GRY

Moja dwulatka nie chce siedzieć w foteliku

Jeśli twój maluch także wierci się w foteliku samochodowym, za nic nie chce się zapiąć pasami bezpieczeństwa, generalnie najchętniej by w nim nie jechał, to przeczytaj, co radzi Beata Chrzanowska, psycholożka.

Tatiana Audycka-Szatrawska
Konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak, pedagog specjalny, psycholog, terapeuta rodzinny
dziecko w foteliku samochodowym
fot. Fotolia
Moja dwulatka nigdy nie robiła problemu z jazdy fotelikiem, od pewnego czasu nie da się w nim zapiąć. Kręci się, wierci... Cała procedura trwa 15 minut, a marudzenia, płaczu przy tym, że aż mam wyrzuty sumienia. A przecież wiem, że córka powinna jeździć autem w odpowiednim foteliku! Jak przekonać ją do tego, że taka jazda jest dla jej bezpieczeństwa? – pyta Jagoda, mama Kasi.

Być może fotelik jest już za mały albo z jakichś powodów mniej wygodny dla dziecka. Chyba czas pomyśleć o innym modelu – większym, wygodniejszym. Jednak zanim to nastąpi, warto dowiedzieć się od dziecka, o co tak naprawdę chodzi. Skoro córka do tej pory nie protestowała, gdy była zapinana w foteliku, to prawdopodobnie nie chodzi o niewygodę.

W kwestii bezpieczeństwa dziecka – nie negocjuj

W sprawach życia i zdrowia raczej z dzieckiem nie dyskutujemy i nie negocjujemy. Jako odpowiedzialni dorośli podejmujmy decyzje, bez względu na to, czy dziecku to się podoba, czy nie. Myślę, że sama rozmowa o tym, że taka jazda jest bezpieczniejsza w przypadku dwulatka na niewiele się zda. Można ją, co prawda, przeprowadzić, nawet pokazać, że jak dziecko nie będzie przypięte, to może się uderzyć  o przednie siedzenie (taka demonstracja musi się odbyć w sposób bezpieczny dla malucha, czyli w zaparkowanym samochodzie).
Redakcja poleca: Jak przewozić małe dziecko na rowerze? (video)
Sprawdź, na co zwrócić uwagę wybierając fotelik rowerowy dla dziecka. Poznaj cechy dobrego fotelika rowerowego.

Ostateczny argument

Jeśli to malca nie przekona, zostaje ostateczny argument: „Bez zapiętych pasów fotelika – nie uruchamiam silnika samochodu! Samochód wtedy nie ruszy z miejsca, choćby nie wiem, co się miała wydarzyć”. A przecież na końcu dzisiejszej podróży czeka miła atrakcja dla dziecka...


ZOBACZ TEŻ: Integracja sensoryczna – o co w tym chodzi?
 
Beata Chrzanowska-Pietraszak
Konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak, pedagog specjalny, psycholog, terapeuta rodzinny

Pracuje w poradni Uniwersytet dla Rodziców oraz w Gabinecie Psychologicznym Filtrowa w Warszawie.

Ocena (1 ocena)

5.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Zapoznanie z nocnikiem

O czym marzą maluchy?