GRY

Dlaczego warto mówić do dziecka, gdy jest w twoim brzuchu

Dziewięć miesięcy spędzone w brzuchu matki może być kluczowe dla całego życia dziecka - pokazują badania.

dziecko uczy się jeszcze w brzuchu mamy
fot. Adobe Stock
To, że głaszczesz z czułością swój rosnący brzuszek i mówisz do maleństwa, ma wielki sens i jest nie tylko wyrazem miłości do dziecka. W ten sposób przekazujesz mu wiele ważnych dla jego rozwoju informacji.

Pocztówki ze świata zewnętrznego

To, czym oddychasz, co jesz i co przeżywasz dociera do twojego maluszka w brzuchu. „Dla płodu są to informacje, takie biologiczne pocztówki ze świata zewnętrznego" – przekonywała amerykańska dziennikarka naukowa Annie Murphy Paul w swojej książce „Początki. Jak dziewięć miesięcy przed narodzinami wpływa na resztę naszego życia”. Jej zdaniem, może mieć to kluczowe znaczenie dla całego życia dziecka.

Przez wiele lat uważano, że dzieci rodzą się z „wrodzonymi’ predyspozycjami. Dziś naukowcy oceniają, że części tych rzeczy dziecko uczy się przed narodzinami, czyli w fazie prenatalnej. - Technologia USG 4D pokazuje, że dzieci w brzuchu mamy potrafią świadomie się uśmiechać, bawić się, uczyć poprzez dotyk, powonienie, smak i słuch” – wylicza psycholog z Katedry Psychologii Klinicznej Dziecka i Rodziny Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego dr Przemysław Tomalski.
Redakcja poleca: 10 rzeczy, które dziecko robi, będąc w twoim brzuchu, mamo! [WIDEO]
Jesteś w ciąży i często zastanawiasz się, co teraz robi twoje maleństwo w brzuchu? Śpi, uśmiecha się, ssie kciuk a może nasłuchuje? Zobacz, co teraz może robić dziecko w twoim łonie?

Wyssane z wodami płodowymi

To, że dziecko będzie lubiło ostre jedzenie lub smak czosnku, nie zależy od smaku ssanego mleka mamy, ale od smaku wód płodowych połykanych w jej brzuchu. Badania pokazują, że noworodki chętniej ssą pierś po urodzeniu, jeżeli jest posmarowana wodami płodowymi.
 

Kubki smakowe dziecka kształtują się już między 13. a 15. tygodniem ciąży. „A ponieważ lubimy to, co jest nam znane, możemy polubić to, co nasza mama stale jadała w ciąży” – tłumaczy dr Tomalski.

Jak pokochać marchewkę od urodzenia?

Potwierdzają to doświadczenie amerykańskiej psycholożki dr Julie Mennelli, która zbadała 46 kobiet w ciąży: pierwsza grupa piła sok z marchewki w czasie ciąży, a po urodzeniu dziecka wodę, druga piła wodę, a po urodzeniu dziecka sok, trzeciej grupie w ogóle nie podawano soku.

Po pięciu miesiącach od narodzin Mennella zbadała preferencje smakowe dzieci, podając im dwa rodzaje kaszki: zwykłej i o smaku marchewkowym. Niemowlęta, których matki piły sok, nie krzywiły się podczas picia kaszki o smaku marchewkowym. Maluchy, których matki nie piły soku, wolały zwykłą kaszkę.

Zapach mamy

Jeszcze w brzuchu dziecko uczy się zapachów. Niemowlęta rozpoznają zaraz po porodzie zapach ciała własnej matki, ale nie tylko. Świadczy o tym eksperyment przeprowadzony na 24 przyszłych mamach, które mieszkały w okolicy, w której bardzo często używa się anyżku jako przyprawy. Jednej z grup podczas dwóch ostatnich tygodni ciąży pozwolono spożywać nieograniczoną ilość słodyczy i syropu anyżkowego, druga przyprawy nie jadła w ogóle. Noworodkom średnio trzy godziny po narodzinach w przypadkowej kolejności podstawiano pod nos na dziesięć sekund watę z bezzapachowym olejem parafinowym lub z olejkiem anyżkowym.

Maluszki wąchające anyżek jeszcze w łonie matki, ujawniały więcej pozytywnych reakcji na przyprawę i zwracały w jej kierunku głowy. Noworodki z grupy kontrolnej krzywiły się na zapach.

Bajki szeptane do brzucha

Dzieci, słuchając w łonie głosu mamy, uczą się ojczystego języka. „Nie są w stanie rozróżniać słów, ale rozróżniają dźwięki mowy, uczą się fonetyki, unikatowej dla danego języka” – mówi dr Tomalski. Badania pokazują, że płód potrafi zapamiętać nawet dłuższe wypowiedzi: piosenki, które często słyszał w czasie ciąży, a także bajki, które były mu wielokrotnie czytane.

Podczas jednego z eksperymentu ciężarne przez ostatnie sześć tygodni ciąży czytały dwa razy dziennie na głos bajkę. Kilka godzin po narodzinach dzieciom puszczano taśmy z głosem mamy, czytającej zarówno znaną już bajkę, jak i inną opowieść. Większość noworodków ssała wolniej pierś, słysząc bajkę wcześniej czytaną i zapamiętaną, co jest dowodem na to, że rozpoznawały ją.

Inne badania mówią, że już dzieci dwujęzyczne przyswajają w ciąży brzmienie obu języków, które słyszą. Sprawdzana po urodzeniu aktywność ich mózgów pokazała, że dzieci z rodzin jednojęzycznych reagowały, słysząc angielski, zaś dzieci matek dwujęzycznych wykazywały zwiększoną aktywność mózgu w przypadku obu języków.

Oglądam seriale razem z mamą

Dziecko zaczyna słyszeć już w 14. tygodniu ciąży, a po 24. tygodniu reaguje ruchem, słysząc gwałtowne dźwięki, np. trzaskanie drzwiami. Później uczy się też rozpoznawać znajome melodie. Z badań opublikowanych w czasopiśmie „Lancet” wynika, że maluchy zapamiętują np. czołówkę serialu, oglądanego często przez ich mamy. W eksperymencie wzięły udział dwu-, czterodniowe noworodki, których matki w czasie ciąży oglądały popularny serial. Gdy dzieciom puszczono muzykę z niego, przestawały się na chwilę poruszać, a rytm ich serca zwalniał, co wskazywało, że interesuje je melodia. Te same noworodki nie reagowały, słuchając innej, nieznanej melodii.

Efekt Mozarta?

„Płody zapamiętują często nucone lub puszczane im w ciąży melodie, dlatego po urodzeniu uspokajają się, słysząc je” - tłumaczy dr Tomalski. Stąd wziął się mit, zwany efektem Mozarta, że muzyka klasyczna uspokaja i rozwija zdolności intelektualne dziecka. Nie ma badań dowodzących, że akurat muzyka klasyczna rozwija. „Dowolny rodzaj muzyki, puszczanej dzieciom przed urodzeniem, może być później przez nie rozpoznawany i może kształtować ich preferencje muzyczne” – zauważa psycholog.

Wyuczony smutek

Również stany emocjonalne matki mogą mieć wpływ na nienarodzone dziecko. Naukowcy przebadali dwie grupy kobiet: wykazujących objawy depresji (zły nastrój, zmęczenie, apatia) w drugim trymestrze ciąży i nieodczuwających takich stanów. Matki z grupy „depresyjnej” miały wyższy poziom hormonu stresu – kortyzolu – oraz niższe poziomy dopaminy i serotoniny – hormonu szczęścia. Ich dzieci po urodzeniu dziedziczyły skłonność matek do depresji – rodziły się z podobnie podwyższonym poziomem kortyzolu i niskimi poziomami dopaminy i serotoniny. Dzieci te były też mniej aktywne ruchowo i gorzej orientowały się w przestrzeni niż ich rówieśnicy.

Opisane badania dowodzą, że dziecko nie rodzi się jako czysta karta, na której dopiero życie zapisze jego charakter i upodobania. Wiele zależy od przebiegu ciąży i tego, jak będziemy się w niej czuć. Możemy kształtować charakter naszego maluszka jeszcze zanim się urodzi! To wielka odpowiedzialność, ale też i niesamowity cud życia! Zgadzacie się z tym? Napiszcie, jakie są wasze dzieci.

Źródło: focus.pl

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

O tym się mówi

Rozwiąż quiz!