Przedszkole lub dom dziecka w… domu opieki społecznej? To działa!

Obcy emeryci i przedszkolaki to dość nietypowe połączenie. Okazuje się, że od lat praktykowane jest to na świecie i co ważniejsze, niesie za sobą wiele korzyści.
Dominika Bielas
Dom opieki i przedszkole
Cierpienie, smutek, samotność, szarość - te słowa mogą opisać zarówno to, co odczuwają osoby starsze w domach opieki, jak i małe dzieci żyjące w placówkach opiekuńczych. Okazuje się jednak, że dając im szansę na spotkanie, może wyjść z tego coś zupełnie przeciwnego i tak pięknego.

Bo mam ciebie!

Dziadkowie to prawdziwy skarb. Nie chodzi nawet o pomoc przy dziecku czy mądrość życiową, ale o emocje, które towarzyszą tym ważnym spotkaniom. Mój córka ma moich rodziców i rodziców męża, a do tego jeszcze dwie prababcie (do niedawna miała też i jednego pradziadka). Dużo osób do kochania i dużo serc oraz rąk do rozpieszczania! Ja tego nie zaznałam, ale jak widzę, gdy nawet bardzo schorowana staruszka, która nie ma siły na nic, dostaje porządny zastrzyk energii, gdy ukochana prawnuczka prosi o zabawę, to serce rośnie. Dosłownie dzieje się magia. I nie jest to wyjątek. Badacze na całym świecie zauważają, jak wiele korzyści płynie z takich spotkań. Niestety nie wszystkie starsze osoby mają możliwość, by czerpać siłę z dziecięcej miłości.
Redakcja poleca: Niepokojące objawy podczas nauki chodzenia - film
Jakie zachowanie dziecka, które zaczyna chodzić, powinno skłonić rodziców do wizyty lekarskiej? Doradza pediatra.

Lek na samotność i depresję

Jesień życia dla wielu starszych osób jest trudnym etapem. Nie brakuje samotnych i schorowanych emerytów, którzy spędzają ostanie lata życia wśród osób w podobnej sytuacji. - Duża liczba osób w podeszłym wieku doświadcza depresji w wyniku izolacji społecznej. Badania wykazały, że 43 proc. doznaje takiego stanu ze względu na samotność. - informuje Zintegrowane Centrum Edukacji z Seattle, które zdecydowało się na nietypowy eksperyment. Dom opieki, w którym mieszka 400 pensjonariuszy, połączono z przedszkolem. Teraz swoich przyszywanych dziadków każdego dnia odwiedza 125 przedszkolaków. Cały tydzień mają wspólne zajęcia z muzyki, tańca i plastyki, a nawet razem przygotowują posiłki dla bezdomnych. Wspólnie jedzą, słuchają historii i spędzają czas na zabawie odwiedzając się wzajemnie. - Eksperyment ten wykazał, że daje to emerytom poczucie przynależności. Widać ciepłe reakcje zarówno u dzieci, jak i starszych osób. Wiedząc, jak rozbudzić tę siłę u osób starszych, można wiele zdziałać - oceniają pracownicy placówki.

Prawie jak babcia, prawie jak wnuczek

W sieci pojawiła się ostatnio informacja, że w Kanadzie zdecydowano się na stworzenie domu opieki połączonego nie tyle z przedszkolem, co z domem dziecka. To fantastyczna wiadomość, gdyż wszelkie przykłady dowodzą, że z takiego połączenia mogą wyjść tylko same dobre rzeczy. Jednak opieka międzypokoleniowa nie jest wcale tak nowym pomysłem, jak mogłoby się wydawać. Pierwsze takie placówki powstały w latach 70. ubiegłego wieku w Japonii. Domy opieki połączone z przedszkolami, choć nie są jeszcze tak bardzo powszechne, od lat powstają również w USA, Kanadzie, Holandii i Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że starsze osoby świetnie odnajdują się w roli opiekunów, mają więcej energii i chęci do działania.

To działa!

Choć na początku założeniem była walka z samotnością i izolacją osób starszych okazuje się, że ten niezwykły układ niesie także wiele korzyści dla dzieci. Przedszkolaki odczuwają szczęście i troskę, a także uczą się, że czasami dorośli też potrzebują pomocy. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że interakcja między emerytami a przedszkolakami wpływa także korzystnie na wyrównanie szans w przypadku dzieci z uboższych rodzin. Alistair Bryce-Clegg, konsultant ds. wczesnego kształcenia, który stworzył przedszkole w wiosce emerytalnej Lark Hall w Nottingham (Wielka Brytania), zaobserwował, że wpływa to korzystnie na samopoczucie dzieci, rozwija ich kompetencje językowe i społeczne, a także wspomaga rozwój empatii. W swoim raporcie zaznaczył, że u wszystkich dzieci można było zaobserwować znaczące postępy w rozwoju. Natomiast Lorraine George badała rezultaty takiego eksperymentu, analizując dane dzieci z międzypokoleniowych ośrodków w USA. Również zauważyła, że to połączenie działa na rozwój mowy i słownictwa, a także korzystnie wpływa na umiejętność czytania. Nie bez znaczenia jest dla poczucia własnej wartości oraz rozwój empatii. Bez wątpienia w przypadku dzieci, które zostały osierocone, korzyści może być tylko więcej!

Źrdódło: Facebook, parentherald.com, cnn.com, goodhousekeeping.com, theguardian.com

Ocena (1 ocena)

5.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Dzień Ojca - już w niedzielę!

Jakim jesteś tatą?