Meghan Markle depresja
fot. Instagram

Depresja Meghan Markle: dlaczego pseudoeksperci lekceważą śmiertelną chorobę?

Meghan Markle publicznie przyznała się do depresji i myśli samobójczych, a wielu specjalistów, którzy powinni rozumieć, wspierać i pomagać, zarzuca jej kłamstwo! Blog Ojciec staje w jej obronie, a jego słowa powinny dać nam wszystkim do myślenia!
Magdalena Drab
Meghan Markle depresja
fot. Instagram
Meghan Markle miała odwagę publicznie opowiedzieć o swojej chorobie. Myśli samobójcze miała już w ciąży i po porodzie, a tymczasem wiele osób publicznych nazywa jej wyznanie żenującym. Co w takiej sytuacji mają pomyśleć kobiety, które walczą z depresją w samotności i którym właśnie odmawia się prawa do ich własnych uczuć?

Depresja Meghan Markle i żenujące komentarze ekspertów

Szokujące słowa Meghan Markle poruszyły mnóstwo osób na całym świecie i wywołały lawinę komentarzy. Niestety, w dużej części to komentarze tak bulwersujące i smutne, że aż trudno uwierzyć, że często pochodzą od osób posiadających wysokie stopnie naukowe. Widzowie ogólnopolskich stacji telewizyjnych mogli np. usłyszeć opinie, że Meghan przesadza, zmyśla i dobrze gra, bo jest aktorką.  

„Myślę, że argumenty, jakich księżna używała w wywiadzie, to, w jaki sposób tłumaczyła powody swojej depresji, brzmią dla mnie co najmniej żenująco” − powiedziała dr Wioletta Wilk-Turska na antenie TVN24.

Czyli Meghan Markle nie mogła mieć depresji? Dlaczego? Bo jest sławna, piękna, bogata i została żoną księcia? Myśli samobójcze nie pasują do tego pięknego obrazka. A jednak... Depresja może dopaść każdego, a w dodatku ma zwykle szeroko uśmiechniętą twarz, a chory doskonale się maskuje. Osoby chorujące na depresję wiedzą o tym aż za dobrze.

Na szczęście w sieci pojawiło się też wiele rozsądnych reakcji zarówno na sam wywiad książęcej pary, jak i na zarzuty kłamstwa pod adresem Meghan. Swojemu oburzeniu dał wyraz m.in. popularny w internecie bloger prowadzący Blog Ojciec. Pomyśl, zanim napiszesz coś głupiego o depresji − radzi swoim czytelnikom. 

„Twoi przyjaciele i twoja rodzina, która się z tym mierzyła lub dopiero się zmierzy, na pewno to przeczytają i nigdy nie przyjdą do ciebie po pomoc”.


Warto pamiętać, że obniżony nastrój i baby blues to stany, z którymi walczy nawet 85 proc. kobiet po porodzie. Depresja poporodowa zaś dotyka aż 13-30 proc. kobiet. To choroba, która wymaga leczenia. Bo zlekceważona i wyśmiana może prowadzić do śmierci.

Zobacz też:
Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy