Encyklopedia zdrowia dziecka

Dysplazja stawu biodrowego

Dysplazja stawu biodrowego to jedno z najczęściej spotykanych wad ortopedycznych u niemowląt. Częściej dotyka dziewczynki, bardzo często pojawia się u wcześniaków.

Zdrowe dziecko ma nóżki mocno osadzone w miednicy, dzięki czemu mogą one swobodnie obracać się na wszystkie strony. Gdy panewka jest zbyt płytka lub ustawiona pod złym kątem, a torebka stawowa nadmiernie wiotka, staw biodrowy nie może pracować jak należy. Właśnie wtedy mówimy o dysplazji.

Przyczyny dysplazji:

Dysplazja jest wrodzoną wadą, nie można jej zapobiec przed narodzinami dziecka. Przyczyny dysplazji bioderek nie są do końca znane, wiadomo jednak, że jednym z powodów może być to, że rosnące w brzuchu dziecko miało za mało miejsca albo że w macicy było za mało płynu owodniowego (z tego względu dziecko nie mogło swobodnie poruszać nóżkami, a brak ruchu sprawił, że niemożliwe było wykształcenie się prawidłowego stawu biodrowego).

Ale nawet wystarczająca ilość miejsca i płynu nie zapobiegnie zwichnięciu, jeśli maleństwo ma genetyczną nadmierną wiotkość torebki stawowej i podtrzymujących ją wiązadeł (dlatego w niektórych rodzinach ta przypadłość zdarza się częściej niż w innych). Ryzyko wystąpienia dysplazji stawu biodrowego jest większe, szczególnie u dziewczynek, gdy rodzeństwo lub rodzice mieli dysplazję stawu biodrowego, oraz gdy dziecko urodziło się z położenia pośladkowego. U tych dzieci należy koniecznie wykonać USG stawów biodrowych.
Czytaj więcej: Kiedy USG u dziecka?

Kiedy do lekarza?

Bioderka po raz pierwszy są badane jeszcze w szpitalu, tuż po porodzie. Pediatra ocenia ułożenie fałdek pod pośladkami, sprawdza, jak noworodek odwodzi nóżki, ocenia, czy są one obie równej długości.

Między 6. a 8. tyg. życia dziecko powinno być zbadane przez lekarza-ortopedę. Pediatra może zlecić wcześniejszą konsultację ortopedyczną, gdy rodzice wyczują przeskakiwanie w biodrze (słuchać „klik”) lub gdy dziecko zdecydowanie bardziej zgina lub porusza tylko jedną nóżkę. W takich przypadkach konieczne jest też jak najszybsze wykonanie badania ultrasonograficznego stawów. Usg stawów biodrowych powinny mieć wykonane wszystkie niemowlęta przed ukończeniem 3. miesiąca życia – niestety w Polsce tak nie jest. Jeśli nie masz skierowania od pediatry, możesz wykonać badanie za własne pieniądze. Warto to zrobić, bo choć nie jest tanie (na ogół kosztuje kilkadziesiąt złotych), pozwala uniknąć poważnych problemów.  Badanie USG jest bezbolesne, choć stojąc pod gabinetem ortopedy można by przysiąc, że to… nieprawda. Dzieci krzyczą tam jednak nie z bólu, ale dlatego, że nie cierpią być unieruchamiane, co podczas badania jest konieczne.

Lekarze posługują się tzw. klasyfikacją Grafa, według której dysplazja dzieli się na cztery główne typy, w zależności od stopnia zniekształcenia stawów biodrowych. Typ I to prawidłowe bioderka, typy II i III oznaczają dysplazję (lżejszą i większą), zaś typ IV – zwichnięcie stawów biodrowych.

Leczenie dysplazji

Na szczęście wcześnie zdiagnozowana i leczona dysplazja jest prawie w stu procentach wyleczalna i nie pozostawia żadnych śladów. Jednak z leczeniem nie można zwlekać. Im wcześniej się je rozpocznie, tym jest ono łatwiejsze, krócej trwa i tym lepsze są jego efekty. Ortopedzi mówią, że zwykle leczenie dwumiesięcznego brzdąca trwa dwa miesiące, a sześciomiesięcznego – już sześć. Starsze dzieci trzeba niestety leczyć operacyjnie. Jeśli sprawę się zaniedba, całkowity powrót do zdrowia w ogóle może być niemożliwy!
  • Niewielka dysplazja u najmłodszych niemowląt zwykle nie wymaga specjalistycznego leczenia. Często wówczas ortopeda zaleca jedynie szerokie pieluchowanie (dwie tetrowe pieluchy złożone w prostokąt i nałożone na pampersa – poproś lekarza, by pokazał ci, jak szeroki ma być prostokąt. To zależy od wielkości dziecka i tego jak mocno może odwieść nóżki). Ortopeda zaleci także częste układanie dziecka na brzuchu, w tzw. pozycji żabki, z ugiętymi kolankami. Niemowlę należy nosić w taki sposób, by jego nóżki obejmowały twój brzuch albo biodro. Trzeba także unikać ciasnego owijania go kocykiem, nie unosić go za nóżki (trzeba mu podnieść całą pupę) i unikać prostowania nóżek (np. podczas mierzenia albo ubierania), bo dla noworodków naturalna jest pozycja zgięciowa. Te zalecania zresztą ważne są również w przypadku zupełnie zdrowych dzieci.
     
  • Poważniejsza dysplazja leczy się już dłużej i trudniej. Lekarz może zalecić założenie dziecku aparatu, który utrzymuje nóżki w odpowiedniej pozycji (a przez to ustawia jak należy kość i panewkę). Takich aparatów jest bardzo wiele, należą do nich m.in. poduszka Frejki, rozwórka Koszli, Szelki Pavlika i rzadziej w Polsce stosowane majtki Mittermayera-Grassa. Wybór (dokonuje go oczywiście lekarz) zależy m.in. od etapu leczenia, np. poduszkę Frejki można stosować tylko do pewnego wieku. Aparaty można kupić w sklepach z zaopatrzeniem ortopedycznym. Są częściowo refundowane przez NFZ. Leczenie trwa na ogół 2-3 miesiące, choć czasem dużej. Tylko ortopeda może zadecydować o jego zakończeniu. Noszenie aparatu nie jest zbyt wygodne, nic więc dziwnego, że dziecko na początku protestuje. Trudniej je również przewijać, bawić się z nim, przewozić w foteliku samochodowym. Nie martw się tym: oboje szybko się przyzwyczaicie. Rezygnowanie z aparatu „by nie męczyć maleństwa” byłoby bardzo nierozsądne! Lepiej pomęczyć się troszkę przez dwa lub trzy miesiące i mieć problem z głowy niż coś zaniedbać i zafundować sobie, a przede wszystkim dziecku kłopot na całe lata.

Powikłania dysplazji stawów:

Jeżeli dysplazja nie będzie leczona, problemy będą się pogłębiać: panewka coraz bardziej się deformuje, głowa kości udowej przemieszcza się i czasem opuszcza swoje miejsce (wówczas mówi się o zwichnięciu stawu biodrowego). Dochodzi także do zmian w więzadłach i torebkach stawowych. Niemowlę ma problemy z odwodzeniem nóżek na boki, a gdy już nauczy się chodzić, kiwa się jak kaczuszka.

Zapobieganie zwichnięciu stawu biodrowego

Bez względu na to, czy dziecko ma stwierdzoną dysplazję, czy nie, stosuj nasze rady.
  • Nie prostuj nóżek niemowlęcia. Bo możesz przez przypadek doprowadzić do zwichnięcia stawu biodrowego
  • Przewijając, nie unoś niemowlaka do góry za nóżki. Najbezpieczniej jest przenosić nóżki i pupę, podkładając dłoń pod kość krzyżową dziecka.
  • Ubieraj niemowlę w luźne ubranka tak, aby mogło swobodnie poruszać nóżkami. Najlepiej aby dziecko trzymało nóżki w tzw. pozycji fizjologicznej, czyli w zgięciu i rozłożeniu (odwiedzeniu).
  • Noś dziecko na ręku sposobem „na żabkę”, tak, aby jego szeroko rozstawione nóżki obejmowały cię w pasie (sprawdź, jak jeszcze warto nosić niemowlę)

Hanna Więcławek-Wassermann
Konsultacja: Hanna Więcławek-Wassermann, ortopeda traumatolog

Specjalista rehabilitacji medycznej. Pracuje w Centrum Kompleksowej Rehabilitacji w Konstancinie.