słabe wyniki rządowego programu prokreacji
fot. AdobeStock

Który program prokreacji okazał się skuteczniejszy? PO czy PiS?

Te liczby mówią same za siebie. Która forma rządowego wsparcia okazała się skuteczniejsza?
Agnieszka Majchrzak
słabe wyniki rządowego programu prokreacji
fot. AdobeStock
Po dwóch latach obowiązywania firmowanego przez rząd PiS programu „kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce” można pokusić się o jego ocenę. Niestety jego efekty są mizerne.

Program przegrał z in vitro?

Program „kompleksowa ochrona zdrowia prokreacyjnego w Polsce” został wprowadzony w 2016 roku i miał zastąpić program in vitro realizowany za rządów PO-PSL.

 
Ministerstwo zdrowia tłumaczy, że ze względu na jego specyfikę nie można w pełni ocenić jego skuteczności. Niech więc wystarczą na razie liczby.
Redakcja poleca: Rozwój zarodka - film
Zobacz, jak wygląda rozwój zarodka w pierwszych dniach od zapłodnienia in vitro. Film złożono ze zdjęć robionych co 15 minut. Zarodki monitorowano za pomocą embrioskopu.

Co mówią liczby?

Okazuje się, że w ciągu dwóch latach rządowego programu urodziło się 70 dzieci. Dla porównania w ciągu pierwszych dwóch lat funkcjonowania programu in vitro rządu PO-PSL na świat przyszło 4 tys. 125 dzieci.
  [content:0_26146,0_26147,1_3361,2_1044:PsychologicalTest]

Łącznie w ciągu czterech lat realizowania programu in vitro urodziło się 8 tys. 395 dzieci:
  • w 2014 – 1 tys. 079 dzieci,
  • w 2015 – 3 tys. 046 dzieci,
  • w 2016 – 2 tys. 580 dzieci,
  • w 2017 – 1 tys. 689 dzieci.

Wyższa skuteczność in vitro

Wyliczono także średnią skuteczność programu in vitro w latach 2013-2016 – wyniosła 32 proc. Na 31 tys. 745 przypadków transferu zarodka do macicy 10 tys. 035 zakończyło się ciążą. U 668 kobiet była to ciąża mnoga.

Jaka jest skuteczność programu rządu PiS?

Ministerstwo zdrowia, cytowane przez „Dziennik Gazetę Prawną”, podało, że na 1 tys. 300 par diagnostykę przeszło 1 tys. 289. Cały proces z sukcesem zakończyło 70 par. To skuteczność na poziomie nieco ponad 5 proc. Na realizację programu, w tym na sprzęt i adaptację pomieszczeń wydano blisko 30 milionów złotych. Na diagnostykę kolejne 850 tys. złotych.

Samorządy wspierają in vitro

Odpowiedzią na wycofanie się z programu in vitro przez rząd PiS, było uruchomienie w niektórych polskich miastach lokalnych, finansowanych przez samorząd programów refundacji zabiegów. Tylko w Łodzi na świat przyszło dzięki temu już setka dzieci, a w Częstochowie 35.

Firmowany przez rząd program wspierania rozrodczości bazuje na naprotechnologii - metodzie walki z bezpłodnością która w żadnym kraju poza Polską nie jest uważana za alternatywę wobec in vitro.

Naprotechnologia polega na obserwacji swojego ciała przez kobietę i - na podstawie wniosków - starania o ciążę. Polega na monitorowaniu śluzu, temperatury ciała i odczuć w okolicach intymnych - ma wiele wspólnego z naturalnymi metodami planowania poczęcia, które aprobuje Kościół katolicki. 

Napiszcie w komentarzach, jakie jest wasze zdanie o wspieraniu rozrodczości Polaków przez rząd.

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia:


 

Źródło: radiozet.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy