GRY
 
 

Jak „wychować” grubą żonę – 5 stopni wtajemniczenia

Twoja żona walczy z nadmiarem kilogramów po porodzie, podczas gdy ty siedząc na kanapie objadasz się chipsami. Gratulacje – jesteś na najlepszej drodze do zwiększenia liczby kilogramów swojej małżonki.

kobieta, mężczyzna, pizza, jedzenie, odchudzanie
fot. fotolia
Przecież to ona się odchudza nie ja – odpowiadasz w myślach (oby tylko w myślach). Jeśli rzucałeś kiedyś palenie, a ktoś stojący obok dmuchał ci dymkiem w twarz, wiesz już, jak może czuć się twoja kobieta walcząca ze zbędnymi kilogramami.
Marzysz o szczupłej, wysportowanej żonie? Pomóż jej w tym!
Jeśli będziesz postępował w następujący sposób, zamiast kobiety o sylwetce Ewy Chodakowskiej będziesz dzielił łóżko z mamuśką w rozmiarze XXL:

1. Wieczorne chipsy i piwko na kanapie nie pomogą w odchudzaniu

Twoja żona właśnie uśpiła dzieci i z płyta "Płaski brzuch" w dłoni podąża do pokoju, w którym zastaje ciebie leżącego na kanapie z pienistym, złocistym napojem w dłoni i paczką chipsów i paluszków na stoliku?
Staje wtedy przed wyborem: wyciągnąć swe zmęczone ciało obok męża popijając wysokoprocentowe napoje czy zacząć ćwiczyć? Jak myślisz, co wybierze?
  • Rada: Zaproponuj żonie np. wspólne bieganie. Wspólne uprawianie sportu zacieśni wasze relacje, będziecie się wzajemnie motywować i razem spędzać czas. Możecie wybrać również inne formy spalania kalorii ;)
Zobacz też: Czy twoja żona może być szczupła jak Ewa Chodakowska - szybki test
Redakcja poleca: Jak ćwiczyć po ciąży? Radzi Ania Dziedzic, Fit Mom [FILM]
Ćwiczenia po porodzie warto zacząć już 1. dnia po porodzie naturalnym albo 3. dnia po cesarskim cięciu. Ale uwaga: powrót do formy po porodzie powinien być przeprowadzany z głową – mówi trenerka personalna młodych mam, Ania Dziedzic.

2. Wyśmiewanie sylwetki żony po porodzie

Kiedy widzisz poporodowy brzuch swojej żony, nie pytaj, czy nie zapomniała urodzić jeszcze jednego dziecka! Nie wyśmiewaj jej, gdy próbuje wcisnąć swoje nieco większe ciało w przed ciążową odzież.
  • Rada: Pamiętaj, że żartować z nadmiaru kilogramów mogą tylko właścicielki tych kilogramów. Te same słowa wypowiedziane przez mężczyznę z zabawnych staną się najbardziej drażniącymi.
Zobacz też: Tak macierzyństwo zmienia ciało kobiety - przerażające czy piękne - film

3. Porównania żony z innymi kobietami

Madonna schudła, Angelina też, Anna Mucha kilka tygodni po porodzie wyglądała, jakby w życiu nie rodziła, a ty nie możesz?!

Mając tyle lat na karku, ile masz, powinieneś wiedzieć, że telewizja kłamie! Nie porównuj żony do celebrytek, które mają prywatnych trenerów, wydają majątek na dietetyków i operacje plastyczne. Poza tym nie zapominaj o istnieniu Photoshopa.
  • Rada: Zanim porównasz kobietę, która (w pewnym stopniu przez ciebie) gotowa była dźwigać "piłkę lekarską", a potem przecisnąć ją przez otwór wielkości dziurki od klucza - pamiętaj, że w ten sposób nie zmotywujesz jej do ćwiczeń. Słysząc takie słowa, zamiast robić brzuszki, gotowa będzie udać się z prędkością światła po kubek gorącej czekolady, by zatopić w nim swe smutki, a nie zbędne kilogramy.
Zobacz też: Jak wygląda mama na urlopie wychowawczym

4. Krytykowanie postępów w odchudzaniu

Ćwiczysz, ćwiczysz i nic nie widać! 

Jak z pewnością wiesz, że jedyną drogą do wspaniałej sylwetki jest codzienna praca nad nią. Nieważne, że twoja żona ćwiczy od miesiąca, a waga ani drgnęła. Nieważne, że codzienne ćwiczenia zmieniły się na raz w tygodniu. Nieistotne, że w przerwie między ćwiczeniami podjada żelki, a kawę słodzi 3 łyżeczkami cukru. Nie zniechęcaj jej! Próbuje, stara się, jak może.

W tym roku zaliczyła już jeden ogromny sukces – urodziła dziecko, więc na kolejny w postaci powalającej sylwetki musisz jeszcze poczekać.
  • Rada: Zamiast krytykować, doceniaj jej wysiłek i małe sukcesy w pracy nad własną figurą.

5. Brak motywacji do ćwiczeń po porodzie

Tobie i tak nic już nie pomoże!

Takie słowa mogą niektóre kobiety zmotywować do ćwiczeń, ale na większość podziałają wręcz odwrotnie.
  • Rada: Stań po właściwej stronie w walce swojej żony ze zbędnymi kilogramami. Motywuj ją. Jeśli ona poczuje twoje wsparcie z pewnością nabierze wiatru w żagle i zamiast jednego skalpela Ewy Chodakowskiej, przejdzie od razu do killera i kolejnych budujących smukłą i wysportowaną sylwetkę ćwiczeń. A może przyłączysz się do niej?
Doładuj
Przeładuj