GRY
 
 

Chciałabym, żeby moje dziecko było gwiazdą, a nie trzymało się z boku!

Mam ją wypychać i zmuszać by była gwiazdą podwórka, czy pozwolić obserwować z daleka? 

nieśmiałe dziecko
fot. Fotolia
"No idź, pobaw się z dziećmi" – mówi z nadzieją, choć wie, że znowu będzie siedzieć na moich kolanach, lub cichutko siedzieć z boku. Posłuchajcie dylematów tej mamy!

"One nie zmuszały swoich dzieci"

"Wczoraj byłam z córką na czytaniu bajek w miejskiej bibliotece. Byłyśmy miesiąc temu, ale moja 2 latka nie chciała wziąć udziału. Postanowiłam spróbować ponownie. 

Większość dzieci pobiegła do pani czytającej książeczkę, by być jak najbliżej. Usiadły dokoła i z zaciekawieniem słuchały. Gdy zaczęło się wspólne śpiewanie, dzieci wzięły się za ręce i kołysząc się bawiły się razem. Patrzyłam na te dzieci i ich mamy. One wcale nie zmuszały ich do tego, dzieci same chciały być w centrum wydarzeń. 

Moja córka nie jest taka jak inne dzieci. Ona woli wszystko oglądać z daleka. Nie chce uczestniczyć w takich zabawach. Zawsze siada z boku, albo na końcu. Nie chce podawać dzieciom dłoni, nie tworzy z nimi kółka. Ona patrzy, analizuje. Jest częścią imprezy, ale... trzyma się z boku, a ja nie wiem jak na to zareagować.

Mam ochotę wypchnąć ją na środek koła i powiedzieć - baw się, bądź gwiazdą! Śpiewaj najgłośniej z wszystkich dzieci! Ale wiem, że to będzie zmuszanie jej do tego. Nie chcę żeby czuła presję, że ma robić coś wbrew sobie, by zadowolić mnie, czy kogokolwiek innego. 
Redakcja poleca: Jak bawić się z dwulatkiem - film
Bawiąc się z kilkulatkiem, możesz wspierać jego rozwój. Sprawdź, jakie zabawy warto proponować dzieciom.

"Przestałam ją zmuszać"

Wiem, że będzie to dla niej złe, bo próbowałam już to robić. Zmuszałam by bawiła się z dziećmi, a ona płakała i patrzyła na mnie błagalnie. Dziś już tego nie robię. Moja córka siedzi sobie z boku i podchodzi na tyle blisko, ile sama zdecyduje. Widzę, że kiedy jej nie zmuszam, czuje moją obecność i akceptację, otwiera się coraz bardziej. Zaczyna śpiewać, klaskać, wchodzić w relacje z dziećmi. Powolutku... Okazuje się, że to jest najlepsza metoda."

Zmuszanie dzieci do zachowań przez nas oczekiwanych, nie przynosi nigdy dobrych rezultatów. Dzieci jeszcze bardziej okopują się w swoim strachu, lęku, bezbronności. Jeżeli poczują, że mają nasze wsparcie, jeżeli poczują się bezpiecznie, na pewno będą odważniejsze. Trzeba po prostu cierpliwości i czasu.

Twoje dziecko to gwiazda, czy raczej spokojny obserwator?

Zobacz także: Dziecięce strachy - traktuj je poważnie!

źródło: scarymommy
 
Doładuj
Przeładuj