niemowlę
fot. Panthermedia

Niezwykłe umiejętności dzieci

Kto pokazał maluszkowi, że można ciągnąć się za ucho? Absolutnie nikt. A kto podsunął mu zabawę w lizanie kolanek? To także jego własny pomysł.
niemowlę
fot. Panthermedia
 I na tym nie koniec. Oto okrągła dziesiątka niemowlęcych zachowań, których istnienia nigdy byś nie podejrzewała.
Zachwytów nigdy za dużo, zwłaszcza nad takim ideałem, jakim jest dziecko. Oczka błyszczące, uśmiech najmilszy na świecie, rączki – stworzone wprost do całowania! W dodatku nie dość, że maluszek jest śliczny, to zaskakuje co dzień czymś nowym. Wydaje się, że niczym już nie jest w stanie cię zaskoczyć? A co powiesz na takie dziecięce umiejętności?

Chodzi od urodzenia

Jeśli będziesz trzymać noworodka pod paszkami w pionie, tak by jego stópki dotykały podłoża, od razu zacznie podnosić nóżki i wysuwać je przed siebie, jakby maszerował. Ta niespodziewana umiejętność jest jednym z wielu automatycznych odruchów, niezależnych od woli maluszka. Odruchy mają wyręczać dzieci w „myśleniu”, jak zareagować na gwałtowne zmiany w środowisku. Ich występowanie tuż po narodzinach świadczy o tym, że mózg malca pracuje tak, jak powinien.
Uwaga! Odruchy są bezrefleksyjne, dlatego muszą powoli zanikać, robiąc miejsce świadomym, dostosowanym bardziej elastycznie do sytuacji działaniom dziecka. Odruch chodzenia mija już w drugim miesiącu życia i maluszek musi wszystkiego uczyć się od początku...
Redakcja poleca: Jak dziecko uczy się i rozwija przez zmysły? [WEBINAR 1.]
Za nami pierwszy z 6 bezpłatnych webinarów dla rodziców, organizowanych w ramach akcji „Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem” i prowadzonych przez Dorotę Zawadzką. Ekspertka opowiadała o tym, jak działają zmysły malucha, a ich prawidłowy rozwój wpływa na życie również w przyszłości.

Mówi „ma-ma”

I to już... w połowie pierwszego roku! Ale spokojnie, na razie nie jest to prawdziwe mówienie ze zrozumieniem. W taki sposób maluch gaworzy. Nie tworzy jeszcze wyrazów, ale bawi się dźwiękami i powtarza sekwencje sylab – właśnie dlatego od czasu do czasu możesz usłyszeć z jego ust takie fałszywe „mama”. Co ciekawe, gaworzenie dzieci z różnych krajów jest takie samo. Dopiero około 12. miesiąca życia maluchy ograniczają się do dźwięków mowy ojczystej, ponieważ tylko takie słyszą wokół siebie.
Uwaga! Brak gaworzenia u półrocznego dziecka może świadczyć o jego wrodzonych wadach słuchu.

Wszystko wkłada do buzi

Dziecko jak mały odkurzacz: wchłonie wszystko, co spotka na drodze – każdy okruszek, koralik albo pieniążek. Skąd takie zachowanie? Stąd, że poprzez wkładanie przedmiotów do ust poznaje świat. Dla niego zmysły smaku i dotyku (na wargach i na języku jest o wiele więcej zakończeń nerwowych niż na dłoniach, dlatego czucie jest intensywniejsze) są o wiele ważniejsze niż zmysł wzroku. Nie zmienisz tego, nawet jeśli będziesz chodzić za maluchem krok w krok i wyjmować mu wszystko z paluszków. Lepiej zrobisz, jeśli pogodzisz się z jego pasją badacza i zadbasz o to, aby w zasięgu jego rączek nie leżały rzeczy, które mógłby włożyć do ust i zadławić się nimi.
Uwaga! Lizanie albo gryzienie zabawek ma swoje zalety! Przygotowuje maluszka do mówienia i jedzenia stałych pokarmów, a do tego łagodzi świąd albo ból dziąseł podczas ząbkowania.

Nie boi się obcych

Miesięczne dziecko chętnie da się ponosić przez ciocię i pobawi się z każdym, kto okaże mu trochę uwagi. Półroczny maluch też będzie rozdawać swoje uśmieszki na prawo i lewo. Taki mały zuch kocha cały świat! Do czasu. Gdy skończy osiem miesięcy, już nie jest tak łatwo. W tym okresie dziecko wreszcie zaczyna rozumieć, że ono i jego mama nie stanowią jednej, nierozerwalnej całości – i budzi się w nim strach przed obcymi.
Uwaga! Nieufność malca może trwać mniej więcej do jego pierwszych urodzin albo nawet dłużej. Nie zmuszaj go więc do całowania cioci albo dawania „cześć” sąsiadowi. Pozwól mu przez kilka miesięcy być typem aspołecznym: jego niechęć do obcych nie wynika ze złego wychowania, tylko z natury.

Zobacz także: Co to sa skoki rozwojowe u niemowlaka

W kółko robi to samo

Na przykład ciągle zrzuca łyżeczkę ze stołu. Albo bez ustanku wkłada kubeczki jeden w drugi. Siada i wstaje. Podaje piłeczkę i zabiera ją z twojej ręki. Maluch w drugim półroczu życia może tak bawić się w nieskończoność. I bardzo dobrze, ponieważ  w ten sposób doskonali nowe umiejętności i uczy się tego, że przyczyna i skutek (zrzucę – spadnie) zawsze idą ze sobą w parze.
Uwaga! Dla dziecka powtarzalność zdarzeń jest bardzo atrakcyjna, bo daje mu poczucie kontroli nad sytuacją. Maluszek uwielbia więc czytać ciągle te same książeczki i słuchać tych samych piosenek. Wbrew pozorom, w przeciwieństwie do ciebie, wcale się wtedy nie nudzi. Wyczekuje dobrze znanych momentów i ćwiczy pamięć.

Ssie palce u nóg

Na pierwszy rzut oka nikomu w takiej pozycji nie byłoby wygodnie – jednak półroczny maluch jest wyjątkiem od reguły. Pakowanie nóg do buzi to dla niego wymarzona rozrywka. Dziecko dobrze wie, co robi: taka ekwilibrystyka jest dla niego bardzo zdrowa. Wywijanie nogami w powietrzu kształtuje stawy biodrowe, a także wzmacnia mięśnie. To świetny trening przed raczkowaniem i siadaniem. Poza tym malec (który – jak już wiemy – poznaje świat ustami), ssąc paluszki u nóg, dowiaduje się po raz pierwszy o ich istnieniu! Skutek? Powiększa się jego świadomość własnego ciała.
Uwaga! Jeżeli malec nie fika nóżkami albo nie wkłada ich do buzi, może to być (choć nie musi) objawem nieprawidłowego napięcia mięśniowego. Powiedz o swoich wątpliwościach pediatrze albo neurologowi dziecięcemu.

Polecamy: Co potrafi 6-miesięczne niemowlę? - test

Współczuje innym

Gdy tylko maluszek usłyszy płacz innego dziecka, od razu sam wykrzywia usta w podkówkę. Co ciekawe, badania wykazały, że chociaż mocno reaguje na płacz innych niemowląt, to kiedy słyszy nagranie własnego łkania, wcale się tym nie wzrusza.
Uwaga! Martin Hoffman, profesor psychologii z Uniwersytetu w Nowym Jorku, zajmujący się analizowaniem ludzkiej empatii, twierdzi, że niemowlę rozumie cudzy smutek. Jednak już roczny malec, słysząc cudzy płacz, raczej się irytuje i niepokoi, a nie smuci.

Buja się do przodu i tyłu

Maluch klęczy z podparciem, ale zamiast ruszyć i raczkować, kołysze się na wszystkie strony? Może rzeczywiście wygląda wtedy dziwnie, ale dzięki temu uczy się kontrolować równowagę. Takie kołysanie to konieczny etap przed raczkowaniem. Żadne dziecko nie ruszy się przecież z miejsca, dopóki nie pozna swoich możliwości.
Uwaga! Dzieci rytmicznie kołyszą się także wtedy, kiedy słyszą muzykę albo gdy nie umieją sobie poradzić ze swoim stresem. Niektórzy naukowcy podejrzewają, że poprzez kołysanie maluszki usiłują wrócić do uczucia, którego doznawały w brzuchu mamy.

Uderza główką o ścianę

To według rodziców chyba jedna z najmniej pożądanych dziecięcych umiejętności. Tymczasem takie zachowanie malca zwykle nie świadczy o żadnych nieprawidłowościach w rozwoju. O wiele częściej jest objawem tego, że smyka coś boli (np. chore ucho), że jest zły, że chce mu się spać albo że się po prostu bardzo nudzi. Choć trudno w to uwierzyć, to taka jednostajna, powtarzająca się czynność uspokaja dziecko. Roczny maluch może też w ten sposób badać reakcję otoczenia na swoje zachowanie albo starać się zwrócić na siebie twoją uwagę.
Uwaga! Jeśli uderzanie główką o ścianę (podłogę, szczebelki łóżeczka) powtarza się często i jest tak silne, że sprawia ból, warto poradzić się lekarza. Zdarza się, że takie zachowanie świadczy o zaburzonej integracji sensorycznej albo nawet o autyzmie, jednak wtedy zawsze idzie w parze z innymi niepokojącymi objawami.

Porzuca swe umiejętności

Maluch już wstawał, próbował chodzić i nagle jakby zapomniał, czego się nauczył, do czego dążył przez ostatnie miesiące: znowu tylko raczkuje! To jednak jedynie pozory. Maluch niczego nie zapomniał, ale na jakiś czas zrezygnował z nowej umiejętności: być może ze strachu albo zwykłego lenistwa (dziecko to też człowiek!). Dzieci wracają do raczkowania np. po bolesnym upadku albo wtedy, kiedy nie czują się zbyt pewnie na nóżkach.
Uwaga! Takie okresy regresji dotyczą wielu umiejętności i są naturalne. Układ nerwowy dziecka nie umie przetwarzać wielu rzeczy naraz, więc kiedy maluch ćwiczy coś nowego, stare umiejętności siłą rzeczy schodzą na dalszy plan. Dziecko może też na pewien czas wrócić do wcześniejszego okresu rozwoju pod wpływem stresu, np. po pobycie w szpitalu.

Konsultacja: Dr Julita wojciechowska, psycholog, pracuje w Instytucie Psychologii UAM w Poznaniu

Polecamy: 7 sposobów, by mieć inteligentne dziecko, zacznij już teraz
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy