obrazki dzieci
fot. Facebook/paulina Młynarska, Facebook/Zuzanna Skolias-Pakuła

Dzieci narysowały domki pod siedzibą PiS. To wyraz wsparcia dla uchodźców

W ramach solidarności z uchodźcami, którzy znajdują się na granicy polsko-białoruskiej dzieci narysowały domki na chodniku pod krakowską siedzibą PiS-u. Cała sytuacja miała jednak bardzo przykry finał. Interweniowała policja.
Joanna  Biegaj
obrazki dzieci
fot. Facebook/paulina Młynarska, Facebook/Zuzanna Skolias-Pakuła
7 października 2021 roku (czwartek)  przed Biurem Zarządu Regionalnego Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie zebrały się dzieci wraz ze swoimi mamami. Maluchy rysowały kredą na chodniku domki i balony. Powstał także napis: „Nikt nie jest nielegalny”. Cała akcja miała być wyrazem wsparcia dla dzieci, które przebywają wraz ze swoimi rodzicami na granicy polsko-białoruskiej.

Interwencja policji

Cała akcja zakończyła się w bardzo smutny sposób. Jak donosi Gazeta Wyborcza, na miejsce przyjechała policja. Policyjni technicy kryminalistyki zabezpieczyli „narzędzia”, którymi wykonano napisy, a dokładniej – zabrali dzieciom kredę. Jak podaje Gazeta Wyborcza, policja wylegitymowała również dwie kobiety (matki rysujących dzieci). Podstawą do tego był art. 63a Kodeksu wykroczeń (umieszczanie np. znaków i plakatów bez zgody zarządzającego pod groźbą otrzymania grzywny lub ograniczenia wolności).

„Dwa duże auta. Policjantów było właściwie tyle samo jak nas (...) Już w środę, podczas dużego protestu w mieście policjanci mówili dzieciom, że na chodniku przy ulicy Retoryka kredą malować nie wolno. W czwartek z kolei dzieci usłyszały, żeby nie skakały, bo zamażą dowody w postaci zamalowanego chodnika” - powiedziała Marta Pytlak z inicjatywy Rodzina Bez Granic, cytowana przez Gazetę Wyborczą.

„Najpierw tłumaczono nam, że komuś nasze działania się nie podobają. A potem, kiedy wprost zapytałam, czy sprawy nie dałoby się załatwić pouczeniem, usłyszałam: to dyspozycje z góry” - dodała Marta Pytlak.

Kobieta wyznała także, że działania policji, spowodowane kilkoma rysunkami kredą, są dla niej wstrząsające. „Działania policji są dla nas wstrząsające. Rząd razi kilka rysunków kredą. Te smutne buźki, te pytania, gdzie są dzieci, komuś nie dają spokoju”. Aktywiści zapowiedzieli kolejne wizyty pod siedzibą PiS-u.

Zobacz także:
Redakcja poleca: Jak nie krzyczeć na dziecko – jak przestać krzyczeć? Jak krzyk wpływa na dziecko? [WIDEO]
Jeśli zastanawiasz się, jak nie krzyczeć na dziecko, najważniejszy krok do sukcesu masz już za sobą. Krzyczenie na dziecko przynosi bowiem fatalne skutki i wyrabia w maluchu nawyk rozwiązywania problemów podniesionym głosem. A to nie jest dobry kapitał na przyszłość. Psycholog wyjaśnia, czy można krzyczeć na dziecko, i jak przestać to robić.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy