzyka). Większość jednak kończy się szczęśliwymi narodzinami! Co czuje przyszła mama, której lekarz zalecił leżenie? Co to jest ciąża zagrożona? Ta nietypowa sytuacja wywołuje mnóstwo emocji. Wolno ci wstawać jedynie do toalety, masz bardzo dużo czasu na rozmyślania.

Ciąża zagrożona i paraliżujący strach

To naturalne, że się boisz. Chciałabyś przecież urodzić w terminie zdrowe maleństwo. Tymczasem to wydaje ci się czasem takie nierealne. Leżąc na patologii ciąży, na pewno nieraz słyszałaś mrożące krew w żyłach opowieści o przedwczesnych porodach. Ale przecież ty „piszesz” swoją własną, niepodobną do innych, historię. Dlatego postaraj się jak najrzadziej myśleć o obawach. Nie słuchaj strasznych historii, nie wynajduj w internecie czy podręcznikach przypadków ciąż zagrożonych. Tylko spokojnie słuchaj zaleceń swojego ginekologa. Pamiętaj, że twój lęk nie służy maluszkowi. Wypróbuj się poznać skuteczne metody, jak wygrać ze stresem w ciąży.
Redakcja poleca: Gdy dziecko w brzuchu się nie rusza - film
Jesteś w ciąży i martwisz się, że za rzadko czujesz ruchy dziecka? Zobacz, w jakich sytuacjach dziecko chętniej się rusza.

Ciąża zagrożona i poczucie krzywdy

Zadajesz sobie setki razy pytanie: „Dlaczego to spotkało właśnie mnie?” Przecież tyle kobiet w stanie błogosławionym wiedzie normalne, aktywne życie: pracuje przez cały czas, jeździ na wakacje, urządza pokoik dla dziecka. A ty co? Leżysz i odkreślasz dni w kalendarzu. To bardzo frustrująca sytuacja, warto więc spojrzeć na nią z drugiej strony. Możesz np. zacząć realizować marzenia o nauce języka angielskiego. Albo nareszcie mieć czas na przeczytanie zaległych książek. Skoro i tak musisz leżeć, poszukaj plusów w tym wszystkim. Na pewno dzięki temu poczujesz się lepiej.

Ciąża zagrożona i poczucie winy

Czasem, gdy analizujesz swoje położenie, zaczynasz bezsensownie szukać winnych. Wtedy najczęściej dochodzisz do wniosku, że to wszystko pewnie dlatego, że zanim dowiedziałaś się o ciąży, paliłaś papierosy. Albo za małą wagę przywiązywałaś do swojego stanu: dużo pracowałaś, jadłaś niezbyt zdrowo. Ale prawda jest taka, że zwykle przyczyny kłopotów z utrzymaniem ciąży są bardziej złożone i często kompletnie od ciebie niezależne. Oskarżanie samej siebie wpędza cię w poczucie winy i rodzi smutek, że jako mama zawiodłaś już na początku. To nieprawda! Na twój nastrój dodatkowo może wpływać typowa dla ciąży hormonalna huśtawka.

Ciąża zagrożona i niska samoocena

Czujesz się gorsza od innych kobiet? One przecież tak doskonale radzą sobie w ciąży i rodzą bez problemów. Możesz mieć takie myśli, zwłaszcza wtedy, gdy już wcześniej nie udało ci się utrzymać ciąży. Pamiętaj jednak, że ludzie nie mogą brać odpowiedzialności za wszystko, co ich spotyka. Czy człowiek niepełnosprawny jest gorszy od innych? Czy poważna choroba powoduje, że stajemy się mniej wartościowi? Los jest ślepy i nie możemy oceniać siebie przez jego pryzmat.

Ciąża zagrożona i poczucie stałej gotowości

Lękasz się o dziecko, więc na okrągło myślisz o jego zdrowiu, starasz się wsłuchiwać w swój organizm. Boisz się przeoczyć najmniejszy niepokojący objaw. Oczywiście musisz siebie obserwować, ale nie możesz żyć w takim ciągłym napięciu! Jeżeli postarasz się być spokojna, wtedy spokojne i szczęśliwe będzie także twoje maleństwo.

Ciąża zagrożona i nuda

Leżenie w ciąży to nie tylko niepokój, ale także wkradająca się powoli nuda. Jak długo można wytrzymać w łóżku? Można długo – tylko trzeba wiedzieć jak. Zastanów się, co lubisz robić. Poczytaj książki (na kiepski humor świetnie działa łatwa i wesoła literatura), oglądaj filmy, nadrób serialowe zaległości, słuchaj relaksującej muzyki.

Możesz poszukać zajęcia, na które do tej pory nie wystarczało ci czasu: szlifowanie angielskiego, nauka obsługi nowego programu komputerowego czy robótki na drutach. Albo pisz wiersze, planuj na rysunkach pokój dziecka. Rób to, co przynosi ci frajdę. I nie zapominaj, że po porodzie czasu dla siebie będziesz miała bardzo mało. Przecież już wkrótce zapełni go twój najukochańszy skarb.

Ciąża zagrożona i ambiwalentne odczucia

Mijają tygodnie, a ty ciągle w łóżku! Jeśli do tej pory prowadziłaś aktywne życie, masz sporo problemów, by przyzwyczaić się do bezruchu. Jednocześnie możesz także obawiać się utraty pracy po porodzie, bo szef uznał, że nie stać go na pracownika, który sprawia tyle kłopotów. Masz teraz dużo czasu, by zgłębić prawo pracy dla kobiet w ciąży.
Wiesz, że to wszystko dla maluszka, że niczego innego tak mocno nie pragniesz, jak zdrowia tej maleńkiej kruszynki, ale... tak bardzo chciałabyś już wstać. Pójść już wreszcie do pracy czy na spacer, zrobić sobie kanapkę, czy choćby posiedzieć w kawiarni przy aromatycznej herbacie i kawałku sernika... Cierpliwości! Wprawdzie leżenie ci się dłuży, ale nie będzie trwało wiecznie. A jego uwieńczeniem stanie się dziecko w twych ramionach. Naprawdę warto poczekać na tę moment, choćby nawet i w łóżku, przygotowują się do tego, jak będą wyglądały pierwsze chwile z maleństwem.

3 ważne rady dla mam w ciąży zagrożonej

Bez przerwy rozważając swoją sytuację, możesz popaść w odrętwienie i apatię. Możesz mieć wrażenie, że świat gdzieś ci umyka, wszyscy są zajęci swoimi sprawami, zabiegani, nie są w stanie zrozumieć twego położenia. A przecież wcale nie jest trudno poprawić sobie samopoczucie i z odrobiną optymizmu spojrzeć na świat.

1. Mów o swoich obawach o ciążę i zdrowie dziecka
Nie wolno ci zamykać się w sobie i tłumić wszystkich emocji. Twoją podstawową obroną jest opowiadanie o tym, co cię gnębi, niepokoi, dzielenie się z bliskimi nadziejami i marzeniami. Nie obawiaj się – nie zapeszysz. Znajdź partnera do rozmowy (męża, mamę, siostrę, przyjaciółkę) i wylewaj swoje żale, wątpliwości i frustracje. Mów, co cię denerwuje, co przynosi radość. Poczujesz ulgę i dasz szansę innym, by zrozumieli twoje uczucia.

2. Pytaj, co może robić kobieta w ciąży zagrożonej
Niewiedza jest źródłem strachu. Jeśli dokładnie wypytasz lekarza o to, co ci wolno, nie będziesz potem umierać z niepokoju, że zbyt często wstawałaś z łóżka. Gdy poznasz objawy, które powinny cię niepokoić, nie zdenerwujesz się, że maluszek fika w brzuszku. Dobrze też, byś miała stały kontakt ze swoim ginekologiem – wtedy będziesz mogła zawsze do niego zadzwonić i rozwiać obawy.

3. Szukaj fachowej pomocy, np. u psychologa
Jeśli leżysz w szpitalu i czujesz, że nie dasz rady, poproś o konsultację z psychologiem. Gdy jesteś w domu, zasięgnij języka. Może ktoś z otoczenia zna dobrego specjalistę, może poleci ci doświadczoną położną, która ma dobry kontakt z ciężarnymi. Zobacz, jakie znaczenie ma poród z wybraną położną. Pamiętaj, że szukanie porady u psychologa to nie jest objaw choroby, tylko zdrowego rozsądku! Przecież nie warto fundować sobie strachu i ciągłego niepokoju. A specjalista ci na pewno pomoże.

Wspomnienia mam, które były w zagrożonej ciąży

Oto wspomnienia kobiet, które, zanim stały się szczęśliwymi mamusiami, musiały spędzić całe tygodnie, a nawet miesiące w łóżku.

Agnieszka, mama Igora: W 6. miesiącu okazało się, że moja ciąża jest zagrożona. To był dla mnie szok. Pytałam sama siebie: dlaczego? Z dnia na dzień moje życie się zmieniło. Znalazłam się nagle w szpitalu. Wiedziałam jednak, że tak łatwo się nie poddam. Będę walczyła, żeby nasz synek rósł w moim brzuszku jak najdłużej. Czasami było ciężko, bardzo ciężko. Liczyłam każdy kolejny dzień, który udało nam się przetrwać i wierzyłam po prostu w cud. I rzeczywiście stał się cud! Nasz synek wytrwał do końca 9. miesiąca. Warto było czekać i tyle wytrzymać, bo dzisiaj Igorek jest zdrowy i taki cudowny. To niesamowite, jak wielką miłością można kochać swoje dziecko, coraz bardziej i bardziej...

Anna, mama Weroniki: Już w 5. tygodniu ciąży usłyszałam od lekarza, że grozi mi poronienie. Czekał mnie szpital, jeśli nie będę leżeć w łóżku. Leżeć – czyli w ogóle nie wstawać! Pierwsze dwa tygodnie przepłakałam. Potem przyszła apatia, nie chciało mi się jeść, oglądać telewizji, czytać. Nie mogłam patrzeć na zdjęcia uśmiechniętych maluszków, bo nie wiedziałam, czy kiedykolwiek ujrzę uśmiech mojego dzieciątka. Mimo to ciąża zakończyła się szczęśliwie. Urodziłam zdrową córeczkę, która dziś jest słodkim trzyletnim łobuziakiem. Dwa miesiące temu znów zaszłam w ciążę. Sytuacja się powtórzyła i czeka mnie leżenie w łóżku. Ale teraz już wiem, że da się wytrwać. I naprawdę warto!

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy