GRY
 
 

Czego kobiety nie akceptują w związkach? 10 spornych kwestii

Wiemy, jakich zachowań partnerów Polki nie akceptują w związkach i jakie rzeczy są dla nich nie do przeskoczenia. Czy coś z tej listy was dziwi?

kłótnia w związku
fot. Fotolia

Bycie w związku wymaga pracy. Nawet w tych najbardziej udanych relacjach pojawiają się konflikty i momenty, w których nasz ukochany wzbudza w nas złość. Z badania przeprowadzonego przez TNS Polska w ramach kampanii edukacyjno – informacyjnej "Nie łykam, czyli wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji" dowiadujemy się, czego Polki nie akceptują w związkach i u swoich partnerów:

Nieuczciwość, obłuda, nieuprzejmość

Najwięcej kobiet w badaniu TNS Polska wskazało właśnie na te trzy cechy. Chcemy mieć życzliwych i uczciwych partnerów, a obłuda nas odrzuca. To właśnie cechy charakteru mężczyzny odgrywają główną rolę przy wyborze towarzysza życia. Wg badań te najbardziej pożądane u mężczyzny to życzliwość, inteligencja, empatia i dobry stan zdrowia. A o tym, że zdaniem kobiet niełatwo o takich mężczyzn świadczą wyniki badań przeprowadzonych przez SGH – połowa Polek w wieku prokreacyjnym twierdzi, że nie ma dzieci, bo nie spotkała nikogo, z kim mogłaby stworzyć poważny związek i mieć dzieci.
Redakcja poleca: 10 najczęściej popełnianych błędów wychowawczych
Starasz się być świetnym rodzicem, a twój maluch nadal jest niegrzeczny? Czasem warto spojrzeć na siebie, by odkryć, gdzie leży problem...

Brak skłonności do kompromisu

Mężczyzna, który nie chce ustąpić lub znaleźć rozwiązania, które mogłoby zadowolić obie strony także wzbudza naszą niechęć. Czasy, kiedy to kobiety zawsze ustępowały, a mężczyzna miał ostatnie słowo w każdej sprawie przeszły już do historii. Umiejętność wypracowywania uczciwych kompromisów to bardzo ważna rzecz dla pokonania różnic i problemów w związkach. Naturalne jest to, że będą się pojawiać sytuacje, które będziemy oceniać inaczej, ponieważ jednak tworzymy związek musimy znaleźć takie rozwiązanie problemu, które nie skrzywdzi jednego z nas.

Brak wsparcia i zaangażowania ze strony partnera

- Wiadomo, że nie możemy robić wszystkiego razem, bo to absurdalne. Ważne jest to, żeby wprowadzać rozmowę we wspólną przestrzeń bycia razem. I uczyć się tego, jak rozmawiać – mówiła psycholożka Maria Rotkiel na spotkaniu otwierającym kampanię "Nie łykam, czyli wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji". Najgorsze, co może się zdarzyć, to pozostawienie nas w ważnych dla nas kwestiach samym sobie: ty decyduj, to twoja sprawa. Nawet, jeśli ostateczne słowo powinno należeć do nas – jak np. w przypadku wyboru antykoncepcji, skoro to my będziemy ją stosować i będzie mieć wpływ na nasz organizm – niezwykle istotne dla nas jest to, żebyśmy mogły odbyć rozmowę na ten temat z naszym partnerem. 

Zainteresowanie i zaangażowanie w sprawy naszego związku, ale i nasze prywatne, daje nam sygnał, że jesteśmy drużyną, działamy razem. Wsparcie i zaangażowanie mężczyzny przekłada się też na decyzję o posiadaniu dzieci: w raporcie CBOS "Postawy prokreacyjne kobiet" czytamy, że na powiększenie rodziny trzykrotnie częściej decydują się te z nas, które mogą liczyć na pomoc i zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem.

Nierówny podział obowiązków domowych

Polki są zdania, że mężczyźni nie są wystarczająco zaangażowani w życie domowe i rodzinne. Polacy z kolei uważają, że obowiązujący w ich domach podział obowiązków jest satysfakcjonujący – dowiadujemy się z badania "Podział obowiązków w polskiej rodzinie 2013" przeprowadzonego przez CPC-Join the Dots. Z raportu  Instytutu Spraw Publicznych wynika, że kobiety poświęcają średnio 45 godzin (!) tygodniowo więcej na wykonywanie różnych prac w domu. Nic więc dziwnego, że nierówny podział obowiązków wywołuje nasz sprzeciw.

- Nawet jeśli współudział w obowiązkach domowych nie leży w naturze mojego mężczyzny, to i tak mówię mu, że to jest dla mnie ważne i że chcę, żeby w tym uczestniczył. Że się na coś umówiliśmy – mówiła na spotkaniu Maria Rotkiel. - To chyba jest najtrudniejsza przestrzeń w relacji - godząc naszą indywidualność, którą wnosimy w związek, umieć też powiedzieć: "Słuchaj, porozmawiajmy o tym, wiem, że jest ci trudno pamietać o tych przysłowiowych śmieciach, natomiast gdybyś się postarał, to dla mnie byłoby to ważne, bo to byłby dla mnie dowód, że jesteś włączony w naszą codzienność". Optuję za tym, żeby się z tym zmierzyć, choć wiem, że to jest trudne – przyznała psycholożka.

Zdrada

Zdecydowanie nie akceptujemy zdrady. Aż 71 proc. pań, które wzięły udział w badaniu TNS Polska stwierdziło, że nie wybaczyłoby partnerowi zdrady. A jednak psycholog dr Ofer Zug z Zur Institute uważa na podstawie swoich obserwacji i wieloletniej praktyki terapeutycznej, że większość par wcale nie rozstaje się z powodu niewierności partnera lub partnerki. Wielu osobom udaje się przetrwać taki kryzys, a po jego rozwiązaniu bardziej zaangażować się w budowanie wzajemnych relacji. W tym przypadku jednak pomocna okazuje się terapia małżeńska. Dr Zug przestrzega jednak przed opowiadaniem partnerowi o szczegółach zdrady – to tylko bardziej zrani i bardziej podważy poczucie bezpieczeństwa zdradzonej osoby.

Agresja i przemoc

Dobrym znakiem jest to, że nie zgadzamy się na agresję i przemoc – w tym także przemoc psychiczną i ekonomiczną (wydzielanie pieniędzy, kontrolowanie wydatków, karanie partnerki zabraniem pieniędzy itd.). Kobiety coraz częściej decydują się mówić o tym, że doświadczają przemocy i przestają się na nią godzić. Czasy, kiedy złe rzeczy, które wydarzały się w czterech ścianach domów nie mogły wyjść poza nie, to przeszłość. Dzięki wzmocnionemu przekazowi płynącemu m.in. z mediów, nie ma już społecznego przyzwolenia na agresję i przemoc wobec bliskich.

Brak współdecydowania o istotnych sprawach i jednostronne podejmowanie decyzji

Podobnie jak brak skłonności do kompromisów, razi nas jednostronne podejmowanie decyzji: - Mężczyźni nadal często mają taki roszczeniowy stosunek: ja podejmuję decyzję – zauważa Rotkiel. Nie zgadzamy się na brak współdecydowania o rzeczach istotnych dla związku: - My, kobiety, chcemy rozmawiać ze swoimi partnerami o tym, co dla nas ważne – wyjaśnia psycholożka. - Chcemy, żeby nasi partnerzy współuczestniczyli w naszym życiu. W obszarze relacji musimy zajmować się wieloma rzeczami, w które chciałybyśmy, żeby nasi partnerzy się włączyli. Trochę ich wyręczamy, bo kobiety lubią i potrzebują mieć poczucie, że kontrolują rzeczywistość. To daje nam poczucie bezpieczeństwa.

Bałaganiarstwo

Pora na osławione skarpety na podłodze i podniesioną deskę w ubikacji. Nie lubi bałaganu, chcemy, żeby nasi partnerze dbali o porządek w naszej wspólnej przestrzeni mieszkalnej. Kiedy on nie dba o  porządek w domu, czujemy się lekceważone. Kiedy na dodatek mamy małe dzieci i walczymy z żywiołem zalewających nasze mieszkania zabawek – trudno się nie frustrować. Dla nas, kobiet, podniesienie brudnych skarpetek z podłogi i wrzucenie ich do kosza na brudną bieliznę jest wyrazem szacunku dla nas i naszego domu. To proste!

Brak szacunku

Nie można zbudować dobrego związku, jeśli brakuje w nim szacunku. Nic więc dziwnego, że kobiety wymieniały brak szacunku jako jedną z rzeczy, których nie akceptują w związkach. - Kładę duży nacisk na poczucie bezpieczeństwa i szacunku do decyzji, w których podejmowanie włączony jest też partner – tak o dobrej relacji mówi Maria Rotkiel. To brzmi jak dobry przepis na udany związek, prawda?

A czego wy nie jesteście skłonne zaakceptować w związku? Napiszcie w komentarzu!

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj