Dysleksji można zapobiec
fot. Fotolia

Zapobiec dysleksji

Twoje dziecko nie lubi rysować ani bawić się klockami? Mało mówi? Nie lekceważ tego, a... uchronisz je przed kłopotami w szkole!
Katarzyna Pinkosz
Dysleksji można zapobiec
fot. Fotolia
Dysleksja nie jest wcale rzadka. Jak twierdzą specjaliści, w każdej klasie jest trzech lub czterech uczniów, którzy mają spowodowane dysleksją trudności z czytaniem albo pisaniem.
Podpowiadamy, na czym polega dysleksja, kto jest nią zagrożony i co robić, by uchronić dziecko przed kłopotami w szkole.

Skąd się bierze dysleksja?

Problemy dziecka, które ma dysleksję zaczynają się już w pierwszych klasach szkoły podstawowej.
Dyslektykowi trudno nauczyć się czytać i pisać. Rodzice myślą, że z tego wyrośnie, tymczasem w starszych klasach problemy jeszcze się pogłębiają.

Dziecko bazgrze tak, że nie potrafi odczytać własnego pisma, nieustannie myli litery, robi błędy. Pisanie je męczy, a czytanie sprawia mu kłopoty.
Chociaż stara się i ciężko pracuje nad swoim pismem, ortografią i czytaniem, rezultaty są mizerne...

Prof. Marta Bogdanowicz, która od lat zajmuje się dysleksją i napisała wiele książek na ten temat, twierdzi, że większości kłopotów można uniknąć, ale trzeba na nie zwrócić uwagę wcześniej, gdy dziecko chodzi jeszcze do przedszkola.

Przeczytaj także: Rozwój trzylatka - 5 dowodów na to, że przebiega prawidłowo
Redakcja poleca: Jak zrobić kotylion z papieru: łatwa instrukcja DIY
Kotylion to obowiązkowa ozdoba na Święto Niepodległości. Aby zrobić kotylion, potrzebujesz jedynie kawałka papieru, papierowej papilotki do ciastka i wydrukowanego na kartce orzełka, którego szablon znajdziesz na naszej stronie. Taki kotylion narodowy to proste zadanie. Dzięki naszej instrukcji szykowanie ozdób na 11 listopada stanie się niezłą frajdą. Podpowiadamy, jak zrobić prosty i efektowny kotylion z papieru.

Kto jest narażony na dysleksję?

Dzieci po tzw. ciąży trudnej, powikłanej czy  po skomplikowanym, długim porodzie to dzieci tzw. ryzyka dysleksji. To właśnie na nie trzeba zwrócić szczególną uwagę, ponieważ mogło u nich dojść do niewielkich urazów układu nerwowego. W rezultacie dziecko rozwija się prawidłowo, jednak nieco wolniej niż koledzy lub nieharmonijnie.

Na przykład w wieku niemowlęcym nie raczkuje, mało gaworzy, a pod koniec pierwszego roku nie wypowiada jeszcze pierwszych słów. A gdy zaczyna wstawać i chodzić, długo ma kłopoty z utrzymaniem równowagi.

W wieku przedszkolnym zaś nie lubi rysować, malować, lepić z plasteliny, bawić się klockami, układać puzzli, zapinać guzików, mówi mało i niewyraźnie. Nadal może być też mniej sprawny fizycznie niż rówieśnicy.

Nie lekceważ zagrożenia dysleksją

Niestety,  niewielu rodziców na tak wczesnym etapie zwraca uwagę na tego typu sprawy. Zachowanie malucha zwykle tłumaczą charakterem: „Jest taki ruchliwy, biega przez cały dzień, nie ma czasu układać puzzli i rysować”. Albo: „Nie ma cierpliwości, by męczyć się z zapinaniem guzików czy sznurowaniem butów”. Często zresztą nawet pediatrzy uspokajają, że dziecko z tego wyrośnie. Tymczasem takie zachowania mogą właśnie świadczyć o nieharmonijnym rozwoju.


Jak pomóc dziecku zagrożonemu dysleksją?

Co możesz zrobić? Sporo, i to wcale nie jest trudne.

Nie czekaj. Nie myśl, że to wszystko „samo przejdzie”. Przeciwnie, kłopoty raczej się nasilą.  Układ nerwowy małego dziecka cały czas się rozwija, jest bardzo plastyczny. Dlatego teraz stosunkowo najłatwiej maluchowi pomóc, i to w prosty sposób: przez masaże, ćwiczenia, zabawy.

Zachęcaj do ruchu. Jeśli widzisz, że dziecko jest mało sprawne fizycznie, zachęć je do ruchu. W domu bawcie się np. w berka na czworakach, przechodzenie przez tor przeszkód (możesz go ustawić z krzeseł, materacy). Na dworze staraj się, by biegało, chodziło po murkach, krawężnikach, wspinało się na drabinki.

Jak wspierać rozwój fizyczny dziecka?

Idź do neurologa, który sprawdzi, czy dziecko ma prawidłowe napięcie mięśniowe. Jeśli stwierdzi, że coś jest nie w porządku, zaleci rehabilitację. Przedszkolakom bardzo polecane są też ćwiczenia z tzw. metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne. Można je wykonywać w domu, razem z dzieckiem – zapytaj o nie rehabilitanta.

Rozgadaj” dziecko. Jeżeli widzisz, że maluszek niewiele mówi, ty jak najwięcej mów do niego, czytaj książeczki, opowiadaj. Idź też z nim do logopedy. Nie czekaj, aż dziecko skończy trzy lata!

Ćwicz ręce. Gdy zauważasz, że dziecko  ma mało sprawne paluszki, nie lubi rysować i kolorować, zaproponuj, by malował na dużych kartonach lub całymi rękami (maluchy to uwielbiają!). Zachęcaj do zabawy plasteliną, gliną, ciastoliną lub... prawdziwym ciastem – może z niego np. tworzyć figurki i potem je piec.

Gdy dziecko nie lubi rysować - 12 sposobów, by to zmienić

Nie wyręczaj. Ubieranie się, mycie, jedzenie to świetne ćwiczenia. Nie kupuj dziecku wyłącznie ubrań bez guzików i suwaków, a butów tylko na rzepy, bo nie będzie miał szans ćwiczyć sprawności swoich rączek!

Baw się z dzieckiem. Mama lub tata codziennie powinni spędzać co najmniej pół godziny na zabawie z dzieckiem. Ten czas trzeba poświęcić na czytanie książeczek, opowiadanie maluchowi, rysowanie, układanie puzzli, budowanie z klocków...

Przeczytaj także: Co powinien umieć sześciolatek

Konsultacja: prof. dr hab. Marta Bogdanowicz, dziecięcy psycholog kliniczny, założycielka Polskiego Towarzystwa Dysleksji
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy