niemowlę z mamą
fot. Fotolia

Naturalne metody na odporność: to naprawdę działa! Poleca immunolog

Bańki, siemię lniane i kogel mogel - proste i skuteczne metody wzmocnienia odporności dziecka zdradza prof. Adam Jankowski, pediatra i immunolog.
Katarzyna Pinkosz
niemowlę z mamą
fot. Fotolia
Prof. Adam Jankowski, jest pediatrą, immunologiem, szefem jednej z dwóch działających w Polsce poradni zaburzeń odporności. Wielki przeciwnik niepotrzebnego stosowania antybiotyków - lecząc dzieci, stosuje także metody medycyny naturalnej.

Panie Profesorze, co robić, by niemowlę nie chorowało?

Przede wszystkim karmić piersią. Przy porodzie mama daje dziecku "duży zastrzyk" immunoglobuliny IgG. Ale jej poziom spada w ciągu 3-4 tygodni, a od 3. miesiąca życia jest już bardzo niski. Jeśli mama karmi piersią, to wraz z mlekiem przekazuje przeciwciała klasy IgA, które jak gdyby tapetują układ pokarmowy. Nie pozwalają bakteriom "przyczepić się" do śluzówki przewodu pokarmowego.

Karmiłam piersią, ale synek i tak wciąż chorował. Gdy miał miesiąc, dostał pierwszy antybiotyk, a po miesiącu kolejny. W mleku nie było tych przeciwciał?

Na pewno były. Osłabienie odporności u dziecka powoduje właśnie podawanie antybiotyków, często niepotrzebne. 80% infekcji u dzieci to infekcje wirusowe. A nie ma antybiotyku, który działa na wirusy! Lekarze wciąż zbyt często podają antybiotyki, często dlatego, że mama bardzo denerwuje się, że dziecko jest chore, ma gorączkę. Każdy antybiotyk powoduje osłabienie odporności. Po podaniu antybiotyku często pojawia się błędne koło: dziecko znów choruje i znów dostaje antybiotyk.

W takim razie nie podawać antybiotyku?

Podanie  antybiotyku jest konieczne, gdy dziecko, szczególnie niemowlę, ma poważną infekcję, np. zapalenie płuc, ropną anginę. Ale jeśli roczne dziecko (lub starsze) ma tylko katar, kaszel, gorączkę, ale ogólnie dobrze się czuje, to warto 1–2 dni poczekać, a w tym czasie spróbować metod naszych babć: podać mleko z masłem i miodem (oczywiście jeśli dziecko nie jest uczulone), do picia zioła o działaniu przeciwzapalnym, takie jak bez czarny, malina, siemię lniane...

Siemię lniane kojarzy się z leczeniem żołądka. Pomoże przy infekcji?

Na samym początku – tak, tylko trzeba je podawać inaczej niż przy chorobach żołądka. Proszę je zaparzyć i dawać dziecku po każdym jedzeniu łyżeczkę, dwie. Siemię stworzy taką ochronną błonkę na śluzówce gardła. Zimne powietrze, które wpada z każdym oddechem, mniej ją drażni. To proste metody, ale naprawdę skuteczne.
Można też podać kogel-mogel. Oczywiście trzeba dbać o higienę, jajko wymyć i sparzyć, a najlepiej mieć wiejskie, nie z hodowli fermowej. Ale kogel mogel, z samego żółtka, dobrze ubity, z odrobiną miodu też tworzy taką ochronną błonkę. Oczywiście takie metody można stosować na samym początku infekcji.
Czytaj też: Zioła dla dziecka czy są bezpieczne?

A jeśli dziecko dostało antybiotyk? Jak go chronić przed kolejną infekcją, skoro jest osłabione?

Warto podawać probiotyki, zarówno w formie naturalnej, to znaczy: jogurty, kefiry – warunek: muszą zawierać żywe bakterie, a nie zabite. Można też podawać preparaty probiotyczne z apteki. Jeśli dziecko naprawdę często choruje, zalecam ich podawanie przez rok, czy nawet półtora.
Czytaj też: Witaminy, probiotyki, zioła, tran - co najlepiej wzmocni odporność chorowitka

Probiotyki podawane tak długo nie zaszkodzą?

Nie, probiotyki wchodzą przecież w skład naszej fizjologicznej flory bakteryjnej. Ich podawanie ma tylko na celu uzupełnienie tego, co tracimy przez podawanie antybiotyków, czy w ogóle przez niekorzystny wpływ cywilizacji.

Poleca Pan też stosowanie baniek, by zapobiec infekcji...

Jeśli dziecko często choruje, dobrym sposobem na wzmocnienie jego odporności jest postawienie baniek. One pomagają nie tylko przy chorobie, np. zapaleniu oskrzeli, ale można je też stosować po chorobie, w celu wzmocnienia odporności.

Na czym polega profilaktyczne działanie postawienia baniek?

Krew normalnie płynie w naczyniach krwionośnych. Postawienie baniek powoduje, że wydostaje się ona z naczyń, a to działa drażniąco, ale też pobudza układ odpornościowy. Bańki najlepiej postawić dziecku pod koniec tygodnia, w piątek, sobotę, kiedy mamy więcej czasu i możemy bardziej zająć się dzieckiem. Dobrze, by potem dziecko trochę poleżało, spokojnie się pobawiło się spokojnie, nie biegało i nie wychodziło na dwór. Można zastosować takie trzy serie, przez kolejne trzy tygodnie.
Czytaj też: Dr Wojciech Feleszko: Jak wzmocnić odporność niemowlęcia - ważne rady pediatry

A witaminy, preparaty na wzmocnienie?

Witaminy najlepiej przyswajają się z produktów naturalnych, czyli z jedzenia. Gotowe preparaty można podawać kilka dni. Jeśli dłużej – to na zlecenie lekarza, gdy stwierdzi, że dziecko ma ich niedobory.
Zioła też działają, tylko trzeba wiedzieć, jak je przyrządzić. Można też korzystać z gotowych preparatów ziołowych, takich jak jeżówka czy Padma. Tylko one rzeczywiście mają działanie lecznicze, dlatego zawsze taka kuracja powinna się odbywać pod kontrolą lekarza.

Podobno u dziecka do 3 lat lepiej nie stosować silnych preparatów wzmacniających, by nie zaburzyć rozwoju układu odpornościowego.

Ale np. Padma jest regulatorem: reguluje pracę układu odpornościowego, nie stymuluje go. Najmłodsze dziecko, u którego ją podawałem, miało 13 miesięcy. Ona rzeczywiście działa, największym problemem jest to, by przełamać opory smakowe. Niektóre dzieci mają odruch wymiotny. Kapsułkę trzeba przeciąć, proszek wysypać na łyżeczkę, wymieszać z wodą. A dziecko musi być na czczo, co najmniej na 20 minut przed jedzeniem, bo inaczej preparat nie będzie działać.

Dzieci nie mają alergii na Padmę?

Każdy preparat, a tym bardziej ziołowy, może wywoływać odczyny alergiczne, właśnie dlatego zawsze polecam, by poradzić się lekarza. Padma wywołuje je bardzo rzadko: u moich kilkuset małych pacjentów w poradni widziałem je 3-4 razy. Taka kuracja powinna trwać miesiąc, potem robi się dwa tygodnie przerwy, a potem znowu podaje się przez dwa tygodnie. Jeśli nie ma efektu, to po miesiącu można podać jeszcze przez dwa tygodnie. Ale nie więcej, bo jak podamy jej za dużo, to przestanie działać, organizm się nią wysyci i przestanie być skuteczna

Kiedy możemy podejrzewać, że dziecko ma poważne problemy z układem odpornościowym?

Bardzo rzadko zdarzają się naprawdę poważne zaburzenia odporności – tzw. humoralne u jednego na 900 dzieci; komórkowe – u jednego na 1-2 miliony. Tak poważne zaburzenia trzeba leczyć w poradniach – przede wszystkim w Poradni Centrum Zdrowia Dziecka, drugą kieruję ja we Wrocławiu. U większości dzieci słabsza odporność jest po prostu związana z fizjologicznym lub nieco wolniejszym rozwojem układu odpornościowego. Czasem warto ją wzmacniać, ale prostymi środkami, takimi jak probiotyki, bańki, zioła, zdrowe jedzenie, nieprzegrzewanie dziecka, wychodzenie na spacery, dbaniu o jego psychikę. To wszystko jest bardzo ważne. I pomaga. Z czasem układ odpornościowy dojrzewa i dziecko choruje coraz mniej.
Czytaj też: Znamy najlepszą dietę na odporność niemowlęcia

 
Redakcja poleca: Domowe sposoby na przeziębienie - film
Nie zawsze konieczna jest wizyta u lekarza, czasem wystarczy herbata z cytryną czy ciepła kąpiel. Pediatra poleca domowe sposoby na przeziębienie.
Oceń artykuł

Ocena 4 na 5 głosy

Zobacz także

Popularne tematy