GRY
 
 

Kontrowersyjny głos lekarza o obowiązkowych szczepieniach

Niedawno rodzice z ruchu Stop NOP protestowali przeciw przymusowi szczepień. Argumentowali, że w wielu krajach szczepienia są dobrowolne. Nie powinno być przymusu szczepień, i wcale go nie ma – przekonuje dr Ernest Kuchar, pediatra.

Szczepienia
fot. Fotolia
W ostatnich latach toczy się bardzo ostra dyskusja na temat, czy szczepienia powinny być obowiązkowe. Są kraje, gdzie nie ma obowiązku szczepień, ale coraz częściej zapadają tam decyzje np. o nieprzyjmowaniu nieszczepionych dzieci do przedszkola czy szkoły.
W Polsce również są zwolennicy tego, by szczepienia nie były obowiązkowe. Czy powinien być obowiązek szczepień – mówi dr Ernest Kuchar, pediatra i ekspert ds szczepień.

Zobacz także: Antyszczepionkowcy mają rację?

Wzrasta liczba rodziców, którzy odmawiają szczepień dzieci. Niedawno rodzice protestowali przed Ministerstwem Zdrowia przeciw temu, że szczepienia są obowiązkowe. 

Moim zdaniem, nie powinno być przymusu szczepień. Ale przecież przymusu szczepień w Polsce nie ma! Nikt nikogo nie zmusza do szczepienia dziecka i nikogo nie będzie ścigał z tego powodu, że nie szczepi dziecka. Uważam, że ten system, jaki mamy dziś, jest bardzo dobry – dzięki niemu mamy przyzwoity wskaźnik wyszczepialności i nie grożą nam epidemie chorób zakaźnych, np. epidemia odry

Mówi Pan, że nie ma przymusu szczepień. Ale przecież szczepienia są obowiązkowe!

Szczepienia są obowiązkowe, ale nikt nikogo nie zmusza do szczepienia. Rodzice, jak nie chcą szczepić, to nie zaszczepią: przemeldowują dziecko, zabierają kartę szczepień z przychodni.
A mówienie, że są szczepienia obowiązkowe, sugeruje, że one są po prostu ważne. To bardzo istotne dla rodziców: słowa "szczepienia obowiązkowe" wskazują, jak te szczepienia są ważne dla dziecka. 

Czy w swojej praktyce lekarskiej ma Pan pod opieką dzieci, które nie były szczepione?

Tak. Zdarzają się u mnie w szpitalu dzieci niezaszczepione. Tylko że do mnie na oddział do szpitala przychodzą dzieci, które nie były szczepione i dlatego zachorowały.

Co mówi Pan ich rodzicom?

Ja już tym rodzicom nic nie muszę mówić na temat szczepień. Gdy rodzice widzą, że dziecko ma posocznicę meningokokową albo pneumokokowe ropne zapalenie opon mózgowych, to zmieniają zdanie. Mówią, że będą szczepić. Tylko że niestety często już jest wtedy za późno!
 
Dr Ernest Kuchar jest pediatrą, specjalistą chorób zakaźnych i specjalistą medycyny sportowej. Kieruje Kliniką Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym

Zobacz także: Obowiązkowa szczepionka przed wakacjami!
 
Redakcja poleca: W Norwegii szczepi się dzieci, choć nie ma obowiązku. Jak to możliwe? [WIDEO]
Coraz więcej rodziców odmawia szczepienia dziecka w Niemczech, Francji, także w Polsce. Za to w Norwegii jest odwrotnie: tam rodzice chcą szczepić, choć nie jest to obowiązkowe. Jak to możliwe? I kto ma rację?
Doładuj
Przeładuj