Anna Powierza nie wyśle córki do przedszkola
fot. screen/Instagram aniapowierza

Córka Anny Powierzy nie pójdzie do przedszkola: „Nie chcę, żeby miała traumę"

Zdaniem aktorki przebywanie dzieci w przedszkolu może być dla nich obecnie horrorem. Dopóki w placówkach są rygorystyczne wymogi sanitarne, jej córka nie będzie chodzić do przedszkola.
Agnieszka Majchrzak
Anna Powierza nie wyśle córki do przedszkola
fot. screen/Instagram aniapowierza
Słynna serialowa Czesia z telewizyjnego „Klanu", Anna Powierza, od kilku lat spełnia się w macierzyństwie. Jest mamą 6-letniej Helenki, która jest owocem jej związku z biznesmenem Łukaszem Dylińskim. Jak pewnie większość rodziców w Polsce aktorka ma poważny dylemat, czy posyłać dziecka do przedszkola po tym, jak rząd dał zgodę na ponowne otwarcie placówek po ich czasowym zamknięciu z powodu pandemii koronawirusa.

„Nie chcę wywoływać w córce traumy"

Aktorka ma wiele wątpliwości związanych z puszczeniem dziecka do przedszkola w obecnej sytuacji. Z jednej strony widzi, jak bardzo dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami, ale z drugiej strony obawia się, że rygor sanitarny, jaki zarządzono w placówkach, wywoła uraz w jego psychice.

„Ja bym nie chciała, posyłając moje dziecko do przedszkola, żeby ona miała traumę z tego powodu, że pani jest w masce, w rękawiczkach, że nie może jej dotknąć" – wyjaśniła w programie „Koronawirus. Raport Faktu".

Aktorka nie wyobraża sobie, jak dzieci w przedszkolu mają się bawić ze sobą. „Mogłoby się to wydać horrorem dla dziecka, które idzie do przedszkola, widzi dzieci, chce mieć z nimi normalny kontakt, a nagle jest w środku jakichś dziwnych obostrzeń, które nie zawsze rozumie" – powiedziała.
Redakcja poleca: Co sądzisz o nieszczepieniu dzieci ? [SONDA ULICZNA]
Dzięki obowiązkowym szczepieniom miliony ludzi nie umierają na zakaźne choroby takie jak gruźlica, czy polio. Ale z drugiej strony wzrasta także liczba rodziców odmawiających szczepienia dzieci. Jakie jest zdanie ludzi? Zobacz!

Dziecko może mieć uraz psychiczny

Dla Powierzy niewyobrażalne jest przebywanie dziecka w placówce bez zabawek, z utrudnionym kontaktem z rówieśnikami i z panią, do której nie może się przytulić, kiedy się na przykład przewróciło.

Według aktorki posyłanie córki do przedszkola w obecnej sytuacji mogłoby doprowadzić do powstania w niej urazu psychicznego. „Być może ona będzie miała potem traumę, złe skojarzenia, nie będzie się mogła normalnie rozwijać i normalnie bawić. Wydaje mi się to nie do przyjęcia, nierealne" – ubolewała aktorka.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wychodząc z domu zawsze jestem uśmiechnięta i przeważnie w nastroju bojowym. Okazało się też dzisiaj, że po godzinie biegania przybieram kolor identyczny z tym, który ma świnka na masce. Jak biegam po wertepach, moro samo się robi na twarzy. Tak więc właściwie trudno się zorientować, czy jestem w masce czy bez. Pewnie dlatego zatrzymał mnie dziś patrol straży miejskiej dwa razy; chcieli mi wlepić mandat za brak maski, chociaż ją na sobie miałam. Jak sytuacja się wyjaśniła, spisali namiary na mimabags , bo też chcieliby na twarzy mieć coś, co tak w punkt potrafi wyrazić osobowość i ukryte pragnienia. Nie. Nie marzę o wieprzowinie. Świnka się przecież uśmiecha, nie robiłaby tego gdybym chciała ją zaraz zeżreć. Za to bardzo chciałabym mieć cechy urodzonych w roku świni. Chciałabym umieć nie martwić się na zapas, mieć olbrzymią pogodę ducha i genialną intuicję. Nie wiem, skąd mimabags zna mnie aż tak dobrze i wie rzeczy, o których nigdy nikomu nie mówię. Maćku! Jak zawsze w punkt! Na zdjęciach jestem jeszcze przed bieganiem, co można poznać po precyzyjnie wyeksponowanym biuście (podczas biegu precyzja ustępuje miejsca prawu ciążenia i grawitacji) oraz po bladym kolorze twarzy. Taki dziś miałam #ranek #poranek #rano przy #niedziela ;p #mask #maseczka #maseczkaochronna #najpiekniejsze #maseczki #tylko u #mimabags #spacer #zpsem #biegambolubie #bieganie #bieg #ruchtozdrowie #każdy pretekst #dobry #dobrydzień #dobrydzien #dziendobry #dzieńdobry #polskakobieta #polskadziewczyna #dziewczyna #kobieta #polishgirl #polishwoman #instadziewczyna

Post udostępniony przez Anna Powierza (@aniapowierza)

W Warszawie przedszkola zamknięte

Aktorka nie musi na razie podejmować w sprawie posłania dziecka do przedszkola ostatecznej decyzji, gdyż placówki w Warszawie na razie i tak są zamknięte. Stołeczny samorząd uznał, że otwarcie żłobków i przedszkoli byłoby za dużym zagrożeniem dla zdrowia dzieci.

Anna Powierza przyznała, że cieszy się, że prezydent stolicy Rafał Trzaskowski wydał takie zarządzenie i niejako wyręczył ją z podejmowania bardzo trudnej decyzji.  „W Warszawie przedszkola są jeszcze zamknięte i chwała Bogu, bo nie wiedziałabym, co mam zrobić" –- powiedziała.

Obawy aktorki są z pewnością udziałem bardzo wielu rodziców. Z informacji napływających z wielu miejscowości w kraju wynika, że mimo otwierania żłobków i przedszkoli większość z nich nie posłała dzieci do placówek i czeka na moment, w którym będzie to bezpieczne.

Źródło: fakt.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy