GRY
 
 

Wzruszający list mamy cierpiącej na depresję poporodową

„Przepraszam, że nie uśmiecham się tak często, jakbym chciała” – pisze mama do swojego synka. Zobacz, w jak przejmujący sposób można mówić o depresji poporodowej i jak wytłumaczyć ją nie tylko dziecku, ale też sobie.

Mama cierpiąca na depresję poporodową z niemowlęciem
fot. Fotolia

Depresja poporodowa objawia się długotrwałym przygnębieniem, niepokojem i zdenerwowaniem. Lęki, które odczuwa mama, są nieuzasadnione. Podjęcie każdej, nawet błahej decyzji, budzi wątpliwości. Kobieta uważa się za złą matkę, która nie jest w stanie opiekować się dzieckiem.

Przeczytaj list, który napisała do swojego synka mama cierpiąca na depresję poporodową. Swoją chorobę nazywa „podróżą” i w czuły, przejmujący sposób pokazuje, jaki wpływ na nią i jej synka miała choroba.

List mamy cierpiącej na depresję poporodową

"Drogi synku,
Po Twoich narodzinach, zdiagnozowano u mnie depresję poporodową i stany lękowe. Proszę, nigdy nie myśl, że to Twoja wina – w żadnym wypadku tak nie jest. Nie musisz czuć się winny. Właściwie, chciałabym Ci podziękować.

Dziękuję, że to znosisz i jesteś tu ze mną. Przepraszam, że nie uśmiecham się tak często, jakbym chciała. Musisz jednak wiedzieć, że Twój uśmiech przynosi mi radość każdego dnia.

Dziękuję za wszystko, czego mnie nauczyłeś. Możesz tego jeszcze nie wiedzieć, ale dałeś mi najwspanialsze lekcje w moim życiu. Jako Twoja mama, mogę sprawiać wrażenie, że wiem wszystko, ale chcę, żebyś wiedział – nie wiem. Ciągle się uczę, każdego dnia, w każdej chwili. To działa w dwie strony, sam zobaczysz, nauczę Cię wszystkiego, co umiem, ale proszę, Ty nie przestawaj uczyć mnie. (…)

Dziękuję, że jesteś dla mnie taki cierpliwy. Tyle razy chciałam się bardziej zaangażować, jednak przez depresję, ciężko mi było zrobić kolejny krok. Zawsze będę Ci wdzięczna za Twoją cierpliwość. Pamiętaj zawsze, że Cię kocham, czasem potrzebuję tylko trochę czasu.

Dziękuję, że jesteś taki zdecydowany. Gdyby nie Twoje zdecydowanie, gdybyś nie wiedział, czego chcesz, byłabym całkowicie bezradna. Zdarzało się, że nie miałam bladego pojęcia, co robić, ale wiem, jak bardzo próbujesz mi pokazać, czego potrzebujesz. (…)

Dziękuję, że jesteś moim synem. Obiecuję, dzięki Tobie zawsze będę robić wszystko najlepiej, jak potrafię. Twój tata i ja zawsze będziemy tutaj dla Ciebie.

Na koniec, dziękuję, że zawsze jesteś moją lśniącą gwiazdką.

Kocham Cię, maleństwo."

Redakcja poleca: Paulina Sykut-Jeżyna o baby blues po narodzinach córeczki
Paulina Sykut-Jeżyna pół roku temu urodziła córeczką i dziś mówi: „Trzeba głośno mówić o tym, co dzieje się z naszymi emocjami po porodzie”.

Jak wyleczyć depresję

Aby wyleczyć się z depresji, najpierw trzeba uświadomić sobie istnienie problemu. Warto zgłosić się do psychologa, który oceni czy stan, w którym jest mama, to depresja poporodowa.  Konieczne są rozmowy z bliskimi i szukanie u nich wsparcia. Poczucie bliskości z rodziną i motywowanie z ich strony doda kobiecie wiary w siebie i swoje możliwości. Czasem wystarczy rozmowa z koleżanką, która ma dziecko i przechodziła przez to samo.

Znacie kobiety cierpiące z powodu depresji poporodowej? Może same się z nią zmagacie lub zmagałyście? W jaki sposób radzić sobie z lękiem i smutkiem, którego doświadcza wtedy kobieta?

Czytaj także: Depresja poporodowa czy baby blues

Doładuj
Przeładuj