dziecko, strach, przedszkolak, mina

Czego boją się przedszkolaki?

Co łączy ciemność, reklamę środka do czyszczenia kuchennych zlewów i śliniącego się setera? Według mojego syna to jasne jak słońce: „straszność”.
Beata Turska
dziecko, strach, przedszkolak, mina

Nam, dorosłym, wydaje się czasem, że dzieciństwo to okres niezmąconej beztroski. Wcale tak nie jest. Choć przedszkolakom nie spędza snu z powiek kredyt we frankach, nie martwi ich konflikt z teściową czy poziom trójglicerydów we krwi małżonka, one też mają poważne problemy. Jednym z nich jest lęk oraz fakt, że świat jest pełen zjawisk, które go budzą.
To, czego boją się dzieci, w dużej mierze zależy od ich wieku. W książce „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat” (Frances L. Ilg i współautorzy) można znaleźć dokładny wykaz: dwulatki obawiają się niespodzianych dźwięków, trzylatki policjantów i włamywaczy, czterolatki odgłosu silników... W praktyce bywa różnie, lęki niekoniecznie pojawiają się zgodnie z kalendarzem. Istnieją jednak typowe straszydła dziecięce:

1. Ciemność

Boją się jej dzieci w każdym wieku. My, dorośli, też za nią nie przepadamy... Przedszkolaki mają wybujałą wyobraźnię, nic więc dziwnego, że zaludniają ciemną sypialnię jej wytworami. 
Co robić, by dziecko nie bało się ciemności? Pozwól dziecku zasypiać przy zapalonej lampce nocnej i nie upieraj się przy zamykaniu drzwi – znajome odgłosy z mieszkania pomogą zasnąć.
Redakcja poleca: Obecność mężczyzny przy porodzie może zmienić relacje z partnerem zarówno na lepsze, jak i na gorsze - wyjaśnia seksuolog [WIDEO]
Nic na siłę – taka zasada niech przyświeca partnerom podczas podejmowania decyzji, czy mężczyzna powinien być przy porodzie – uważa seksuolog dr Sylwia Jędrzejewska. Zobacz film, z którego dowiesz się, jakie są "za" i "przeciw" obecności partnera podczas porodu.

2. Nieobecność mamy

Młodsze przedszkolaki boją się opuszczenia (że mama nie wróci), starsze – utraty miłości.
Co robić, by dziecko nie bało się rozłąki z mamą? Nie znikaj bez słowa, zawsze się pożegnaj i obiecaj, że wrócisz. Nie strasz dziecka, mówiąc: „Nie chcę takiego niegrzecznego synka”, „Jak będziesz niedobra, mama sobie pójdzie”.

Czytaj też: 5 żelaznych zasad przedszkolnych rozstań z dzieckiem

3. Straszny potwór

Niekoniecznie groźny rottweiler, pająk ptasznik albo krokodyl. Lęk może budzić także „ciapowaty” golden retriever, kura, a nawet słodki króliczek czy chomik. Dzieci zaczynają się bać zwierząt, gdy mają mniej więcej rok, ale ten lęk często utrzymuje się latami. Mnóstwo przedszkolaków np. panicznie boi się psów.
Co robić, by dziecko nie bało się potworów? Oswajaj dziecko ze zwierzętami pomału, stopniowo: czytając bajki o nich, pokazując obrazki, głaszcząc szczeniaczki. Ale nie rób nic na siłę.

Czytaj też: 5 zdań, których nienawidzi dziecko

4. Grzmoty, hałasy

Wycie wiatru, łoskot tramwaju, odgłos pracującej wiertarki czy nawet spłukiwanej toalety... Dziecko zaczyna się ich bać około drugiego roku życia (zauważa je, lecz nie rozumie, skąd pochodzą). „Ścieżki dźwiękowej”, jaka towarzyszy burzy, boją się też starszaki, a nagłego dzwonka do drzwi czy krakania wrony może się przerazić nawet sześciolatek.
Co robić, by dziecko nie bało się burzy? Wytłumacz dziecku, skąd się wziął hałas – będzie mu łatwiej zapanować nad lękiem.

5. Czarownice, piraci i inni „wrogowie"

3–4-latki mieszają fikcję z rzeczywistością. Baba Jaga z bajki może czaić się pod łóżkiem, mumia z kreskówki o Scooby Doo w szafie, w jeziorze (albo wannie!) mogą pojawić się rekiny.
Co robić, by dziecko nie bało się czarownicy? Nie uchronisz dziecka przed jego wyobraźnią, ale nie karm jej okropnościami (upiornymi bajkami, strasznymi filmami).

6. Złe sny

Już samo zasypianie jest troszkę straszne („Co się ze mną dzieje, kiedy zasypiam?”), a koszmary senne to już prawdziwe okropieństwo. Kilkulatek nie ma pojęcia, że sen to tylko sen.
Co robić, by dziecko nie miało lęków nocnych? Gdy dziecko budzi się z krzykiem, przytul je mocno i wytłumacz, że to nie działo się naprawdę.

7. Lekarz, dentysta

Zastrzyk czy zaglądanie do gardła nie jest przyjemne, więc nic dziwnego, że dziecko się tego boi (a nie rozumie, dlaczego to konieczne). 
Co robić, by dziecko nie bało się lekarza? Przygotuj dziecko do wizyty, ale nie mów o niej bez ustanku. Nie mów, że nie będzie bolało, jeśli to nieprawda. Cuda może zdziałać drobna nagroda, np. lody. Najważniejszy jest jednak dobry lekarz z podejściem do dzieci.

8. Konkrety

5–6-latki przerażają już raczej rzeczy konkretne: że użądli je osa, że się skaleczą, że rodzice zachorują, że będzie powódź, pożar. 

Co robić, by dziecko się nie bało?

Dziecko bać się może właściwie wszystkiego. Gdy mój syn miał trzy lata, uciekał przed motylami. Córkę znajomych przerażało skrzeczące, rozregulowane radio, którego z upodobaniem słuchał dziadek, a czteroletniego Alka – księżyc w oknie. Sześcioletnia Magda boi się, że mama pójdzie do piekła, bo nie chodzi do kościoła. Ja sama pamiętam paraliżujący lęk przed Biurem Wymiany Dzieci Na Grzeczniejsze, którym (tylko raz, w żartach) postraszyła mnie mama... Jak pomóc przestraszonemu dziecku?
  • Nie strasz, nie powtarzaj: „Zobaczysz, upadniesz i złamiesz nogę”. Spokojnie zapewniaj, że poradzicie sobie w rożnych trudnych sytuacjach.
  • Spróbuj zrozumieć. Nawet gdy dziecko boi się czegoś, co twoim zdaniem nie powinno budzić lęku, boi się naprawdę. Spójrz na potwora jego oczami, może ma powód? Pewien kilkulatek bał się balonów. Okazało się, że ma wyjątkowo wrażliwy słuch i obawia się huku, gdy balon pęka. Na wszelki wypadek zatykał uszy na sam ich widok.
  • Po prostu bądź. Choć nie zawsze da się wszystko racjonalnie wytłumaczyć, zawstydzanie („Taki duży, a boi się świnki morskiej!”) czy wyśmiewanie nie pomoże. Upokorzy dziecko i podkopie jego wiarę w siebie. Najlepsze, co możesz zrobić, to być przy dziecku. Nie zostawiaj go sam na sam z potworem. Może przy twoim wsparciu odważy się zajrzeć pod łóżko i sprawdzić, że nic się tam nie czai? Jeśli tak: bingo! Poczuje się pewniej. Jeśli nie, nie zmuszaj, pozwól by dojrzało do tego kroku. Z tym, co budzi lęk, oswajaj ostrożnie. Terapia szokowa (zmuszanie do kontaktu z obiektem lęku, np. zaciągnięcie na siłę do windy) to najgorsze rozwiązanie. Może prowadzić do trwałego urazu.
  • Idź do psychologa. Większość dziecięcych lęków mija i nie dezorganizuje dziecku życia. Jeśli jednak dziecko reaguje bardzo emocjonalnie (np. często zastyga jak sparaliżowane, nie może złapać tchu) i/lub boi się właściwie wszystkiego, pomocna jest wizyta u psychologa. Ciężko jest żyć, gdy lęk dominuje: odbiera radość, zabija ciekawość świata. Psycholog pomoże też, gdy lęk odbija się na zdrowiu (powoduje biegunki, wymioty, bóle głowy czy brzuszka, bezsenność), wywołuje zmiany (dziecko przestaje mówić, znów siusia do łóżka).

Strach się nie bać

Lęk jest potrzebny. Pozwala uniknąć zagrożeń (nie wyskakujemy z jadącego pociągu, nie próbujemy karmić lwa kanapką), pomaga walczyć i uciekać (przypływ adrenaliny dodaje sił). Małe dziecko jest bezbronne, więc gdy dzieje się coś niepokojącego, szuka wsparcia u najbliższych. A że boi się czasem tego, co niegroźne? Cóż, ono dopiero próbuje się połapać w świecie i niekiedy boi się na wszelki wypadek. Najważniejsze, by uczyło się, jak sobie z lękami radzić, a także by wiedziało, że zawsze znajdzie w nas oparcie.

Czytaj też: 4 zdania zakazane podczas wychowania dziecka

Jak nie wzmacniać lęku dziecka?

Czasami niechcący wydłużamy listę straszydeł. Można tego uniknąć.
  1. Nie strasz dziecka. Ugryź się w język, nim powiesz coś w stylu: „Zachorujesz, jeśli nie będziesz jadł jabłek”, „Spadniesz i rozbijesz głowę”. Uważaj też ze straszeniem w żartach.
  2. Nie zarażaj swoimi obawami. Nie opowiadaj przy dziecku o bolesnym usuwaniu „ósemki”, chorobach i innych okropnościach.
  3. Panuj nad nerwami i mimiką. Pamiętaj, że w nowej sytuacji odpowiedzi na pytanie „Mam się bać, czy wszystko OK?” dziecko zwykle szuka u ciebie: w twoim zachowaniu, gestach, słowach.
  4. Z wyczuciem ucz zasad bezpieczeństwa. Przedszkolak powinien wiedzieć, że nie wolno wsiadać z nikim obcym do samochodu, bo to groźne. Ale nie rozwódź się nad tym, co konkretnie mu grozi.
  5. Chroń przed dramatycznymi newsami z TV. Nie pozwalaj też oglądać okrutnych filmów, uważaj na niektóre kreskówki. Nie narażaj na widoki niewłaściwe dla kilkulatka (np. zabierz z miejsca, gdzie był wypadek).
  6. Nie przesadzaj. Nie chroń dziecka przed wszystkim, co je może wystraszyć. Dzieci nadopiekuńczych rodziców wyrastają często na lękliwych, niepewnych siebie ludzi.
Zobacz też: Tego nigdy nie rób - 5 rzeczy niszczących samoocenę dziecka
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy