śmieszne zdjęcie, zabawne zdjęcie, plaża, wakacje
fot. funnychix.com

Luz kontrolowany - co wolno dzieciom w czasie wakacji?

Na co można pozwolić małemu dziecku lub przedszkolakowi podczas wakacji, a na co nie zgadzać się w żadnych okolicznościach? Zapytaliśmy o to dr Małgorzatę Czyżewską, pediatrę.
Beata Turska
śmieszne zdjęcie, zabawne zdjęcie, plaża, wakacje
fot. funnychix.com
Wakacje... Zakazy, nakazy i reguły nie najlepiej  komponują się z tym słowem, prawda?
Mało kto ma tyle samozaparcia, by zaganiać dziecko do łóżka o 20.30 albo konsekwentnie odmawiać mu,  gdy błaga o gofra z bitą śmietaną.
Na jak wiele można pozwolić dziecku? Podpowiada dr Małgorzata Czyżewska, pediatra.

Czy podczas wakacji dziecko może....

...siedzieć w wodzie tak długo, aż będzie sine? Mojego synka trudno wyciągnąć z wody,  nawet jeśli jest lodowata, a on ma zupełnie niebieskie usta.

Nie, nie można dopuszczać do takiego wychłodzenia.
Niebieskawe usta i sina  skóra świadczą o tym, że bardzo mocno obkurczyły się naczynia obwodowe (w ten sposób organizm broni się przed utratą ciepła) i skóra jest niedotleniona.
W takiej sytuacji łatwiej o skurcz, co w wodzie jest niebezpieczne, poza tym malec może się przeziębić, złapać zapalenie pęcherza itd.
Jeśli dziecko kocha wodę, lepiej żeby się kąpało częściej, ale krócej. Gdy z niej wyjdzie, powinien się dokładnie wytrzeć i rozgrzać – wypić coś ciepłego do picia (np. herbatę z termosu).  

Polecamy także: Czy na strzeżonej plaży dziecko jest naprawdę bezpieczne?

... nosić ciężki plecak? Zosia uwielbia się czuć jak prawdziwa turystka.

Tak. Kręgosłup małego dziecka i przedszkolaka jest jednak bardzo delikatny, więc  w plecaku powinno być tylko to, co jest absolutnie niezbędne: kanapki, picie w małej butelce, jakaś bluza.

...próbować egzotycznych potraw, np.  owoców i lodów w ciepłych krajach?

Może, ale wszystko zależy od tego,  gdzie się je kupuje, bo inaczej jest  w tureckiej czy greckiej miejscowości wypoczynkowej, a inaczej na – powiedzmy – hinduskiej prowincji.
Trzeba się jednak liczyć z tym, że eksperymentowanie z jedzeniem zawsze jest ryzykowne, bo ciepły klimat plus zupełnie inna flora bakteryjna mogą spowodować sensacje żołądkowe nawet u dorosłych.
Dlatego zawsze tez warto zabierać ze sobą zapas leków, które pomagają przy biegunkach i zatruciach (np. Nifuroksazyd – jest na receptę, dlatego przed wyjazdem warto odwiedzić lekarza, probiotyki, najlepiej takie, których nie trzeba przechowywać w lodówce, np. Enterol czy  Dicoflor, środek nawadniający, np. Garstrolit, Orsalit, Floridal).

... pić colę ?  Na co dzień nie  pozwalamy na to naszemu dziecku, ale wybieramy się do ciepłego kraju, a słyszałam, że cola chroni przed biegunką.

Cola jest bardzo słodka i zawiera kofeinę, więc małe dzieci i przedszkolaki w ogóle nie powinny jej pić. Rzeczywiście pomaga przy biegunce, bo hamuje nadmierne ruchy robaczkowe jelit, ale przecież jest mnóstwo leków, które robią to lepiej. '
Jeśli już musimy w ten sposób leczyć dziecko (bo nie mamy innej możliwości), możemy ją podać, ale nie zapobiegawczo, tylko wtedy, gdy już coś się dzieje. Cola powinna być odgazowana, by bąbelki nie drażniły przewodu pokarmowego.
Najlepiej jednak jak najszybciej skontaktować się z lekarzem: maluchy  chorują bardzo gwałtownie, a w gorącym klimacie choroba może przebiegać szczególnie ciężko.


...jeść owoce prosto z krzaka? Pamiętam z dzieciństwa, że takie są najsmaczniejsze!

Nie powinno, ale i tak pewnie będzie to robiło.
Pół biedy jeśli zje kilka porzeczek z niepryskanego krzaka w ogródku babci, jednak absolutnie nie można pozwalać na jedzenie znalezionych w lesie nieumytych jagód i poziomek.
To nie kwestia czyjegokolwiek widzimisię, tylko naprawdę bardzo poważna sprawa: robiąc to można zarazić się bardzo ciężką i niebezpieczną chorobą: bąblowicą.
Powoduje ją tasiemiec, którego jaja mogą być w kale zarażonych lisów, a nawet psów.
Jagody i poziomki trzeba oczywiście myć także wtedy, gdy się je kupuje na straganie. Pozostałe owoce także, bo poza zwykłym  brudem mogą być na nich resztki środków ochrony roślin, preparatów zabezpieczających przed psuciem itd.

Czy podczas wakacji dziecko może chodzić spać o północy? No bo wiadomo jak to jest: grille, spacery, knajpki...

Raczej nie powinno, choć oczywiście nie będzie tragedii, jeśli to się zdarzy raz czy dwa czy nawet siedem razy. Chodzi o to, żeby nie weszło mu to w nawyk, bo po powrocie trudno będzie przywrócić właściwy rytm. Poza tym wakacje  są przecież po to, by odpocząć (a więc i wyspać się a nie zmęczyć).
Maluch nie musi oczywiście chodzić spać z kurami – to zresztą niewykonalne,  gdy inne dzieci szaleją na placach zabaw do późna – ale północ to jednak przesada.

... urządzać sobie dzień (albo kilka dni), brudasa? Zorganizowanie kąpieli podczas wakacji nie zawsze jest takie proste jak w domu.

Jeśli to zniesiesz, dziecko może mieć brudne uszy, szyję, na której da się zasiać rzeżuchę, a nawet wąsy czekolady i  stopy brudniejsze niż Pippi Langstrumpf, ale w żadnych okolicznościach nie można mu odpuścić mycia rąk.
Brudne ręce to gotowe kłopoty. Za ich pośrednictwem można złapać naprawdę paskudne choróbska, od żółtaczki pokarmowej  po choroby wywołane przez pasożyty, które mogą być na przykład w piasku.  Dziecko powinno myć  je kilka razy dziennie, bezwzględnie po wyjściu z toalety i przed jedzeniem. I powinno robić to porządnie, mydłem, a nie tylko zmoczyć i wytrzeć.
Przynajmniej raz dziennie trzeba także umyć miejsca intymne. Jeśli nie ma dostępu do wody można to zrobić chusteczkami kosmetycznymi.

Przeczytaj: Pasożyty - trudny przeciwnik

... spać pod namiotem? Ma dopiero 2 lata i sama nie wiem...

Oczywiście, że może, trzeba tylko zadbać o to, by w nocy nie marzło. Dobry materac, porządny śpiwór plus odpowiednie do temperatury ubranie i wszystko będzie dobrze.

... żywić się głównie goframi i lodami? Moja córka tak je uwielbia, że nie ma już ochoty na obiad albo kolację.

Nie. Nie namawiamy, by dziecku nie kupować gofrów albo lodów (to pewnie i tak się nie uda),  bo w końcu wakacje to nie wczasy odchudzające, ale maluch nie może żywić  się prawie wyłącznie w ten sposób.
Jedzenie tego typu jest bezwartościowe, kaloryczne i w nadmiarze może być szkodliwe. Poza tym łatwo się do niego przyzwyczaić.
Najlepiej ustalić z dzieckiem zasady dotyczące jedzenia tego typu smakołyków.
Zasada nr 1:  Albo gofry , albo lody (a nie i to, i to).
Zasada nr 2:  Frytki  nie zastępują obiadu,  a słodka bułka kolacji.

... jeść ryby ze smażalni?

Oczywiście, byle nie w takiej, w której śmierdzi starym olejem (jest szkodliwy, a poza tym skoro właściciele oszczędzają na oleju, można założyć, że nie kupują także środków czystości). Dziecko  może jeść ryby pod każdą postacią, a więc także smażone.  Lepsze są jednak pieczone albo z grilla – w większości nadmorskich miejscowości można je już zamówić bez problemu.

... darować  sobie obiad? Zamierzamy spędzać dużo czasu na plaży, czy koniecznie musimy z niej schodzić?

Nie musicie. Zamiast obiadu możecie zjeść obiadokolację (dziecko powinno do niej zasiąść  najpóźniej dwie godziny przed snem). 
Dziecko nie może jednak biegać przez cały dzień z pustym brzuchem (poza tym po kąpieli w chłodnym morzu będzie  mieć ochotę na coś kalorycznego), warto więc zabrać ze sobą coś co się nie psuje, jest sycące. np. kanapki, owoce, herbatniki, wafle ryżowe i inne zdrowe przekąski.  Warto wziąć ze sobą także niegazowaną wodę mineralną.

...  jeść wyłącznie kanapki, zupki w proszku  i kiełbaski z grilla? Wybierajmy się na camping w pobliżu którego nie ma żadnego baru ani restauracji i będziemy musieli przygotowywać posiłki sami.

Dzieci w ogóle nie powinny jeść zupek w proszku (zawierają glutaminian sodu, sól i niewiele więcej), więc ten pomysł odpada.
Kanapki są w porządku, jednak dziecko powinno jeść także coś na ciepło.
Pieczone kiełbaski mu nie zaszkodzą, ale nie można żywić go wyłącznie nimi – są tłuste i  ciężkostrawne, a poza tym taka dieta byłaby zbyt uboga.
Jeśli na polu namiotowym jest kuchnia, możesz przygotowywać posiłki niemal takie jak w domu.
Jeśli nie ma, weź ze sobą kuchenkę z butlą.
Przydać może się także lekki, przenośny grill (mięso powinno być  niezbyt mocno przyprawione i bez śladu spalenizny).
Warto zabrać  ze sobą ryż, kasze gryczaną, makarony, płatki śniadaniowe. Świeże warzywa,  masło, mięso i  wędliny trzeba  kupić na miejscu.
Niezłym rozwiązaniem są dania w słoiczkach  (pojawiły się zupki dla starszych dzieci, warzywa, mięso itd. nie są tak rozdrobnione jak dla niemowląt) bo nie trzeba ich przechowywać w lodówce. Można je podać solo, albo np jako sos do spaghetti.

Polecamy: 10 najczęstszych grzechów, które popełniasz żywiąc rodzinę

Redakcja poleca: Dzieci mówią o wakacjach - film
Za co dzieci lubią wakacje i co można robić latem - zapytaliśmy maluchy na gdańskich ulicach.

Zasady, których nie łamiemy nawet w czasie wakacji

Podczas wakacji można się brudzić, hałasować i robić mnóstwo innych rzeczy, które na co dzień są zakazane. Ale są zasady, których nigdy nie wolno łamać.
  • Dziecko jeździ wyłącznie w foteliku. W tej sprawie nie ma żadnych dyskusji, bo jazda bez niego mogłaby się skończyć tragedią.
  • Nie ma mowy o samodzielnym wchodzeniu do wody – dziecko zawsze powinno być pod opieką osoby dorosłej. Dla kilkulatka nawet mały ogrodowy basenik może być zagrożeniem, dlatego zawsze
  • Dziecko codziennie myje zęby. Płytka  nazębna (składają się na nią resztki pokarmów i bakterie, które się nimi żywią i produkują kwasy niszczące szkliwo) powstaje błyskawicznie, już w ciągu jednego dnia. Po dwóch tygodniach będzie jej mnóstwo. Spowoduje odwapnienie szkliwa, a to początek próchnicy.
Spodziewasz się drugiego dziecka? Przeczytaj także:  Co wolno ciężarnej podczas wakacji?
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy