Co czuje dziecko po powrocie z przedszkola? To powinien wiedzieć każdy rodzic!

Może następnym razem, gdy wykończona po całym dniu w pracy, będziesz odbierać dziecko z przedszkola, spojrzysz na nie nieco inaczej.
Emocje przedszkolaka
fot. AdobeStock
Dziś jestem tak zmęczona, że nikt nie może się ze mną równać. Znasz to uczucie pod koniec dnia? Ja aż za dobrze, mój mąż też i czasem się słownie przepychamy, czy jednak któreś z nas nie jest zmęczone bardziej. Nie jest to nic nadzwyczajnego, w wielu domach tak jest, bo każdy z nas ma prawo się tak czuć po ciężkim dniu. Tak się licytując, łatwo zapomnieć o tym, jak czuje się dziecko, ale ono nie ma szans w tej konkurencji. W sumie przecież cały dzień się tylko bawiło... Czy aby na pewno?

Bez urlopu

Właśnie trwają ferie zimowe, niektóre dzieci już zapomniały, że miały wolne, inne dopiero zaczynają lenistwo. Tylko że to dzieci szkolne. Przedszkolaki, o ile nie mają starszego rodzeństwa, najczęściej dzielnie maszerują do przedszkola. Wiele z nich także chodziło tam latem i tak samo będzie w najbliższe wakacje. Mogą liczyć tylko na tyle urlopu, ile mają rodzice. Te, które mają więcej szczęścia, może jeszcze na trochę czasu z dziadkami. My mamy takie szczęście. Moja córka właśnie spędziła tydzień u babci. Miała taki mały urlop od przedszkola i rodziców. Przed dwa dni nie chciała nawet się ubrać i miała drzemki po 3 godziny. Nie było aż tylu zakazów, nakazów, a dni były pełne lenistwa. I wróciło zupełnie inne dziecko, bo oprócz odmiany, której malec też potrzebuje, to w końcu odpoczęła. Posyłając dziecko do przedszkola, mamy obraz beztroskich dzieci, bawiących się całymi dniami. Często zapominamy, że to ciężka praca, a one urlopu nie wezmą, kiedy tego najbardziej potrzebują. 

Nie tylko zabawa

Choć wydaje nam się, że dzieci tylko się bawią, to jesteśmy w olbrzymim błędzie. Codziennie przedszkolaki uczą się czegoś nowego, do tego nie brakuje zajęć takich jak rytmika, plastyka, gimnastyka czy angielski. Nie można zapominać o nieustannym rozwijaniu samodzielności, poznawaniu siebie i nauce współpracy w grupie. Są zasady, do których trzeba się dostosować. To ciężka praca, a nierzadko dzieci jeszcze są zapisywane na dodatkowe zajęcia po przedszkolu. Mają przecież nauczyć się czegoś przydatnego i wartościowego. I gdzie ten beztroski czas? 

Przytul mnie mamo!

W domu zaczynają się kolejne zasady: siedź ładnie przy stole, nie hałasuj, nie biegaj, umyj zęby, pora spać. Często zapominamy, że nasze dzieci też są zmęczone i tak bardzo za nami stęsknione. Denerwujemy się, gdy się rozczulają lub są zbyt pobudzone. Jedyne, o czym one marzą na koniec dnia to spokój i mamusia oraz tatuś. Rzadko tak to wygląda, sama to obserwuję w przedszkolu. Po przekroczeniu progu szatni zaczyna się seria pytań, jak z karabinu maszynowego: w co się bawiłeś? Była dziś rytmika? Co śpiewaliście? A wyrecytujesz wierszyk? A co było na obiad? Byliście na placu zabaw? To tak bardzo męczące przypomnieć sobie to wszytko po długim hałaśliwym dniu. A potem szybko, bo trzeba zdążyć na zajęcia lub do sklepu.

Choć naprawdę świetnie sobie radzą, to przecież nie widzą nas przez kilka godzin. Przez cały dzień nie mogą się przytulić ani do mamy, ani do taty. Muszą sobie radzić, gdy coś boli lub gdy mają gorszy dzień, bez najważniejszych osób w życiu. Każemy naszym dzieciom tak szybko dorastać. Chcemy, by te maluchy były odpowiedzialne, grzeczne i cichutkie i one takie są! Tylko czasem to my niepotrzebnie podkręcamy śrubę. Ten dzielny przedszkolak, który już potrafi sam się ubrać i zjeść, który świetnie umie wytłumaczyć to i owo, zadać trudne pytanie, po ciężkim dniu też chce być malutki. Po cały dniu rozłąki chce poczuć bliskość, ciepło, miłość i święty spokój.

Źródło: babyology.com.au​
 
Redakcja poleca: Zaproszenie do Internetowej Szkoły Rodzenia
Przygotuj się z nami do porodu i macierzyństwa. Zapraszamy do Internetowej Szkoły Rodzenia mamotoja.pl!
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwój przez zabawę

Przygotowania do Wielkanocy