Córka Kasi Tusk w szpitalu
fot. Instagram/makelifeeasier_pl

Córka Kasi Tusk w SZPITALU. Blogerka apeluje do swoich fanów

Córka byłego premiera opublikowała przejmujące zdjęcie swojego dziecka w szpitalnym łóżeczku. Jak tłumaczy, zrobiła to jednak, aby podnieść świadomość w ważnej kwestii.
Aleksandra Zaborowska
Córka Kasi Tusk w szpitalu
fot. Instagram/makelifeeasier_pl
Pomimo prowadzenia jednego z najpopularniejszych blogów w Polsce, na co dzień Kasia Tusk stara się dbać o prywatność swoją i swojej rodziny. Mimo że zdjęcia z córeczką pojawiają się w jej mediach społecznościowych, blogerka rzadko dzielła się intymnymi szczegółami z życia - aż do teraz.

Co przeżywa matka, której dziecko jest w szpitalu?

Tym razem Kasia opublikowała zdjęcie, na którym widać jej córeczkę Lilianę leżącą w szpitalnym łóżeczku. Choć post zaniepokoił wielu fanów, autorka uspokoiła, że przedstawia on sytuację z przeszłości. Przywołała jednak emocje towarzyszące pobytowi dziecka w szpitalu.

„Mam nadzieję, że to zdjęcie będzie dla nas tylko pamiątką po kilku dniach strachu i niepewności. W takim miejscu naprawdę sporo myśli się o dzieciach i ich mamach, które poznały druzgocącą diagnozę i musiały zaakceptować fakt, że szpital stanie się ich drugim domem na długi czas” – pisze w poście Kasia.
Redakcja poleca: Dr Piotr Gietka: Dziecięce szpitale powinny przypominać sale zabaw! [WIDEO]
Przyjazna atmosfera w szpitalu zmniejsza stres u dziecka i wspomaga leczenie. O domowej atmosferze w szpitalach, kolorowych salach i o tym, dlaczego choroby reumatyczne dotykają nawet małe dzieci, opowiada dr Piotr Gietka z Instytutu Reumatologii.

Szczytny cel za zdjęciem córeczki

Blogerka postanowiła jednak podzielić się prywatnym zdjęciem, aby zainteresować większą ilość fanów postem, który, jak się okazuje, miał na celu opowiedzenie o zbiórce charytatywnej na chorą na SMA dziewczynkę.

„Dla rodziców dzieci chorych na SMA typu 1 to tak naprawdę dobra wiadomość, bo jeszcze parę lat temu wszystkie fortuny swiata nie zmieniłyby wyroku śmierci. Zapewne znacie już parę historii o zawrotnej kwocie 9 milionów za jeden zastrzyk. Bardzo mocno trzymam kciuki aby ten lek przeszedł przez cały proces przyznawania refundacji i żeby za kilka miesięcy te dzieci dostawały lek od ręki, tak po prostu. Jesteśmy jednak tu i teraz i do tego czasu trzeba uratować jeszcze parę żyć. Musimy jeszcze parę razy się zrzucić. Profil @ocalictosie_stopsma oglądam od dawna. Mama Tosi codziennie zdaje relację z walki o życie swojej córeczki. Dzięki jej heroicznym wysiłkom udało się zebrać już ponad 8 milionów. Jest Was tutaj ponad 300 tysięcy - jeśli każdy z nas wpłaci trzy złote to jutro mama Tosi będzie mogła zamówić lek” – apeluje Tusk na swoim profilu. [pisownia oryginalna - przyp. red.]
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Mam nadzieję, że to zdjęcie będzie dla nas tylko pamiątką po kilku dniach strachu i niepewności. W takim miejscu naprawdę sporo myśli się o dzieciach i ich mamach, które poznały druzgocącą diagnozę i musiały zaakceptowac fakt, że szpital stanie się ich drugim domem na długi czas. Nie lubię dzielić się prywatnymi historiami, ale mój instynkt podpowiada mi, że ten post wzbudzi większe zainteresowanie niż kubek z kawą na marmurowym blacie i postanowiłam to cynicznie wykorzystać i przekuć ludzką ciekawość w coś dobrego. Aż ciężko uwierzyć, że w dzisiejszej rzeczywistości ludzkie życie można po prostu kupić za pieniądze. Dla rodziców dzieci chorych na SMA typu 1 to tak naprawdę dobra wiadomość, bo jeszcze parę lat temu wszystkie fortuny swiata nie zmieniłyby wyroku śmierci. Zapewne znacie już parę historii o zawrotnej kwocie 9 milionów za jeden zastrzyk. Bardzo mocno trzymam kciuki aby ten lek przeszedł przez cały proces przyznawania refundacji i żeby za kilka miesięcy te dzieci dostawały lek od ręki, tak po prostu. Jesteśmy jednak tu i teraz i do tego czasu trzeba uratować jeszcze parę żyć. Musimy jeszcze parę razy się zrzucić. Profil @ocalictosie_stopsma oglądam od dawna. Mama Tosi codziennie zdaje relację z walki o życie swojej córeczki. Dzięki jej heroicznym wysiłkom udało się zebrać już ponad 8 milionów. Jest Was tutaj ponad 300 tysięcy - jeśli każdy z nas wpłaci trzy złote to jutro mama Tosi będzie mogła zamówić lek. Do końca zbiórki zostało kilka dni. Czas ucieka. Link do zbiórki znajdziecie w moim profilu i w stories. #fuckSMA #ocalictosie

Post udostępniony przez MakeLifeEasier (@makelifeeasier_pl)


Piękny gest!

Źródło: Instagram

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy