dziecko, strach, przedszkolak, mina

Burza, ciemność, cienie, odpływ w wannie. Czego jeszcze boją się małe dzieci?

Gdy spytałam synka, dlaczego dzieci boją się ciemności, odpowiedział: „Bo nie wiedzą, że są w pokoju, a nie w strasznym lesie. Przecież jest ciemno!” Co jeszcze budzi ich lęk?
Beata Turska
dziecko, strach, przedszkolak, mina
Dzięki temu, że potrafimy  odczuwać lęk, możemy uniknąć  wielu niebezpieczeństw, a jeśli to się  nie uda – walczyć  albo  uciekać. Przypływ adrenaliny daje nam potężną siłę.  Lęk u małych dzieci  jest wyjątkowo „praktyczny”.  Nie potrafią obronić się same, więc trzymają się kurczowo rodziców albo „włączają alarm” i w ten sposób zwracają na siebie ich uwagę. A że przy okazji boją się rzeczy, które wcale nie są groźne? No cóż, nie mają wielkiego doświadczenia, więc często odczuwają strach trochę tak na wszelki wypadek. Oto lista rzeczy, których najczęściej się boją.

Lęk przed obcymi ludźmi

Dzieci zaczynają się bać obcych (potencjalnie dla nich groźnych) osób około 8 miesiąca życia. Za żadne skarby nie pozwalają wziąć się na ręce rzadko widzianej cioci, wybuchają płaczem na widok listonosza, trzymają na dystans uśmiechniętą panią z warzywniaka. Do tego odczuwają lęk przed rozstaniem z mamą i urządzają dantejskie sceny (trzymają za nogę, rozpaczliwie płaczą), bo chcą za wszelką cenę zmusić ją do pozostania w domu. To bywa kłopotliwe, ale lęk przed obcymi i rozstaniem z rodzicami jest czymś absolutnie normalnym. Świadczy o przywiązaniu malucha do najbliższych i jego dojrzałości (bo to znaczy, że dziecko potrafi odróżnić obcych od swoich).
Redakcja poleca: Czego boją się rodzice szukający niani dla dziecka? [WIDEO]
Jest jedna rzecz, która paraliżuje rodziców i wzbudza lęk przed zatrudnieniem niani – mówi Joanna Jakubiak, właścicielka agencji niań i autorka poradnika "Zaufana niania". Jest nią strach o bezpieczeństwo dziecka. Zobacz film, z którego dowiesz się, czy rzeczywiście jest się czego bać.

Lęk przed zwierzętami

Roczne dzieci zaczynają bać się różnych (czasem nawet całkiem małych) zwierząt. Nic w tym dziwnego: te dziwaczne, włochate albo pokryte piórami lub łuską stwory wyglądają przecież zupełnie inaczej niż ludzie i kompletnie nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać. Kiedyś, gdy żyliśmy jeszcze w lasach, ten lęk pomagał nam przetrwać. Nietrudno sobie wyobrazić, jak mogłoby się skończyć głaskanie niedźwiedzia.

Przeczytaj także: 4 niewinne zdania, które  budzą lęk przed zwierzętami

Lęk przed burzą, wiatrem i ... tramwajem

Dwulatki boją się głośnych grzmotów podczas burzy, wycia wiatru, ryku fal nad morzem itp., bo choć coraz więcej widzą i słyszą, nie rozumieją jeszcze, skąd te dźwięki się biorą i nie mogą nad nimi panować. Co im wtedy pozostaje? Wiadomo – rozpłakać się i wezwać na pomoc mamę albo tatę.
Współczesnym maluchom przybyło powodów do obaw: przeraża je łoskot tramwaju, warczenie miksera, szum suszarki do włosów, odgłos pracującej drukarki.

Lęk przed cieniem

Mniej więcej w tym samym wieku dzieci zaczynają bać się cieni. Dostrzegają je, ale nie mają pojęcia, jak znalazły się na ścianie ani co zrobić, żeby szybko sobie poszły. A więc wszczynają alarm.

Lęk przed ciemnością

Ciemność to absolutny numer jeden na dziecięcej liście lęków. Boją się jej maluchy w każdym wieku (My, dorośli, zresztą też: ręka do góry, kto miałby ochotę na nocną wycieczkę na cmentarz albo do lasu!). Nic dziwnego, w mroku mogą czaić się przecież różne straszydła: tygrysy, upiory, wilkołaki. A malec, nie widząc ich, nie może się przed nimi bronić.
Straszne jest także poczucie osamotnienia. Malec budzi się w nocy, otacza go mrok, a w dodatku obok nie ma mamy! Co można zrobić w takiej sytuacji? Malec nie ma wątpliwości: trzeba głośno płakać.

Przeczytaj także: Strach przed zasypianiem, koszmary i lęki nocne

Lęk przed postaciami z bajek

Pełno w nich czarownic, żarłocznych wilków, zatrutych jabłek. Co ciekawe, lęk może wzbudzić także Śnieżka, krasnal albo inna całkiem miła postać. Dzieci boją się też niektórych reklam. Na przykład tych, które przedstawiają bakterie jako oślizłe paskudne robale.

Lęk przed potworem pod łóżkiem

Małym dzieciom świat fikcji miesza się z rzeczywistością. Stąd typowe lęki przed najrozmaitszymi straszydłami, rekinami w wannie czy groźnymi piratami, którzy mogą opuścić kreskówkę, pojawić się w domu i wywijać ostrymi mieczami.

Zobacz: Lęki nocne – coś więcej niż zły sen
 

Lęk przed maskami

Maski budzą przerażenie u wielu dzieci. W końcu czy to nie dziwne, że w jednej chwili tatuś staje się kimś innym? Dzieci często boją się też starych ludzi o pomarszczonych twarzach. Nie rozumieją, dlaczego ich skóra tak wygląda.

Lęk przed odpływem w wannie i odkurzaczem

Mnóstwo dwu-, trzylatków święcie wierzy, że odpływ w wannie to pułapka, w którą można wpaść i nigdy się z niej nie wydostać. Nie zdają sobie sprawy z tego, że są zbyt duże, by się w nim zmieścić. Podobnie jest z odkurzaczem. Skoro może wessać kurz czy bilet tramwajowy, to jest w stanie pożreć też mnie – myśli malec.

Lęk przed fryzjerem

Dwu-, trzylatek doskonale już wie, że zraniony palec boli. Nie musi jednak wiedzieć, że z obcinaniem włosów jest inaczej (poza tym skąd pewność, że fryzjer nie dobierze się do jego uszu?) ani tego, że choć opryszek z nożem w ręku jest naprawdę groźny, obca pani z nożyczkami nie powinna budzić jego lęku.

Lęk przed lekarzem

Nawet dorośli nie lubią zaglądania do gardła czy uszu (nie wspominając o innych częściach ciała), choć doskonale rozumieją, że lekarz musi to robić. Dla ich dobra. Maluch nie zdaje sobie z tego sprawy, więc broni się przed takimi zabiegami rękami i nogami. Tak naprawdę trudno mu się dziwić: w końcu niby dlaczego obcy człowiek ma nas oglądać bez koszulki, dotykać zimnym stetoskopem, opukiwać?
Jeszcze gorzej jest wówczas, gdy dziecko przeżyło bolesny zabieg, miało kontakt ze zbyt obcesowym, nie potrafiącym nawiązać kontaktu z malcem lekarzem, zostało oszukane („To nie będzie bolało”), jest straszone („Nie biegaj na bosaka, bo wylądujesz w szpitalu i dostaniesz zastrzyki”) albo niechcący zarażane lękiem przez dorosłych („To był horror! Nie wiedziałam, że wyrwanie zęba może tak boleć”).

Polecamy także: Lęk przed szpitalem i lekarzem

Lęk przed tłumem

Gdy się ma dwa, trzy lata, zatłoczony sklep przypomina las pełen wysokich drzew. Malec widzi głównie nogi, pupy, torby, a nie twarze. Boi się, że się zgubi. I słusznie, bo faktycznie w tłumie o to najłatwiej. Boi się więc we własnym interesie: trzymając się kurczowo ręki mamy albo taty, ma gwarancję, że wyjdą ze sklepu razem.

Przeczytaj także: Nie zgub mnie, mamo
 

Czego jeszcze można się bać? 

Dzieci boją się też innych rzeczy. Gdy mój syn, Bartek, miał dwa lata, wpadł w panikę na widok motyli, chociaż były przepiękne. Bał się także plakatu, na którym Albert Einstein pokazuje język. Zapytałam inne mamy, czego boją się ich dzieci. Oto lista straszydeł:
 
• To, co się rusza po drugiej stronie szyby w drzwiach. I parasol w kawiarnianym ogródku (roczny Bartuś).
• Włosy blond, czyli inne niż u mamy. I wszyscy mężczyźni (roczna Lidka).
• Odgłos odwijanej z krążka taśmy klejącej (półtoraroczna Weronika).
• Buczące statki, które pojawiły się w jednym z odcinków „Teletubisiów” (dwuletni Kuba).
• Wilk, który może skoczyć na samochód, na mamę, tatę, na mnie (dwuletnia Zosia).
• Świecące zabawki-roboty i maseczka kosmetyczna na twarzy mamy (dwuletni Rafał).
• Zabytkowy zegar, który głośno tyka i – co jeszcze straszniejsze - wybija godziny. Oraz pokój, w którym ten zegar stoi – z masywnymi, ciemnymi antykami (trzyletnia Marysia).

Zobacz też: Jak oswoić dziecięce lęki?

Konsultacja: Beata Płażewska, psycholog dziecięcy 

 

Oceń artykuł

Ocena 5 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy