kiedy zamkną szkoły

Kiedy zamkną szkoły? Kto przechodzi na nauczanie zdalne?

Wraz ze wzrostem zakażeń coraz częściej padają pytania: Kiedy zamkną szkoły? Czy w grudniu w całym kraju rozpocznie się nauczanie zdalne? Do tej pory nic nie wskazywało na możliwość podjęcia przez rząd decyzji o zamknięciu szkół w całej Polsce. Czy teraz, gdy mamy apogeum czwartej fali i nowy wariant koronawirusa, scenariusz z ubiegłego roku szkolnego jest możliwy?
kiedy zamkną szkoły
Rządzący do tej pory twierdzili zgodnie, że w najbliższym czasie nauka w szkołach powinna przebiegać bez zakłóceń i raczej nie ma mowy o nauczaniu zdalnym lub hybrydowym. Część specjalistów od początku czwartej fali jest jednak zdania, że wprowadzenie zdalnego nauczania w tym roku szkolnym może okazać się niezbędne. Czy gwałtowny wzrost zakażeń, z którym mamy do czynienia w ostatnich dniach, doprowadzi do zamknięcia szkół w całym kraju

Coraz więcej dzieci z COVID-19: czy szkoły zostaną zamknięte? 

„Jesteśmy w apogeum czwartej fali” – mówił na konferencji prasowej 29.11 minister zdrowia Adam Niedzielski. Mimo tego, że w całym kraju od 1 grudnia mają obowiązywać nowe obostrzenia, sytuacja szkół nie zmienia się. Trudno ją jednak określać jako niezmienną, bo coraz więcej uczniów kierowanych jest na kwarantannę, a kolejne szkoły przechodzą na nauczanie zdalne lub hybrydowe. Czy w obliczu zagrożenia nowym wariantem koronawirusa to wystarczy, by powstrzymać zamknięcie wszystkich placówek? 

Ogłoszony właśnie przez rząd „pakiet alertowy” nie obejmuje zamknięcia szkół i przejścia uczniów na zdalne nauczanie. Jeszcze przed konferencją 29.11 rano minister Niedzielski uprzedzał w Radiu Plus, że „zamknięcie szkół nie wchodzi w grę”. 

Stanowisko rządu jest niezmienne, mimo coraz trudniejszej sytuacji epidemicznej.

Jak pracują szkoły podczas czwartej fali?

Ministerstwo edukacji już wcześniej pozostawiło dyrekcjom placówek szkolnych możliwość samodzielnego podejmowania decyzji w sprawie zamykania szkół. Zdaniem Przemysława Czarnka takie posunięcie to efekt przewidywania przez MEiN gwałtownego wzrostu zachorowań wśród dzieci podczas czwartej fali pandemii.

„To jest zupełnie oczywiste, że w czwartej fali koronawirusa, kiedy mamy po 20 tys. zakażeń dziennie, to zakażenia mają miejsce również w szkołach i w związku z tym od początku przewidzieliśmy taką sytuację i zostawiliśmy dyrektorom szkół i sanepidowi prawo do wysyłania na kwarantannę i naukę zdalną albo całej szkoły, albo części szkoły.” – wyjaśniał w TVP Info.

W szkołach, w których potwierdzono zakażenie COVID-19 u uczniów, wychowanków lub pracowników, dyrektor, po uzyskaniu pozytywnej opinii sanepidu, może zawiesić zajęcia stacjonarne na określony czas. Uczniowie przechodzą wówczas na nauczanie zdalne.

Od środy, 24 listopada, nauczyciele zyskali również inną nową możliwość: z upoważnienia MEiN mogą wpuszczać na lekcje zaszczepionych uczniów, a na zdalne nauczanie wysyłać jedynie tych niezaszczepionych. W opinii wielu pedagogów taki pomysł to duże utrudnienie dla pracy szkół. Po pierwsze, placówki edukacyjne nie mają narzędzi, by sprawdzać, który uczeń został zaszczepiony (muszą polegać na informacjach od rodziców). Po drugie, brakuje sprzętu do prowadzenia jednocześnie zajęć online oraz stacjonarnych.

Szkoły jednym z głównym ognisk zakażeń

Według dr Lidii Stopyry, specjalistki od chorób zakaźnych – wśród osób, które chorują na COVID-19, rzeczywiście jest coraz więcej dzieci. Sytuację komplikuje fakt, że szpitale są pełne małych pacjentów, które chorują również na inne choroby (RSV, grypę, zapalenie opon mózgowych). 

Rząd ma świadomość, że szkoły są jednymi z głównych ognisk zakażeń, ale wszystko wskazuje na to, że również w grudniu nie planuje zamykania szkół. Nowe obostrzenia będą bowiem obowiązywać do 17 grudnia, a kilka dni później rozpocznie się w szkołach przerwa związana ze świętami. 

„Nie jestem w stanie wykluczyć sytuacji, w której znów służba zdrowia będzie na skraju wydolności, a przypadków zachorowań, a przede wszystkim hospitalizacji i ciężkich przypadków będzie tyle, że znów trzeba będzie oddziaływać na kontakty społeczne. (...) Spodziewam się, że najpierw, jeśli by do tego dochodziło, to będziemy mieli ograniczenia w innych sferach życia publicznego, a nie w szkole.” – mówił minister Czarnek w rozmowie z radiową Jedynką. I jak widzimy, tak właśnie się dzieje.

Nieoficjalny lockdown już jednak trwa.

„Mamy nieoficjalny lockdown oświatowy” – powiedziała na łamach Gazety Stołecznej wiceprezydentka Warszawy, Renata Kaznowska.

Dyrektorzy szkół przy granicy mogą zarządzać zdalne lekcje

9 listopada MEiN wydało rozporządzenie o możliwości nauki zdalnej w przypadku szkół w powiatach znajdujących się w pobliżu z granicą białoruską. Powodem nie jest rozprzestrzenianie się COVID-19, a trudna sytuacja polityczna związana z obecnością uchodźców, wojska i policji.

Na zdalne lekcje mogą (ale nie muszą) przejść szkoły i przedszkola w powiatach:
  • augustowskim,
  • bialskim,
  • białostockim,
  • hajnowskim,
  • łosickim,
  • sejneńskim,
  • siemiatyckim,
  • sokólskim
  • włodawskim.

Ministerstwo umożliwiło zamykanie placówek z wymienionych powiatów. O tym, czy szkoły i przedszkola zostaną zamknięte, czy nie – decydują dyrektorzy placówek.

Zamiast zamykania szkół: krótsza kwarantanna

Czy to już nie najwyższy czas na zdecydowanie, kiedy zamknąć szkoły, by udało się przystopować pandemię przed Bożym Narodzeniem? Nie zdaniem rządu. Na razie mamy do czynienia z bardzo częstymi skierowaniami na kwarantannę. Coraz trudniej o ucznia, który w ostatnich tygodniach nie odbywał kwarantanny. Co na to ministrowie?

Rząd pracuje nad skróceniem czasu kwarantanny uczniów. Dzieci skierowane na kwarantannę, które będą miały negatywny wynik testu – od razu będą mogły wrócić do nauki stacjonarnej.

Zobacz też: Dziecko na kwarantannie –​ co z rodzicami?

Coraz większa liczba zachorowań na COVID-19

Aktualnie coraz więcej szkół prowadzi naukę w trybie: stacjonarnym, zdalnym lub mieszanym, co oznacza, że część dzieci uczy się w trybie online. Poniżej – dane MEiN z 16 listopada 2021 roku, dotyczące pracy polskich placówek oświatowych. Wynika z nich, że najrzadziej zamykane są przedszkola, a najczęściej – szkoły podstawowe.

 

 

Kiedy zamkną szkoły – stanowisko polityków na początku roku szkolnego

Adam Niedzielski uspokajał wszystkich uczniów i rodziców obawiających się szybkiego zamknięcia szkół już od początku roku szkolnego: „Daję gwarancję co najmniej na miesiąc lub dwa” – mówił pierwszego września na antenie Polsat News.

„Nauczyciele wykazali się ogromną odpowiedzialnością, bo poziom zaszczepienia w tej grupie jest 80-procentowy (...) Szkoły są z tego względu bezpieczne, ale też z tego względu, że zostały bardzo mocno wzmocnione sprzętem. Mówię o termometrach, stacjach pomiaru temperatury, płynach dezynfekcyjnych. My na to wydaliśmy ponad 100 mln złotych” – uzasadniał swoje stanowisko minister zdrowia.

Również prezydent Andrzej Duda zapewniał, że nie ma planów, by szkoły przechodziły na nauczanie zdalne w najbliższej przyszłości. „Nie zakłada się absolutnie żadnego lockdownu, nie zakłada się absolutnie żadnej nauki w jakichś specjalnych systemach hybrydowych czy innych. Dzieci i młodzież idą normalnie do szkoły, tak jak zawsze” – mówił prezydent po spotkaniu Rady Gabinetowej dotyczącej powrotu uczniów do szkół.

Podobne stanowisko zajął minister edukacji. Na antenie programu 1 Polskiego Radia Przemysław Czarnek był pytany, czy może z całą pewnością powiedzieć, że dzieci i młodzież ten rok szkolny spędzą, ucząc się jedynie w trybie stacjonarnym.

„Z całą pewnością to na pewno nie, bo nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć tego, co będzie za cztery, pięć, czy sześć miesięcy, jakie będą kolejne odmiany koronawirusa i jak będą na nie działały szczepionki. Według obecnych przewidywań i modeli, które są analizowane w Ministerstwie Zdrowia, śmiało wracamy do nauki stacjonarnej” – wyjaśniał minister edukacji.

Źródło: MEiN, prawo.pl, fakt.pl, rmf24.pl

Zobacz także: 
Redakcja poleca: Czy dziecko może nie chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu? - film
Nie podoba ci się klasyczny model edukacji? Wolałabyś, by twoje dziecko było traktowane indywidualnie? Masz dość szkolnych skostniałych zasad? Chciałabyś mieć większy wpływ na to, jaką wiedzę zdobywa dziecko? Zastanów się nad domową edukacją i obejrzyj film, na czym ona polega.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 15 głosy

Zobacz także

Popularne tematy