GRY

Niewiarygodne, w jakim miejscu karmiła dziecko i to podczas pracy![WIDEO]

Nagranie pokazujące, jak karmi dziecko piersią podczas pracy wywołało oburzenie w sieci. Ewa Dymek-Dudzińska uważa, że świeżo upieczona mama nie musi rezygnować z tego, co robiła przed urodzeniem dziecka. Podoba ci się?

karmienie piersią w miejscach publicznych
fot. AdobeStock
Na nagraniu, wrzuconym do sieci przez KontenerART, widać DJ-kę karmiącą dziecko w czasie koncertu.

"Zacznę karmić w trakcie rozmów rekrutacyjnych"

A zaraz potem wiele nieprzyjemnych słów dla artystki. "W dzisiejszych czasach macierzyństwo to choroba... ....psychiczna" – napisano. "Chyba zabiorę mojego miesięcznego syna jutro do pracy i zacznę go karmić w trakcie rozmów rekrutacyjnych żeby pokazać światu, że macierzyństwo nie stoi w sprzeczności z rozwojem zawodowym" – stwierdzono.

"Słabe... lansowanie cycem i dzieckiem... Tzw... "Hej, patrzcie ludzie!!!"... jutro pójdzie w czarnym proteście" - oceniono. Komentarze w stylu "czego to się nie zrobi dla fejmu" oraz "moje dzieci wolały jeść w ciszy i spokoju, nie będąc przy tym potrząsanym", przeplatały się jednak z wyrazami wsparcia dla młodej matki, realizującej się jednocześnie i w macierzyństwie, i w muzyce. "Zwyczajna sytuacja, która nikogo nie powinna dziwić, ale w polszy znów zapachniało cebulą" – oceniono.

"Macierzyństwo to nie choroba, świeża matka nie musi rezygnować z życia. Chcieliśmy pokazać miłość między matką a dzieckiem, bardzo zwyczajną w swej niezwyczajności" - komentuje Ewa Dymek-Dudzińska.
Redakcja poleca: Czy przeszkadza ci karmienie dzieci piersią w miejscach publicznych [SONDA ULICZNA]
Zapytaliśmy przechodniów o to, czy przeszkadza im karmienie dzieci w miejscach publicznych.

Każda matka wie, co jest najlepsze dla jej dziecka

Przyznaje, że nie spodziewała się takiego odbioru. Dla niej sytuacja przedstawiona na filmie jest naturalna. "Ludzie obserwujący sytuację na żywo byli zadowoleni. Nikt nie podszedł i nie powiedział, że nie podoba mu się moje zachowanie" - relacjonuje.



Odrzuca też stwierdzenia, że "trzęsła dzieckiem", narażając je na niebezpieczeństwo i głośną muzykę. "Od dziecka trenowałam karate, biegałam. Jestem bardzo sprawna. Moje dziecko uwielbia tańczyć, pląsać" – wyjaśnia. Jak mówi, każda matka wie, co jest najlepsze dla jej dziecka. "Mój mąż jest muzykiem, muzyka w naszym domu to codzienność" - stwierdza. Córeczka kocha muzykę, zaśmiewa się przy niej i "majta nogami". "Dziecko uwielbia bas i rytmiczną perkusję. To normalne: przypominają mu melodią serce" - mówi.

Mama didżejka wywołała różne opinie. Z jednej strony pokazała, że zgoda na karmienie piersią w miejscach publicznych oznacza także akceptację dla takiej formy macierzyństwa. Kobiety mają prawo wychodzić z domów, nie zaniedbując przy tym potrzeb swojego dziecka. Z drugiej strony koncert muzyczny to niekoniecznie przyjazne miejsce dla tak małego dziecka, maluszek mógł upaść, podczas gdy kobieta miksowała.

A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Podzielcie się nim w komentarzach!

Źródło: noizz

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Warto przeczytać

Sławne mamy i ich dzieci