mama, przedszkolak, przedszkole, dziecko
fot. Panthermedia

Dysleksja - pomóż dziecku uniknąć kłopotów w szkole

Zagrożenie dysleksją to jeszcze nie dysleksja. Jeśli twój przedszkolak jest niezdarny, nie lubi rysować i ma kłopot z wierszykami, pomóż mu zanim pójdzie do szkoły.
Beata Turska
mama, przedszkolak, przedszkole, dziecko
fot. Panthermedia
Dysleksję diagnozuje się w wieku szkolnym, ale już kilka lat wcześniej widać, że dziecko jest nią  jest nim zagrożone.

Przeczytaj, czym objawia się zagrożenie dysleksją

Jeśli twoje dziecko jest w grupie ryzyka, nie czekaj, aż zaczną się kłopoty w szkole. 

Im wcześniej zacznie się ćwiczenia, tym większa szansa na dobre rezultaty!


Dlatego:

Idź z dzieckiem do psychologa

Specjalista sprawdzi, czy dziecko rzeczywiście jest zagrożone dysleksją i podpowie, co robić dalej.
Czasem malec dostaje do domu listę cwiczeń do wykonania, czasem jest kierowany na zajęcia  prowadzone przez fachowców (np. z kinezjologii albo integracji sensorycznej) lub do innego specjalisty (np. logopedy, neurologa).

Dokąd pójść? Możesz się zgłosić do poradni psychologiczno-pedagogicznej, której podlega przedszkole twojego dziecka. Jeśli malec nie chodzi do przedszkola, pójdź z nim do poradni, która obsługuje rejon, w którym mieszkacie (zapytaj o jej adres w najbliższym przedszkolu).
Nie potrzebujesz skierowania, musisz się jednak liczyć z tym, ze trzeba będzie poczekać na wolny termin. 

Ćwicz

Jeśli psycholog zaleci wam jakieś ćwiczenia, zrób wszystko, żeby dziecko wykonywało je systematycznie – robienie tego od przypadku do przypadku nie ma sensu.  Staraj się "sprzedać" mu je w atrakcyjnej formie: bawcie się razem, zadawajcie sobie zadania na zmianę itd.  

Redakcja poleca: Jak zrobić kotylion z papieru: łatwa instrukcja DIY
Kotylion to obowiązkowa ozdoba na Święto Niepodległości. Aby zrobić kotylion, potrzebujesz jedynie kawałka papieru, papierowej papilotki do ciastka i wydrukowanego na kartce orzełka, którego szablon znajdziesz na naszej stronie. Taki kotylion narodowy to proste zadanie. Dzięki naszej instrukcji szykowanie ozdób na 11 listopada stanie się niezłą frajdą. Podpowiadamy, jak zrobić prosty i efektowny kotylion z papieru.

Zabieraj dziecko na plac zabaw

Dziecko powinno jak najczęściej biegać, wspinac się na drabinki, skakać, huśtać się, jeździć na rowerze. To najlepsza terapia. W zimie, gdy trudno korzystać ze ślizgawek i zjeżdżalni pod gołym niebem,  zabieraj go do sal zabaw  pod dachem  i pozwalaj mu na szaleństwa w domu: niech skacze po łóżku, wspina się na oparcie sofy, czołga pod krzesłami itd.
Nie każ mu chodzić grzecznie koło ciebie, jeśli woli isc po krawężniku albo podjeździe dla wózków – ono naprawdę wie, co robi, bo taka spontaniczna aktywność, to najlepsza terapia. 

Zapisz malca na zajęcia poprawiające koordynację

Np. pływanie albo taniec. Baw się z nim w zabawy, które wymagają określonej sekwencji ruchów. Świetne są np. wierszyki i piosenki podczas których rytmicznie się klaszcze albo coś pokazuje. 

Nie wyręczaj

Nie ubieraj go, nie karm, nie zapinaj za nie guzików. Dzięki czynnościom samoobsługowym maluch ćwiczy paluszki. Nawet jeśli to dla ciebie bardzo bardzo trudne, cierpliwie czekaj, aż upora się z zadaniem. Pokazuj mu, jak należy coś zrobic ("Popatrz: musisz to zrobić w taki sposób"). Chwal, gdy się z czymś upora. 

Proś go o pomoc w różnych codziennych sprawach

Niech zbiera rozsypane przypadkiem monety, układa sztućce w szufladzie, wyciąga i rozpakowuje zakupy, kroi (nawet na centymetrowe kawałki), ogórki, lepi kluski, wiesza pranie przypinając klamerki do sznurka. Przydziel mu domowe obowiązki. 

Naucz wiary w siebie

Największym problemem dyslektyków może być brak wiary we własne siły i  postawa  na zasadzie  "I – tak – się – nie – uda".  Jeśli chcesz, by twoje dziecko w siebie wierzyło:

  • Nie udawaj, że nie ma problemu i nie wmawiaj dziecku na przykład, że jest mistrzem w rysowaniu, jeśli to nieprawda, bo poczuje się oszukane. I tak w końcu zauważy, że rysuje gorzej  niż rówieśnicy. Lepiej uświadom mu, że ludzie  są rożni, że mają różne talenty i różne kłopoty.
  • Pokaż mu w czym jest dobry. Może wymyśla fantastyczne historie albo potrafi pięknie śpiewać?
  • Okazuj swoją miłość. Niech nie musi się jej domyślać.  Niech  wie, że go kochasz niezależnie od tego jak radzi sobie z rysowaniem i wiązaniem butów,
  • Dodawaj otuchy, nie krytykuj.  Doceniaj trud, a nie tylko efekty. Podkreślaj  nawet  bardzo małe sukcesy. Pokazuj postępy ("Wczoraj jeszcze ci nie wychodziło, a dziś ..."). Nigdy go nie obrażaj, nie używaj słów "gamoń"  "niezdara" itp. 
  • Nie  porównuj dziecka  z kolegami, rodzeństwem
  • Powiedz mu, że dysleksję miało wielu sławnych ludzi , np. Albert Einstein, Hans Christian Andersen  czy Leonardo Da Vinci.

 

Spraw, by ćwiczenia były zabawą

Zagrożonego dysleksją dziecka nie trzeba  zmuszać do katorżniczej pracy. Ćwiczenia powinny przypominać zabawę.
Oto kilka przykładów:

  • szermierka papierowymi tubami (np. po ręcznikach kuchennych )
  • rzucanie do kosza kulami z papieru
  • wydzieranie kształtów z kolorowego papieru
  • wycinanie
  • robienie papierowych zwierzątek (origami)
  • "rysowanie" kół ręką w powietrzu, rysowanie kredą po asfalcie
  • układanie puzzli i różnych układanek, wsłuchiwanie się w różne odgłosy i odgadywanie ich źródła.


Zabawy powinien zlecać specjalista, ponieważ ich dobór zależy od charakteru trudności malca.

Niezależnie od tego,  każde dziecko zagrozone dysleksją powinno jak najczęściej uczestniczyć w różnych zabawach ruchowych, bo taki trening pobudza układ nerwowy i ułatwia uczenie się, choć oczywiście go nie zastępuje.  To jest tak: nawet jeśli malec będzie się huśtał trzy godziny dziennie, nie nauczy się literek, jeśli mu się ich nie pokaże. Jednak dzięki huśtaniu i innym zabawom ruchowym będzie mógł nauczy się ich szybciej.

Konsultacja: Anna Marczewska-Stręk, psycholog, Poradnia Psychologiczno-Padagogiczna nr 5 we Wrocławiu.

 

 


 

 



Oceń artykuł

Ocena 4 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy