fot. Fotolia

Można oblizywać smoczek dziecka, czy nie?

Naukowcy długo badali, czy będzie to korzystne dla dziecka. U tych dzieci, u których rodzice przyznawali się do czyszczenia smoczka za pomocą własnej śliny, potwierdzono...
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
fot. Fotolia

Smoczek na ziemi - i co zrobić?

Wychodzicie na spacer i dziecku nagle upada smoczek na ziemię. Co robisz, jeżeli nie masz ze sobą wody, a w pobliżu nigdzie nie widać łazienki z dostępem do bieżącej wody? Rodzice do tej pory postępowali różnie, wielu decydowało się własną śliną wyczyścić smoczek, inni próbowali to robić chusteczkami mokrymi czy suchymi. Pomysłów wiele.

Niektóre mamy uznawały, że czyszczenie smoczka własną śliną, jest zbyt niehigieniczne, ale i niebezpieczne dla dziecka, ze względu na różnego rodzaju bakterie, czy drobnoustroje, które mogłyby zostać przekazane maleństwu.
 


Czytaj: Całuję swoje dziecko w usta - czy to źle?
Redakcja poleca: Co pyli w czerwcu 2020? Lista traw, zbóż i innych alergizujących roślin [WIDEO]
Czerwiec jest miesiącem, w którym pylą przede wszystkim trawy oraz pokrzywa, szczaw czy komosa. Alergia na pyłki jest szczególnie uciążliwa i może zepsuć niejeden wiosenny spacer. Jeśli twoje dziecko ma wodnisty katar, suchy kaszel i swędzą je oczy, to mogą być objawy alergii wziewnej. Sprawdź, co pyli w czerwcu i nie daj się zaskoczyć!

Co na to naukowcy?

Naukowcy Bill Hesselmar,Fei Sjöberg,Robert Saalman,Nils Åberg,Ingegerd Adlerberth, Agnes E. Wold, zebrali wyniki swoich badań, które dowodzą czegoś zupełnie zaskakującego. Próbowali oni zbadać, czy sposób czyszczenia smoczka i tym samym kontaktu ze śliną osoby dorosłej, może być korzystne dla dziecka, czy wręcz przeciwnie.

Przebadano w tym celu blisko 200 dzieci, z których rodzicami przeprowadzono wywiad, gdy dzieci miały 4,6,18 i 36 m-cy. Rodzice deklarowali czy ich dzieci korzystały ze smoczka i czy u dzieci zdiagnozowano do 3. roku życia jakąś alergię. U dzieci w wieku 4 m-cy zrobiono analizę próbek śliny.

Wynik badań były zaskakujące. U tych dzieci, u których rodzice przyznawali się do czyszczenia smoczka za pomocą własnej śliny, potwierdzono: znacznie rzadziej występującą astmę, wypryski i uczulenia, niż w podobnej grupie wiekowej. Dlaczego tak się dzieje? Ssanie smoczka swojego niemowlęcia może zmniejszyć ryzyko rozwoju alergii, prawdopodobnie poprzez stymulację układu odpornościowego przez drobnoustroje przenoszone do dziecka poprzez ślinę rodziców. Jest to pewien rodzaj profilaktyki pierwotnej.

Sterylność popłaca?

Jama ustna zawiera złożoną mieszaninę bakterii tlenowych i beztlenowych z ponad 600 rozpowszechnionych u niemowląt. Ślina jest również przenoszona nie tylko poprzez oblizywanie smoczka, ale także, jeśli rodzic wkłada do ust łyżkę, karmiąc niemowlę. Czy wczesne narażenie na mikroorganizmy jamę ustną chroni przed rozwojem alergii? Nie jest to jeszcze w pełni potwierdzone. 

Celem pracy naukowców było zbadanie, czy sposób, w który rodzice czyszczą smoczek ich dziecka,  wpływa na ryzyko rozwoju alergii u nich. Wyniki tych badań dowodzą, że dzieci, które nie są wychowywane sterylnie, mają zdecydowanie mniejszą szansę na wystąpienie u nich alergii, co potwierdzone było również w innych badaniach. Dzieci z krajów mniej zamożnych, czy z biedniejszych rodzin, gdzie dzieci mają kontakt ze zwierzętami, z przyrodą, z różnymi bakteriami, mniej chorują.

Czytaj także: Jak dobrać smoczek, by nie powodował wad zgryzu?

źródło: www.pediatrics.aappublications.org
Oceń artykuł

Ocena 6 na 10 głosy

Zobacz także

Popularne tematy