GRY
 
 

Nie chcę dawać pieniędzy na Komunię! Zbuntujcie się ze mną!

Dawanie pieniędzy na komunię mnie wkurza, bo nie chodzi o to, żeby jednym było dobrze, a innym źle, nie o festiwal chciwości i próżności, a o szczęście z bycia razem z rodziną, Bogiem – cokolwiek dla was jest ważne. Zamiast cieszyć się z zaproszenia, goście wzdychają, że znowu wydatki. Bez sensu takie komunie!

Ile pieniędzy w prezencie na komunię
fot. Fotolia
Z uczuciem zawodu wyjęłam ze skrzynki pocztowej kopertę z zaproszeniem na Pierwszą Komunię bratanka mojego partnera, a mój zdegustowany i pełen rezygnacji jęk jeszcze pewnie długo rezonował w uszach sąsiadów. Widzicie, lubię chłopaka, kocham towarzysza życia i darzę sympatią jego rodzinę. Sęk w tym, że bratanek jest też chrześniakiem, nam ledwo wystarcza na mnożące się potrzeby własnej familii, a komunia to droga rozrywka. Nie wspominając już o tym, że gdybym miała coś do powiedzenia na ten temat, jako drogą rozrywkę wybrałabym raczej wyjazd z rodziną w jakieś fajne miejsce lub bezdzietne szaleństwo na Openerze. Radiohead gra w tym roku i nie pojadę, bo Poczta Polska SA dała radę i dostarczyła kopertę. Zresztą nie mam złudzeń, gdyby nawet choć raz zagubiła tę przesyłkę, co trzeba, są jeszcze telefony, spotkania... Nie ma rady: od komunii w rodzinie nie ma ucieczki. Żegnajcie pieniądze, witaj debecie! 

Ile pieniędzy na komunię? Byle dużo!

Kiedy sama szłam do Pierwszej Komunii, dzieci otrzymywały najczęściej rowery (to był luksus, zwłaszcza że nie wystarczyło wejść do sklepu, żeby wyjechać na bicyklu, trzeba było mieć dojścia i wiedzę tajemną o tym, gdzie i kiedy rzucą Pelikana czy innego Jubilata - w obojętnie jakim kolorze, byle na dwóch kółkach). Otrzymywaliśmy też zegarki (te z kalkulatorem to był największy wypas!) i łańcuszki z medalikami. Teraz w cenie (dosłownie) są raczej sprzęty elektroniczne, z naciskiem na laptopy, tablety i smartfony. Jeśli chcesz kupić dziecku modny prezent na komunię (a przecież chcesz, bo inaczej cię obgadają), nie wydasz mniej niż 400 zł. 

Jest jednak duża szansa, że i tak dziecko oraz rodzice obdarowanego będą mniej lub bardziej potajemnie kręcić nosami, bo najlepszy prezent na Pierwszą Komunię to pieniądze. Z obliczeń mojej redakcyjnej koleżanki wynika, że średnio na komunię dajemy 500 zł. Mój Boże (inwokacja na miejscu, wszak mówimy o wydarzeniu religijnym), skąd wziąć tyle kasy, żeby potem nie jeść ziemniaków (starych, młode za drogie) do końca roku szkolnego albo i wakacji?! 500 zł to brzmi bardziej jak prezent na weselicho brata, a nie komunię 9-latka. Czy świat oszalał do reszty?
Redakcja poleca: Elegancki makijaż na chrzest i komunię świętą – w 7 minut! [WIDEO]
Jak zrobić makijaż na uroczystości rodzinne wymagające specjalnej oprawy? Wizażystka pokazuje krok po kroku, jak się umalować szybko i pięknie, na chrzciny lub pierwszą komunię.

Zastaw się, a postaw się – zwróci ci się w prezentach!

Sami sobie zgotowaliśmy ten los, zepsuliśmy rynek i ukręciliśmy bicz. Nie mogę jednak pogodzić się z tym, że pieniądze stały się głównym tematem, kiedy chodzi o Pierwszą Komunię. Już prawie nikt nie stwarza pozorów, rodzice oczekują, że ich dziecko dostanie pieniądze, młody aniołek i piękna anielica w myślach liczą kasę i wydają na dobra w sklepach nie dla idiotów, a goście karnie wkładają do kopert ciężko zarobione stówki. I nikt się nie wyłamuje, bo nikt nie chce być na językach.

Coraz częściej też rodzice przygotowujący przyjęcie komunijne dla swojego dziecka wychodzą z założenia, że prezent powinien wynosić przynajmniej równowartość "talerzyka", czyli tego, co oni wydadzą na każdego gościa. Jeśli więc idziesz na komunię do dziecka kuzyna z 4-osobową rodziną, powinnaś te 5 stówek oddać bez mrugnięcia okiem. Podobne podejście mają zresztą ludzie biorący ślub, ma się zwrócić za wesele w prezentach i już. Nie wiem, może ja jakaś dziwna i retro jestem, ale jak zapraszam kogoś do domu na kolację, to nie przedstawiam paragonu z dyskontu do podziału między gości. Powinniśmy świętować bycie razem, ważne wydarzenie w życiu dziecka bożego, a zamiast tego urządzamy festiwal próżności i chciwości. I wszystko, wszystko się we mnie burzy!

Zbuntujmy się, nie dajmy się!

Jak czarna owca w rodzinie, nieraz podpadałam postawą: nie to, co wypada, a to, co czuję. W myśl tego uważam, że dobrym prezentem na Komunię jest medalik lub piękna Biblia, a jeśli mam dać pieniądze, nie sądzę, by prezent z tej okazji powinien przekraczać kwotę 100-200 zł. Z rozmów ze znajomymi wnoszę, że nie jestem osamotniona w tym przekonaniu. Ludzie są zdegustowani tym, co stało się z Pierwszymi Komuniami, nie znam chyba nikogo, kto uważa, że zwyczaj wręczania kopert jest fajny, wszyscy psioczą, wszyscy wzdychają i... wszyscy płacą. Kochane, obudźmy w sobie uśpione punkówy i wejdźmy na drogę anarchii! Przywróćmy temu wydarzeniu odpowiednią rangę: niech stanie się przeżyciem duchowym, rodzinnym, a nie sposobem na zasilenie domowego konta jednych i pogrążenia finansów drugich. 

Co zamiast pieniędzy na Komunię?

Jeśli postanowicie się zbuntować i nie chcecie dać pieniędzy w prezencie na komunię, nie planujecie też kupować dronów i nośników multimedialnych, pomyślcie o czymś naprawdę fajnym, czymś płynącym prosto z serca i czymś, co dziecko zapamięta na zawsze. Oto pomysły zebrane wśród mam: 
  • jeśli was stać, zabierzcie dziecko do Legolandu, a jeśli nie, pojedźcie razem na pierniki do Torunia, Farmę Iluzji, do zoo, Parku Dinozaurów – możecie kupić bilety wstępu, ale najfajniej zabrać tam dziecko osobiście;
  • bilety na samolot – czy wiecie, że z tanimi liniami możecie polecieć do Gdańska za kilkanaście złotych? Lot samolotem to mega przeżycie dla dziecka, a na miejscu (o ile faktycznie wasz wybór padnie na Trójmiasto) rejs statkiem, Centrum Hewelianum lub centrum Nauki Experyment – prawda, że fajnie?
  • biżuteria – klasyka, do której warto wrócić. Jeśli nie medalik, bo nie chcecie, żeby dziecko dostało ich wiele, kupcie chłopcu zegarek, a dziewczynce bransoletkę. 
  • mecz ukochanej drużyny - to zawsze działa!
  • bilety do teatru 
  • wyjście do escape room – to obecnie największy hit wśród dzieci!
Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj