Córka Mai Hyży ma skazę białkową
fot. Instagram

Maja Hyży usłyszała FATALNĄ diagnozę: „Nie mogę patrzeć, jak moje dziecko cierpi!”

Córeczka Mai Hyży bardzo cierpiała, ale artystka zupełnie nie spodziewała się tak poważnej diagnozy. Okazało się, że Antosia ma skazę białkową. Teraz Maję czeka trudny okres i sporo wyrzeczeń, jeśli chce nadal karmić córkę piersią.
Magdalena Drab
Córka Mai Hyży ma skazę białkową
fot. Instagram
Maja Hyży nie mogła uwierzyć w diagnozę, ale lekarz nie miał wątpliwości: 2-miesięczna Antosia cierpi na skazę białkową i z tego powodu bardzo się męczy. Ciało Antosi pokrywają wypryski, do tego dziewczynka ma problemy z wypróżnianiem. Maja Hyży musi stosować się do bardzo restrykcyjnej diety, jeśli nie chce przerywać karmienia piersią.

Maja Hyży usłyszała szokującą diagnozę: jej córka bardzo cierpi

Maja Hyży nie mogła spodziewać się kłopotów zdrowotnych u 2-miesięcznej Antosi, bo jej starsi synowie nigdy poważnie nie chorowali. Kiedy jednak niedługo po narodzinach jej córeczka dużo płakała, a jej skórę pokryły wypryski, Maja udała się do lekarza. W gabinecie usłyszała jednoznaczną diagnozę: skaza białkowa. Lekarz oświadczył, że jeśli Hyży chce nadal karmić córkę piersią, musi wykluczyć z diety produkty z mlekiem krowim.
Redakcja poleca: SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt: jak zapobiegać?
SIDS to zespół nagłej śmierci łóżeczkowej, który dotyka niemowląt. Dzieci są pozornie zdrowe, ale pewnego dnia nie budzą się już ze snu. Jednak rodzice nie są bez szans! Można zmniejszyć ryzyko SIDS i skutecznie zapobiegać nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Sprawdź, co to za choroba, i które dzieci są szczególnie zagrożone SIDS.

Maja Hyży będzie karmić piersią?

Hyży przyznała w mediach społecznościowych, że w związku z chorobą córki czeka ją teraz trudny okres. Maja zdecydowała, że zamiast podawać córce mleko modyfikowane, przejdzie na ścisłą dietę i nie przerwie karmienia piersią. „Dla mnie wybór jest prosty” − powiedziała w filmiku na Instagramie.

Wprowadzenie diety eliminacyjnej to niełatwe zadanie i całkowita zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń. Co gorsza, może się okazać, że stan zdrowia małej Antosi wcale się nie poprawi. Wtedy lekarze zalecą wyeliminowanie z jej diety nie tylko produktów zawierających mleko krowie, ale także białka zwierzęce i roślinne. Jak by tego było mało, w związku z wysokim poziomem bilirubiny u Antosi Maja często musi jeździć z nią na pobrania krwi, co obie bardzo przeżywają. „Nie mogę patrzeć, jak moje dziecko cierpi” − wyznała Hyży. 

Mamy nadzieję, że przykre objawy szybką miną i Antosia poczuje się lepiej. A Mai życzymy wytrwałości!
 

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy