co zrobić, żeby nie iść do szkoły
fot. Adobe Stock

Co zrobić, żeby nie iść do szkoły – 11 sposobów stosowanych przez dzieci

Dzieciaki często kombinują, co zrobić, żeby nie iść do szkoły. Potrafią przy tym zastosować niebezpieczne dla zdrowia sposoby, które mogą się dla nich źle skończyć. Sprawdź, co robią dzieci, żeby zachorować albo udawać chorobę i zostać w domu. Nie daj się nabrać!
Ewa Janczak-Cwil
co zrobić, żeby nie iść do szkoły
fot. Adobe Stock
Wystarczy nieprzygotowanie do sprawdzianu albo nieodrobiona praca domowa, aby dziecko zaczęło myśleć nad tym, co zrobić, żeby nie iść do szkoły. Jeśli uczeń ma rozsądnych rodziców, którzy ufają dziecku, a dziecko im, najczęściej wystarczy szczera rozmowa. Jeśli dziecko rzadko zawala naukę, gdy przyjdzie i powie wprost, że nie chce iść dzisiaj czy nazajutrz do szkoły, rodzice mu na to pozwolą, o ile sytuacja nie powtarza się za często.

Zdarza się, że ze strachu przed surowymi rodzicami dzieci są w stanie zastosować nawet najdziwniejsze metody symulowania choroby. Poznaj je i w razie pojawienia się podejrzeń spytaj wprost, czy gorączka u dziecka, rozwolnienie czy inne dolegliwości nie są skutkiem jednej z nich.

Sposoby, żeby nie iść do szkoły

Niektóre dzieci są skłonne wypróbować wszystkiego, co da im szansę na wywołanie objawów choroby. O ile część z nich spowoduje dolegliwość, ale nie jest zbyt groźna, to część „sprawdzonych” wymówek uczniów naprawdę niesie ze sobą zagrożenie dla zdrowia:
 
  1. Zjedzenie surowego ziemniaka – może wywołać gorączkę, bóle brzucha i biegunkę.
  2. Zjedzenie proszku do pieczenia – wywołuje wysoką gorączkę, zawroty głowy, wymioty, biegunkę. Może poważnie i trwale zaszkodzić!
  3. Wypicie szklanki mocno osolonej wody – prowokuje wymioty u dziecka.
  4. Chodzenie zimą po dworze lub siedzenie w otwartym oknie z mokrą głową – może wywołać gorączkę, zapalenie zatok, ale w skrajnym przypadku – zapalenie opon mózgowych.
  5. Jedzenie kiszonych ogórków popijanych mlekiem – zwiększa ryzyko wystąpienia biegunki.
  6. Maczanie termometru w szklance gorącej herbaty – zwykłe oszustwo, bez skutków ubocznych.
  7. Rozgrzewanie termometru na grzejniku – znowu oszustwo i na szczęście brak skutków ubocznych.
  8. Jedzenie bananów popijanych Spritem – wywołuje silne wymioty.
  9. Jedzenie surowych drożdży – może wywołać problemy gastryczne (wzdęcia, bóle brzucha, biegunki).
  10. Wypicie wody z sodą oczyszczoną – może skutkować biegunką, wymiotami, skurczami żołądka, zawrotami głowy, a nawet chorobami nerek i wątroby czy uszkodzeniem błony śluzowej żołądka.
  11. Nacieranie policzków i czoła, udawanie braku apetytu, wywoływanie kaszlu, pocieranie oczu + solidny dodatek dobrego aktorstwa – ma na celu stworzenie pozorów początków choroby.
Jeśli podejrzewasz, że twoje dziecko mogło zrobić głupotę i celowo zjadło coś, co spowodowało dolegliwości, koniecznie z nim spokojnie i szczerze porozmawiaj, i dowiedz się, co zjadło lub wypiło, żeby wywołać objawy choroby. Czasami konieczne może być płukanie żołądka, które uchroni dziecko przed zatruciem i poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi!

Przeczytaj też:
Redakcja poleca: Czy dziecko może nie chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu? - film
Nie podoba ci się klasyczny model edukacji? Wolałabyś, by twoje dziecko było traktowane indywidualnie? Masz dość szkolnych skostniałych zasad? Chciałabyś mieć większy wpływ na to, jaką wiedzę zdobywa dziecko? Zastanów się nad domową edukacją i obejrzyj film, na czym ona polega.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy